Reklama

Dzień Grzeczności za Kierownicą [ZDJĘCIA]

5 kwietnia obchodzony jest już od wielu lat jako Dzień Grzeczności za Kierownicą. Został on ustanowiony we Francji, jednak rozlał się na całą Europę i pozwala na głębsze zastanowienie się nad kwestią owej uprzejmości na drogach.

Jak podaje Instytut Transportu Samochodowego,  "z badań (...) wynika, że ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach tj. oślepianie światłami, niebezpieczne zmiany pasa ruchu lub wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi, jazdę na zderzaku, nadużywanie klaksonu, ruszanie z piskiem opon, krzyki, obelgi itp. Jednocześnie tylko niewiele ponad 30 proc. badanych przyznaje, że im samym zdarzają się takie reakcje”. Kto zatem przyczynia się do wzmożonych, negatywnych emocji za kółkiem? Ano świadomie bądź nieświadomie my sami.

Złość, złe samopoczucie, pojazd, prędkość i inni uczestnicy ruchu nigdy nie są dobrym połączeniem. Nie da się jednak tego wszystkiego uniknąć. I choćbyśmy zawsze i wszędzie stosowali się do obowiązujących przepisów ruchu drogowego, zasad panujących na drodze i kultury – ciężko będzie się wystrzec negatywnych emocji.

Reklama

Nadmierna prędkość lub zbyt wolna jazda to tylko jeden z czynników wywołujących irytację wśród kierowców. Niestosowanie się do znaków drogowych i nieużywanie kierunkowskazów to kolejna zmora użytkowników ruchu drogowego. Gwałtowne, bezpodstawne hamowanie bądź tzw. jazda na ogonie skutecznie wyprowadzają z równowagi człowieka o iście anielskiej cierpliwości. Wykonywanie połączeń, pisanie SMS-ów, picie czy jedzenie też zostawmy sobie lepiej na postoje, by nie stwarzać zagrożenia zdrowia i życia nie tylko dla innych uczestników ruchu drogowego, ale też dla nas samych.

Musimy zmusić się do myślenia

– Nie ma nic gorszego, niż oślepianie długimi światłami. Wiem, że szczególnie późną nocą są one niezwykle pomocne, ale czasem mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku, szczególnie innemu kierowcy – mówi pan Grzegorz, zawodowy kierowca. – Należy pamiętać, by[paywall] w porę je zmienić, widząc nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd – dodaje.
– Mnie z kolei najbardziej irytuje zachowanie pieszych, którzy po wprowadzeniu nowych przepisów pewni, że zawsze i wszędzie mają pierwszeństwo, wchodzą na przejście, nawet nie rozglądając się wokół, mimo, że świeci się dla nich czerwone światło – opowiada pani Justyna. – Kierowca ma o wiele trudniej w tym przypadku. Ciężko zatrzymać się „na hurra”. Tu każda ze stron powinna się zmusić do myślenia – sugeruje.

Reklama

– Dla mnie problemem jest wymuszanie pierwszeństwa. Jeśli widzę, że mogę kogoś wpuścić, wpuszczę, lecz na Boga! Nic na chama. Wszyscy gdzieś się spieszymy, ale lepiej dojechać później i w całości niż na lawecie bądź – co gorsza – w karawanie – podsumowuje kolejny rozmówca.

Więcej życzliwości i wyrozumiałości

Przemyskie drogi nie są stworzone do użytkowania przez niecierpliwych kierowców. Drzewa, które szczególnie w tych starszych częściach miasta przysłaniają znaki drogowe, zbyt mała liczba miejsc parkingowych i urok jednokierunkowych uliczek to zmora niejednego mieszkańca. I o ile w dużej mierze oni już do tego przywykli, to kiedy do ruchu włączają się przyjezdni i turyści, często pojawiają się problemy ze wzajemnym zrozumieniem.

Jak jednak zadbać o tytułową grzeczność? Jak wszystko – to również zaczyna się w głowie. Podczas gdy jesteśmy wypoczęci i pozytywnie nastawieni, istnieje większe prawdopodobieństwo, że równie dobrze będziemy reagować za kółkiem na innych uczestników ruchu i swoją jazdą ich wspierać. Nie zapominajmy też o ustępowaniu pierwszeństwa służbom, mignięciu czasem w podziękowaniu uprzejmemu kierowcy, a przede wszystkim – stosowaniu się do przepisów Prawa o ruchu drogowym. W końcu czemuś mają one służyć i ułatwiać nam życie, a nie je uprzykrzać. Bądźmy też wyrozumiali dla kursantów nauki jazdy. Każdy z kierowców kiedyś przechodził ten trudny okres. Swoim zachowaniem i jazdą starajmy się nie stresować uczestników kursu, bo kto wie, czy za jakiś czas to oni nie będą kierowcami, którzy pomogą nam w awarii bądź zwyczajnie, po ludzku, pozwolą się włączyć do ruchu w korkach.
MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości