Reklama

Krzysztof Strent nowym wójtem Wiązownicy. Jak się rozkładały głosy?

23/12/2021 12:57

Krzysztof Strent został wybrany wójtem gmina Wiązownica. W drugiej turze przedterminowych wyborów, która odbyła się 19 grudnia, pokonał swoją kontrkandydatkę Marię Tabin-Matusz.

W drugiej turze wyborów wójta gminy Wiązownica frekwencja wyniosła 47,86 proc. Do urn poszło niemal 4500 mieszkańców gminy. To niezły wynik, choć nieznacznie niższy niż ten odnotowany w pierwszej turze. K. Strent otrzymał więc dość mocny mandat do rządzenia.

Przekonuje o tym także przewaga, z jaką wygrał. Zdobył 2625 głosów, niemal o 800 więcej niż jego kontrkandydatka, która zebrała 1827 kresek. Obrazu przewagi Strenta w wyborach dopełniają jeszcze dwa fakty. Po pierwsze[paywall] przegrał tylko w dwóch miejscowościach (Piwodzie i Cetuli) z jedenastu, w których ulokowano komisje wyborcze, a najwięcej głosów zgarnął w Szówsku i Wiązownicy.


Po drugie wyraźnie lepiej zagospodarował głosy kandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze i powalczył o kreski niezdecydowanych. Swój wynik poprawił o przeszło 1500 głosów, podczas gdy jego kontrkandydatka sięgnęła „zaledwie” po 600 z blisko 2400, które „pozostawiła” pozostała ubiegająca się o urząd siódemka.

Reklama

 

Co nie zagrało pani Marii?

Porażka Marii Tabin-Matusz nie jest chyba sensacją. Od początku było wiadomo, że wyścig będzie zacięty, a zwycięzca jest niepewny.

Długo zdawało się, że kandydatka sprawująca funkcję komisarza gminy dobrze prezentuje swoje atuty – była aktywna w mediach społecznościowych, mocno akcentowała swoją aktywność, nie epatowała kwestiami światopoglądowymi czy politycznymi, co mogłoby zrazić niektórych wyborców. W ostatecznym rozrachunku strategia ta okazała się nieskuteczna.

Niewykluczone, że niektórzy, podobnie jak Jan Kipczak, który wyraził taki pogląd  publicznie na jednej z sesji rady gminy, uznali, że na tymczasowym stanowisku M. Tabin-Matusz działa zbyt agresywnie. Niewykluczone też, że straciła na niestawieniu się na debatę zorganizowaną przez redakcję „Ekspresu Jarosławskiego” i telewizję POD24.

Nawet jeśli jej obiekcje były słuszne (czego nie oceniamy), odstąpienie od konfrontacji na żywo było poważną rysą wizerunkową.

Reklama

Po szczeblach…

Nowy wójt gminy jest jednym z najmłodszych w regionie, ma zaledwie 37 lat. Jest absolwentem geografii UMCS w Lublinie. Większą część swojej kariery zawodowej spędził w samorządzie lub jego instytucjach.

Od 2008 r. pracował w gminie Wiązownica, awansując od inspektora w Zakładzie Gospodarki Komunalnej Gminy Wiązownica, poprzez piastowanie funkcji dyrektora w tamtejszym ośrodku kultury, kończąc na najbardziej eksponowanych stanowiskach samorządowych – sekretarza gminy, a potem zastępcy wójta.

Pod koniec 2020 r. opuścił UG w Wiązownicy, by na krótko objąć funkcję sekretarza w UM w Jarosławiu. Od kwietnia br. jest prezesem Zakładu Usług Komunalnych w Przemyślu.

 

Reklama

Niewiele czasu na konsumpcję sukcesu

Krótka kadencja K. Strenta zapowiada się dość ciekawie. Trudno podejrzewać, by był w stanie zrealizować wiele więcej projektów niż te zainicjowane przez swojego poprzednika. Jedną z najbardziej interesujących kwestii jest to, jak nowy wójt ułoży sobie relacje z obecnymi w regionie siłami politycznymi.

Wójt Marian Ryznar niejednokrotnie zżymał się na fakt, że jego dążenia w zakresie rozwoju gminy albo nie otrzymują wsparcia, albo są wręcz torpedowane. K. Strent nie jest człowiekiem Zjednoczonej Prawicy, ale z drugiej strony nie wydaje się być tak wyrazistą osobowością jak jego poprzednik, więc możliwości kompromisu może być więcej, o ile na plan pierwszy nie wysuną się urażone ambicje.

Drugą szalenie istotną kwestią nadchodzącej kadencji jest odbudowa pozycji Radawy. Wydaje się, że kolejny sezon bez wody w Radawie powtórzyć się nie może. Nie sposób jednak do końca przewidzieć rozwoju pandemii, która zapewne na ustanowienie kąpieliska nie będzie mieć przełożenia, ale już na przywrócenie okolicy funkcji kulturalnej może.

Przede wszystkim jednak od kilku lat mówi się o złym stanie jazu umożliwiającego spiętrzenie wody na zalewie w Radawie. W kampanii wyborczej Marii Tabin-Matusz miało się „dać” przeskoczyć ten problem, czy K. Strent będzie miał te same możliwości? Niedługo się przekonamy.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama