Jako wabik zastosował dwa żywe gołębie. Obok klatki ulokował stalowy potrzask z pułapką kłusowniczą. Celem był… jastrząb, który – zdaniem sprawcy – czynił szkody w przydomowej hodowli drobiu. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie.
Lubaczowska prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko 57-letniemu mieszkańcowi gminy Wielkie Oczy. To on 21 listopada ub.r. w Skolinie (gmina Wielkie Oczy; tuż przy granicy z Ukrainą) zastawił na łące – w pobliżu służącej jako wabik z przynętą zamkniętej klatce z schwytanymi wcześniej dwoma żywymi gołębiami – stalowy potrzask, w postaci samozatrzaskującej się pułapki kłusowniczej. Celem tego działania było schwytanie jastrzębia, który – jak tłumaczył – czynił mu szkody w przydomowej hodowli drobiu. Po trzech dniach, 24 listopada ub.r., w tak przygotowany potrzask sprawca złapał jastrzębia zwyczajnego (Astur gentilis), pozostającego pod ochroną gatunkową, jednocześnie powodując u ptaka złamanie otwarte i oderwanie lewej nogi...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 73% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze