Sześć osób, sygnatariuszy porozumienia pod nazwą „MOST Wielokulturowe Muzeum Przemyślan”, skierowało list otwarty do prezesa zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe SA w Warszawie Ireneusza Merchela w sprawie planów dotyczących modernizacji mostu kolejowego na Sanie. Ich zdaniem są one sprzeczne z wcześniejszymi założeniami. Do pisma dołączyli listę z ponad 3 tys. podpisów mieszkańców miasta.
Dokument parafowali: Joanna Markin (Wspólnie na 100), Błażej Wilk (Stowarzyszenie Most), Waldemar Hryniszyn (Fundacja Azymut), Igor Horkiw (Narodnyj Dim), Marek Janowski (Stowarzyszenie Muzeum Ratownictwa i Techniki) oraz Mariusz Sidor (Fundacja Galicyjskich Dróg Żelaznych)[paywall].
Autorzy listu ze zdziwieniem przyjęli plany PKP PLK, które – przy okazji budowy nowego mostu kolejowego na Sanie w Przemyślu – zakładają rozbiórkę połowy dawnego, zabytkowego mostu z 1891 r. Ich rozczarowanie jest podwójne. Po pierwsze frustruje plan zniszczenia ważnego, charakterystycznego zabytku Przemyśla, po drugie: przedstawienie przez PKP PLK koncepcji budowy nowego mostu (i zagospodarowania starej konstrukcji), zupełnie odmiennej od tej, która była konsultowana społecznie w 2016 r.
– Jako przedstawiciele stowarzyszeń czujemy się wyrazicielami woli mieszkańców Przemyśla, którzy w swej znakomitej większości nie godzą się na okaleczenie i rozbiórkę choćby części mostu. W ramach prowadzonej przez nas akcji zebraliśmy ponad trzy tysiące głosów za pozostawieniem mostu i dlatego uważamy, że właśnie tę zbiórkę należy uznać za jedyne, prawdziwe i obywatelskie konsultacje w sprawie przeprawy kolejowej na Sanie – powiedział B. Wilk.
„(...) Most przechodził burzliwe dzieje – był kilkakrotnie uszkadzany i odbudowywany, a w walkach o jego istnienie przelewali swą krew żołnierze Armii Krajowej i Orlęta Przemyskie. Nie będziemy jednak szczegółowo przedstawiać niezwykłej historii mostu. Jest ona bowiem władzom PKP PLK doskonale znana i zarazem całkowicie im obojętna. Nie jest jednak obojętna mieszkańcom naszego miasta, którzy chcą pozostawić most, nadając mu funkcję mostu-muzeum. W tej kwestii podjęliśmy odpowiednie starania i uzyskaliśmy od dyrektora Narodowego Muzeum Ziemi Przemyskiej pisemną deklarację gotowości przejęcia drugiej linii mostu na placówkę muzealną. Pierwszą linię przejmie miasto Przemyśl, co wynika z komunikatów PKP PLK i mamy nadzieję, że są one prawdziwe (...)” – napisali.
Nie kryją w liście irytacji na postępowanie PKP PLK. To sprawia, że całkowicie uzasadnione – ich zdaniem – będzie twierdzenie, iż ta firma nie dość, że manipuluje mieszkańcami Przemyśla, wypaczając wynik konsultacji społecznych, to jeszcze przykłada rękę do niszczenia ważnych polskich zabytków. „Dziwi nas jednak, że PKP PLK posuwa się do dezinformowania wiceministra infrastruktury, który w odpowiedzi na interpelację poselską, w dobrej wierze informował, że proces wyłaniania koncepcji budowy nowego mostu i zagospodarowania starego został skonsultowany ze społeczeństwem” – piszą autorzy listu.
„(...) Smuci nas to, że PKP PLK, jak przystało na odpowiedzialną firmę o skali europejskiej, zamiast chronić i pielęgnować zabytki techniki kolejowej, dąży do brutalnego niszczenia mostu kolejowego w Przemyślu. Niepokoi nas to, że sprawa budowy nowego i zagospodarowanie zabytkowego mostu ma tak nietransparentny charakter. Dlatego wzywamy PKP PLK do zmiany planów budowy nowego mostu na takie, które zakładałyby zachowanie starej konstrukcji w całości. Jeśli tak się nie stanie, by zapobiec zniszczeniu zabytku, użyjemy wszelkich przewidzianych prawem możliwości, jak i nieszablonowych rozwiązań, które zwrócą uwagę opinii publicznej na planowane barbarzyństwo, jakie za sprawą PKP PLK ma się dokonać w Przemyślu. Licząc na weryfikację planów PKP PLK, co do mostu w Przemyślu, oczekujemy na pozytywną odpowiedź oraz spotkanie, w czasie którego będziemy mogli przedstawić instytucję przejmującą drugą linie mostu i jej dyrektora” – podsumowali.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Stare zardzewiałe pruchno powinno się rozebrac i na zlom, a kto chętny na starocie powinien sobie zabrać kawałek złomu do domu. Nawiedzeni fanatycy staroci.
Panie Witku/ Walusiu, a po co dwa komentarze? ;)
Podziwiam pasjonatów. Też mam swoja pasję,która niestety ale dość wyraźnie drąży moją kieszeń.Most a szczególnie jego utrzymanie to naprawdę duże pieniądze.Rozumiem,ze nasi pasjonaci takie środki mają lub mają zapewnione źródło finansowania tegoż mostu.Można wówczas na drodze formalno- prawnej przekazać w opiekę istniejące konstrukcje mostowe.Obawiam się,ze nasi pasjonaci swoją pasję chcą koniecznie uprawniać z naszej miejskiej kasy.Bardzo byłbym wdzięczny by na forum publicznym wypowiedzieli się w tej sprawie a szczególnie źródeł finansowania ich pasji
Przecież to zagraża bezpieczeństwu ani ładne ani wartościowo historyczne, cebulami wam naprawdę nic nie pasuje...
Pisałem o tym wielokrotnie, jak można marzyć o pozostawienie tego zabytkowego ale obskurnego, zardzewiałego dziadostwa, zresztą kto oprócz kilku patriotów lokalnych z Wilkiem na czele i moją osobą wie że to zabytek, większośc widzi obrzydliwe i niestety niebezpieczne już tony zardzewiałego żelastwa. Ale z drugiej strony taki paskudny i obskurny jest cały Przemyśl więc drodzy patrioci pozostawienie w częsci tego dziadostws wpasowuje się do ogólnego wyglądu mieściny. I tu zapytam dlaczego patrioci, miłosnicy rupieci nie walczyli z wilczym zacięciem o pozostawienie XIX ruin zakładów mięsnych zwanych potocznie rzeźnią, runin zakładów mleczarskich czy zakładów rybnych wszystko 100 letnie manufaktury, przecież drodzy miłośnicy historii macie inne stukilkudziesiętne rudery, tj ruiny koszar austriackich poźniejsza Pomona na Czarnieckiego, ruiny synagogi przy Grunwaldzkiej, za niedługo będą w ruinie kolejno zabytkowy Dom Robotniczy , Kino Bałtyk, ostatnio niby wyższa szkoła A i Z, synagoga na Słowackiego czy 120 letnia, spalona kilka lat temu parowozownia na Mariackiej, radzę zobaczyć naocznie jak tam jest pięknie. A więc drodzy lokalni miłośnicy dziadostwa, mimo że ten porudziały z rdzy most kolejowy pasuje do tego okropnego niby parku zwanego za moich czasów małpim gajem a obecnie o zgrozo co napawa wstydem pułkownika Witolda Pileckiego jednego z największych i bohaterskich postaci II wojny światowej dlatego wolałbym drodzy historycy by uporzadkować ten teren by był godny upamiętnienia tego wielkiego człowieka i tu macie pole do popisu i działania a nie biadolenia od lat że park sprzedany nie wiadomo komu , psuje od lat jedynie krajobraz w samym centrum zadupia. A co do mostu, zadecyduje inwestor i wykonawca czyli płatnik tj PKP, który w co wierzę zadecyduje o ostatecznym wyglądzie nowego na co od lat czekam, nowoczesnego, estetycznego mostu, zaś pocięte kawałki zabytku wszyscy obrońcy rupieci mogą sobie zabierać na prywatne posesje, tworzyć kolejne muzea szmelcu i dziadostwa. Pozdrawiam racjonalnie myślących.
Sam, kurde, jesteś nawiedzony - Waluś/ Witek.
Aleś ty skromny - "z Wilkiem na czele i moją osobą wie że to zabytek".I co znowu się obrazisz i napiszesz, że nie na temat.Ha, ha, ha...
A tak poza tym, wg mnie jest częścią naszej historii, jak sam piszesz zabytki należy odnowić a nie burzyć. Pytanie dlaczego jest w takim stanie w jakim jest i nikt wcześniej nie zadbał żeby nie popadł w ruinę.A ja chętnie kawałek wezmę gdyby oddawali!
Most do rozbiórki ?!? Czy wyobrażacie sobie aby coś takiego zaczęli robić z Wieżą Eiffla w Paryżu albo z Statuą Wolności w Nowym Yorku ?!? Takie rzeczy to możliwe tylko tutaj !!!
A czy ktokolwiek się pokusił na wycenę choćby tylko piaskowania i malowania tej połowy która miałaby zostać? Można wystąpić do PKP jakie były koszty ostatniego remontu by choć w przybliżeniu mieć jakieś wyobrażenie. Co za durny naród.
Do tsa chłopie, wylej na swoją pałę szklankę zimnej wody bo wodę obecnie ze względu na grożącą suszę należy oszczędzać. Jak możesz porównać ten most, stary owszem, historyczny też do monumentalnych, znanych na całym świecie budowli czyli wieży Eiffla czy Statuy Wolności. Wymienione przez ciebie obiekty zarabiają na siebie miliony, ponadto powtarzam są znane na całym świecie zaś historia przemyskiego mostu kolejowego już w ruinie nie jest znana 90 procentom mieszkańcom, o Żurawicy, Radymnie czy Jarosławiu nie wspomnę. Dlatego porównywanie takie jest bez sensu, prostu głupie. A jeśli chodzi o odnawianie czyli reanimację trupa, Przemyśl nie stać nawet na wiadro farby co dopiero odnowienie ogromnej konstrukcji, łączniebz zabezpieczeniem i odmalowaniem specjalistyczną pokrywą oczywiście po uprzednim dokładnym oczyszczeniu z rdzy. A to już miliony, kto wyda taką kasę, ty?, rodzimi patrioci, przecież Bakuna i spółki nie stać nawet na wykoszenie trawy i chwastów w centrum, czy systematycznie utrzymanie czystości w mieścinie. Czy nie widzicie, czy jesteście ślepi jak wyglądają przemyskie kamienice i domy przecież 90% wymaga natychmiastowego remontu i odmalowania. Na resztę szkoda czasu i słów.
Z tego mostu trzeba zrobić kładkę rowerową i wtedy zabytek zostanie, a wybudować całkiem nowy most, żeby Pendolino mogło wreszcie dojechać do Przemyśla :))
stary drogowieci to jest rozsądny pomysł , z tego jednego pasa torów gdzie główne przęsło jest niższe , adaptować konstrukcję na kładkę pieszo -rowerową A na żyletki można przeznaczyć inny złom !!!
Dlatego właśnie Polacy żyją na tak niskim poziomie jak żyją... W Europie Zachodniej czy w USA dba się o takie relikty przeszłości. Sam byłem świadkiem jak Administracja w jednej z kamienic przy ul Rejtana zdarła zabytkowe kafle na klatce schodowej i wyłożyła posadzkę najtańszym tzw. "gresem technicznym" po 11zł za m2... Po czym całą sprawę skwitowali " Bo ludzie chcą nowe" ... Lekkomyślność i brak wiedzy powoduje, że tkwicie w tym Przemyskim bagnie i myślicie, że jesteście nowocześni.
Do Mirandy i Starego Drogowca, ile przeznaczycie na te mądre pomysły kasy ze swojej kieszeni, nie z budżeu gminy czy PKP. Czy sądzicie że kolejna oczywiście zbędna kładka jak nazywacie zrobi się sama ta na pstryknięcie palcami czy zgodnie z waszą bujną wyobraźnią. Nie muszę dodawać ile innych inwestycji oprócz przebudowy samego mostu należało by poczynić by umożliwić jakikolwiek ruch np rowerowy bo to raczej milionowe nakłady a wasza bujna wyobraźnia i pomysły są niewyczrpane, niedawno czytałem że ten stary w co niewierzę pozostawiony złom będzie stanowić częsc muzeum ziemi przemyskiej. Ciekawe ile pan Jarosz ma na to kasy skoro samo muzeum od lat cienko przędzie i zawsze z radością czekają na sponsora. No cóż, pisać można, fantazjować również bo to za darmo nic nie kosztuje, ale i tak jak już pisałem powyżej zdecyduje o wszystkim główny wykonawca i tym samym sponsor ponoszący wszelkie koszty budowy nowego i nowoczesnego mostu czyli inwestor PKP. Osobiście od lat czekam na ten ruch ze strony PKP bo mieszkając od ponad 60 lat w tym rejonie już na ten zardzewiały złom nie mogę patrzeć.
Niskie przęsło zostawić jak pieszą kładkę, przęsło wyższe wyburzyć i w tym miejscu wybudować nowoczesny most (coś na wzór proponowanych projektów)...wilk syty i owca cała...miasto musi się zmieniać i iść z duchem czasu. Przęsło wyższe zdemontować...i barką zaholować na wysokość kmieci...i zgodnie ze starymi projektami przerzuć je na wysokości ul. Rzecznej jako piesze lub do 2ton wahadłowo dla ruchu lokalnego. Mniejszy koszt, duch miasta zachowany.
A ileż to kolega chce mieć tym przejść , przejazdów , ścieżek , kładek? Ludzi w Przemyślu już mniej niż przed 1939 r. czyli w okresie międzywojennym , niedługo będzie jak przed I wojną czyli poniżej 50 tysięcy głównie emerytów i rencistów , czasem na tych obecnych mostach pustki , kładka pieszo- rowerowa przeważnie pusta , chodzę po Przemyślu od lat , więc widzę i obserwuję jako przemyski obserwator a tu rewelacja pomysł od razu do przyjęcia , do realizacji kolejna kładka piesza na moście kolejowym . Ludzie czy upadliście na głowy , piszesz "miasto musi się zmienić , iść z duchem czasu" a chcesz pozostawienia starego mostu , zardzewiałych setki ton szmalcu . Naprawdę dziwny duch czasu i postępu, co tu już nie będzie wg/ niektórych , muzeum , kładka rowerowa , kładka piesza a będzie wielkie gówno bo i tak zadecyduje PKP główny inwestor i wykonawca o czym piszę wielokrotnie i ostatni raz .Dziwny postęp , duch czasu. Należy się modlić by PKP wreszcie ruszyło z tym nowym mostem bo jakoś to się od lat odwleka i ślimaczy , teraz ten wirus będzie pretekstem do dalszego odwlekania , choć gdyby to dotyczyło np. Rzeszowa , Stalowej Woli , Mielca czy Jarosławia dawno nowoczesny most cieszyłby oczy przyjezdnych których w Przemyślu jak na lekarstwo i nas mieszkańców których również coraz mniej.
To Pan Obserwator musi chyba wyjechać do Rzeszowa...wtedy nie będzie narzekał. Każdy ma swój pomysł...mój był taki. Miasto się zmienia na lepsze, oczywiście nie tak szybko jakbyśmy chcieli...ale się zmienia a nam przede wszystkim trzeba uśmiechu na twarzach i życzliwości dla siebie.
Mieszkałam w kamienicy przy ul Rejtana 6 na podłodze korytarza znajdowała się zabytkowa posadza wraz z zabytkową sygnaturą producenta. Posadzka ta była w kolorze jasno-brązowym. Zapewne płytki te zdobią teraz jakiś prywatny, betonowy bunkier osoby z administracyjnego ,,świecznika", były tam także zabytkowe wahadłowe drzwi. Uważam, że takim stanem rzeczy powinny zająć się organa ścigania,
"...Nie jest jednak obojętna mieszkańcom naszego miasta, którzy chcą pozostawić most, nadając mu funkcję mostu-muzeum..."Mi jest obojętne i jestem mieszkańcem miasta, a nie wsi wokół miasta.Jeśli to Stowarzyszenie będzie z własnej kieszeni utrzymywać ten "gruz" spoko. Jeśli miasto ma się do tego dokładać - to NIE.Ktoś kiedyś chciał fort/forty bo niszczeją. Przykład obok Sanowej. I co z tego wyszło? KUPA. Hahaha.Pfffff - nieodpowiedzialna banda dzieciaków.
Mój drogi fidelfie, pan przemyski obserwator bywał w Rzeszowie ponad pół wieku temu i wielokrotnie póżniej dlatego nikt nie prawa sugerować gdzie mam wyjechać i co mam na emerturze robić. Natomiast mam prawo i powiem więcej zabierać głos w czasem drobnych, czasem istotnych dla Przemyśla sprawach więc od ponad 20 lat jako "przem", i obecnie wnikliwy przemyski obserwator staram się to nadal robić. I nikt również pan, młody jak domniemuję kolego nie ma prawa mnie pouczać co, jak i kiedy mam pisać w różnych sprawach i tematach. Widzę jednak że Przemyśl zmienia się na gorsze pod każdym względem nawet 38 tysięczny Jarosław wyprzedza naszą mieścinę o conajmniej dekadę, choć lubię Jarosław i jarosławian. Miałem nie polemizować już ale robiłem wyjątek.
Wychodzi na to, że jedyny emeryt wypowiadający się na forum to obserwator a cała reszta to gówniarze.Hmm...
Jestem osobą już w średnim wiek choć młody duchem...i nie wiem pod jakim względem Jarosław miałby być lepszy (z całym szacunkiem dla Jarosławia i jego mieszkańców)...fakt mają większą i nowocześniejszą galerię handlową (ale przez 10 lat nie mieli a my mieliśmy) i lepszy basen (ale kiedy u nas był już od lat kryty w Jarosawiu nadal był otwarty)...a poza tym? huta?, Lier? Mendolez?...nic nowego, te zakłady działają na podbudowie starych tak jak i nasze przemyskie (przynajmniej nasze dalej są nasze)...proszę sobie sprawdzić w GUS-ie statystyki dla miast i powiatów. Zgodzę się z Panem że mamy zastój...ale taki sam zastój ma Pan i w Jarosławiu, Krośnie, Tarnobrzegu, Zamościu, Chełmie itp..bywam w tych miastach i nie widzę zauważalnej różnicy. W Polsce rozwijają się tylko duże miasta i tego nie zmienimy.
Stare zardzewiałe pruchno powinno się rozebrac i na zlom, a kto chętny na starocie powinien sobie zabrać kawałek złomu do domu. Nawiedzeni fanatycy staroci.
Kupa złomu, i tyle
Panie Witku/ Walusiu, a po co dwa komentarze? ;)