Życie Podkarpackie nr 38/2019 Życie Podkarpackie nr 38/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 266/2019, Poniedziałek 23 września 2019 r., Tekli i Bogusława

Opublikowano
Przemyśl
SRS Czuwaj nie zagra o Superligę. Tarnów powalczy o salony
SPR PWSZ Tarnów zagra w barażach o awans do PGNiG Superligi piłki ręcznej. W absolutnym hicie sezonu 2018 – 2019 podopieczni Ryszarda Tabora zasłużenie pokonali na własnym parkiecie SRS Czuwaj, pozbawiając przemyślan szans na powrót po kilku latach na salony polskiego szczypiorniaka i sprawiając, że ekipa Piotra Kroczka ma już wakacje.
fot. Kamil Krukiewicz
Tomasz Kulka został najskuteczniejszym zawodnikiem SRS Czuwaju Przemyśl w sezonie 2018 – 2019. Zdobył 159 bramek.

Przed spotkaniem wszystko było jasne: tarnowianie, aby zagrać w barażach, musieli wygrać. Każde inne rozstrzygnięcie premiowało przemyślan, bo mieli nad rywalem dwa punkty przewagi. I wygrali, bo mieli jeden niepodważalny atut: przewagę własnego parkietu.
Trzeba się cofnąć do 8 grudnia 2018 r. To wówczas, na koniec I rundy mistrzowskich zmagań, czuwajowcy zmierzyli się z tarnowianami w swojej hali i po dość kuriozalnym spotkaniu, w którym długimi fragmentami byli panami sytuacji, przegrali 31:34. Kiedy stało się jasne, że w walce o pierwsze miejsce po fazie zasadniczej liczyć się będą tylko te dwa zespoły, niepowodzenie na własnym parkiecie miało fundamentalne znacznie. Niestety…

Ekipa SPR PWSZ nie przegrała we własnej hali w tym sezonie i nie było zbyt wielu argumentów, aby sądzić, że ta passa zostanie przerwana. Tylko absolutne poddanie się założeniom taktycznym, żelazna konsekwencja i dyscyplina, przede wszystkim w grze defensywnej, pielęgnowanie każdej akcji, wykorzystywanie do maksimum pomyłek rywala, mogło przynieść przemyślanom powodzenie.

Zaczęli wspaniale. Pierwsze 12 minut było jak z bajki. Inauguracyjne trafienie było dziełem Konrada Bajwoluka. Wyrównał Marcin Wajda, ale potem zupełnymi dominatorami parkietowych wydarzeń byli goście. Kolejne trafienia Mateusza Kroczka, Tomasza Kulki, Tomasza Biernata i K. Bajwoluka sprawiły, że w 12. min na tablicy wyświetlił się wynik 2:8. I w tym momencie – zupełnie niespodziewanie – w sprawnie funkcjonującej maszynie zacięło się wszystko. W ciągu 8 minut tarnowianie doprowadzili do remisu 8:8. Co prawda w 28. min po bramce Pawła Kubika, czuwajowcy zyskali dwa trafienia przewagi (9:11), ale na przerwę oba zespoły schodziły przy równowadze 11:11. Na szczęście dla przyjezdnych, bo Albert Sanek na finał I połowy nie wykorzystał rzutu karnego.

II połowa przebiegała już pod dyktando coraz pewniejszych i rosnących w siłę gospodarzy. Gospodarzy, którzy wystąpili bez swojej największej gwiazdy, czyli Daniela Dutki. W 37. min po dwóch z rzędu trafieniach Kacpra Lazarowicza było już 17:13. Przewaga miejscowych nie była znaczna, ale stabilna. Wahała się między dwiema a pięcioma bramkami. W 47. min było 24:19, kiedy ze skrzydła nie pomylił się były gracz SRS Czuwaju Damian Misiewicz. W 54. min, po bramce Jakuba Kowalika, wynik brzmiał 28:24. Przemyślanie nie byli w stanie zmienić sposobu gry, nie byli w stanie zaskoczyć tarnowian innowacyjnością akcji, słabo spisywali się w obronie. W ostatnich 6 minutach gry pierwsze skrzypce grał Michał Kubisztal, który zdobył aż 5 bramek. Ale to było za mało… W 58. min po jego trafieniu SRS Czuwaj zmniejszył straty. Było 31:29. Minutę później – 32:30. To było jednak wszystko, co mieli do zaoferowania. Finalne sekundy należały do tarnowian. Bramki K. Lazarowicza i Łukasza Nowaka ustaliły rezultat tych zawodów.


SPR PWSZ Tarnów – SRS Czuwaj Przemyśl 34:30 (11:11)

SPR PWSZ Tarnów: Barnaś, Ciochoń – Szatko 0, Jewuła 0, Sanek 5, Ł. Nowak 5, Lazarowicz 9, Pawłowski 0, Kowalik 6, Wajda 5, Chodara 1, Niemiec 0, Misiewicz 2, Mogielnicki 1, Drobiecki 0.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar – Wacek 0, Biernat 4, Stołowski 0, Kubik 1, Bajwoluk 6, M. Nowak 0, Kroczek 3, Obydź 1, Kulka 5, Maciej Kubisztal 4, Michał Kubisztal 6.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (obaj z Kielc). Kary: SPR PWSZ Tarnów – 18 min; SRS Czuwaj – 14 min. Widzów: 300.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Ss 185.25.123.190 28.04.2019

Ludzie miejscowi i z Przemysla stojacy pod halom nie zostali wpuszczeni na mecz bo hala miesci tylko 300 osób,to jak on chcą grav w superlidze,wiedzac ze mecz jest a ludzie nie zistaja wpuszczeni ,parodja

user
Ss 185.25.123.169 29.04.2019

Gdzie do superligi jak nawet hali nie maja ,hala na 300 osōb ,zeeo organizacji, ludzie miejscowi i duzo z P-sla nie zostalo wpuszczona bi nie potrafili zorganizowac imprezy masowej .gdzie do superligi panowie z czym do ludzi!

user
non 89.64.53.6 29.04.2019

Drodzy kibice z Przemyśla! Hala w Tarnowie mieści o wiele więcej osób, jedynie debilne przepisy nie pozwalają przyjąć większej ilości ludzi. Gratulujemy Wam świetnej drużyny i życzymy, abyście awansowali w przyszłym sezonie do Ekstraligi. Będziemy wtedy (oby!) grać już w nowej, supernowoczesnej hali, na którą serdecznie zapraszamy.  Darzymy Was wielką sympatią, co także było widoczne na parkiecie pomiędzy Waszymi i naszymi zawodnikami. Drobne spięcia i pyskówki nie mają najmniejszego wpływu na nasze wzajemne, koleżeńskie relacje. Pozdrawiamy! Kibice z Tarnowa

nr 38/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium