Życie Podkarpackie nr 42/2017 Życie Podkarpackie nr 42/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 297/2017, Wtorek 24 października 2017 r., Rafała i Marcina
Opublikowano
Przemyśl
Dżungla przed oknami kamienicy przy Rakoczego
– My nie musimy wyjeżdżać w Bieszczady, żeby zaznać dzikiej przyrody, bo mamy jej aż za wiele tuż przed naszymi oknami – ironizują mieszkańcy kamienicy nr 13 przy ulicy Rakoczego.
fot. Jacek Szwic
– Prawie pod oknami rośnie nam dżungla - – mówią mieszkanki kamienicy nr 13.

Dżungla, jak mówią mieszkańcy zrzeszeni we Wspólnocie Mieszkaniowej Rakoczego 13, utrudnia im życie. Faktycznie zielska w niektórych miejscach mają dobrze ponad trzy metry wysokości.

– W kamienicy mieszkają głównie ludzie starsi, są wśród nich alergicy, którzy cierpią w okresie pylenia roślin. Jedna z mieszkanek choruje na astmę – mieszkańcy wyliczają niedogodności.

– Na parterze mieszka 92-letni pan, sybirak, który już nie chodzi, a przez okno może zobaczyć tylko gęste zarośla i zaledwie skrawek nieba. Bujna roślinność jest siedliskiem owadów, a szczególnie kleszczy, które z wiatrem dostają się do naszych mieszkań. Wśród krzaków rośnie niebezpieczny i groźny dla zdrowia barszcz Sosnowskiego. Roślinność rozpleniła się tak, że w okolicy zakrętu zasłania drogę, co było powodem niegroźnego na szczęście wypadku. Naszą ulicą prowadzi trasa turystyczna na Kopiec. Latem przechodzą tędy turyści, nie wiedząc, że tu jest cmentarz, dziwią się dżungli w centrum miasta. Uważamy, że koniecznie trzeba wyciąć to zielsko – kończą mieszkańcy, którzy monitowali już w tej sprawie w urzędzie miasta, straży miejskiej i Inspektoracie Sanitarno- Epidemiologicznym.

fot. Jacek Szwic
Krzaki i chwasty już dawno przerosły człowieka.
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
9 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
jos. 188.146.132.25 21.07.2017

Rozumiem, że Gmina Żydowska ma duży problem z utrzymaniem w porządku wszystkich miejsc pamięci i pochówku w Polsce. Powód jest prosty: w Polsce, wbrew temu, co twierdzą niektórzy, naprawdę nie zostało już wielu Żydów. A na pewno nie w Przemyślu. Ale nie rozumiem, dlaczego mieszkańcy wolą pisać do gazety, zamiast ten naprawdę niewielki teren samodzielnie uprzątnąć. Przecież te chwasty nie wyrosły w ciągu jednej nocy. Nie trzeba też w ciągu jednego dnia tego terenu wyplewić. Czy to taki problem zaprosić młodzież szkolną? Zachęcić do stałej opieki nad terenem? Czy to taki problem zaangażować młodsze pokolenie, krewnych mieszkańców kamienicy? Na czym polega problem? Czy gdyby był to cmentarzyk katolicki, mieszkańcy też pozwoliliby na taką dewastację? Nie ma w Was za grosz obywatelskości. Może życie w pobliżu cmentarza świadczącego, że nie byliście ty pierwsi i jedyni, tak Was paraliżuje? Do roboty!

user
Stary mieszkaniec Przemyśla 79.184.78.104 21.07.2017

Skoro właścicielem jest Gmina Żydowska to może wynająć w Przemyślu firmę która będzie co jakiś czas kosić ten teren.Podobna sytuacja jest na ul.Słowackiego na skwerze koło dawnej Biblioteki,tam też nikt nie dba o porzadek ale pieniążki za parkowanie aut przed dawną biblioteką to potrafią brać!! Nie mam nic przeciwko żydom ale skoro państwo polskie oddało wam wasze włości (a własciwie waszym potomkom) to zadbajcie o to aby te pozostałości kultury żydowskiej w Przemyślu miały jako taki wygląd,przecież to jest wasz kawał historii.Przemyśl to miasto wielokulturowe,włascicielami terenów są różne nacje,a najlepiej będzie jak każdy gospodarz w odpowiedni sposób bedzie dbał(przynajmniej wizualnie) o swój teren.Każdy gospodarz niech oczyści najpierw swój teren i może go postawi za wzór,a potem dołączą do tego pozostali ! Ludzie ! Własne brudy sprzatać po sobie a nie czekać aż zrobią to inni....Pozdrawiam!!

user
adc 94.40.33.224 22.07.2017

Nie lepiej byłoby  kupić litr randapu opryskac a nie pisac i się uzalac NO ALE WTEDY ZDJĘĆ BY WAM NIE ZROBILI

user
mam piękny widok z okna 178.37.202.189 22.07.2017
Ja  nieużytki obok mego domu sama sprzątam wykaszam trawy i mam satysfakcję że   coś dla samego zdrowia i otoczenia zrobię bo gdybym czekała aż ktoś z urzędów się pofatyguje i miejskie działki uprzątnie to już by domu nie było widać ,a są działki obok prywatne zaniedbane drzewa i krzaki ale mamy  tu dziki/ te dopiero bałaganią /sarenki piękne rano się pasą obok domu spacerują  a lisek co dzień jest na podwórku i tak zieleń mamy ,zwierzyna jest,atrakcji aż miło. Wyjść z domów z sąsiadami  i pogadacie i posprzątacie i  potem powiecie/ WARTO BYŁO ./
user
Kapłaniszcze 89.64.17.38 22.07.2017
Toż to są kultowe zarośla... Czasem dobrze mieć w mieście kawałek dżungli.
user
Cohen 83.24.77.243 19:31:41 22-07-2017

Brak mi tu wsparcia "ekologistów", którzy uważają, że w życiu człowieka natura ma decydujący głos i w nią należy się wsłuchiwać (tzw. głęboka ekologia) a nie w głos człowieka, który wobec niej (natury) jest tak głupi, że nie powinien podejmować żadnych decyzji. Oczywiście,  głupota nie dotyczy "ekologistów" i innych miłośników natury, oni są od niej uwolnieni, wszak wiara w "naturę" ma przewagę nad wiedzą. 

user
maja 31.175.245.231 23.07.2017

NIC NIE SPRZATAJCIE, NIE KOSCIE I NIE SADZCIE KRZEWÓW , bo urzad Wam zaraz dowali podatek za  ,, niby dzierzawę ,, !!!!! Jest to planowane od jesieni br.!!!

user
Adam 31.175.245.231 23.07.2017

Czyli lepiej niech będzie dżungla ? Nie można zadbać o pobocza , bo zaraz nas zniszczą podatkami ?? To jest C H O R E !!!!!!!

user
mania 31.183.9.186 25.07.2017

a sami nie mogą popracować na świeżym powietrzu i wyciąć ? każdy czeka aż ktoś inny zrobi dbajmy o swoje sąsiedztwo a będzie lepiej i ładniej.!!!!

Sonda
Jak często wyjeżdżasz na zagraniczne urlopy?
  • Przynajmniej raz do roku
  • Częściej niż raz do roku
  • Raz na kilka lat
  • Urlop zawsze spędzam gdzieś w Polsce
  • Nigdy nie wyjeżdżam podczas urlopu
nr 42/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium