Reklama

Przez lata ratował innych. Teraz sam potrzebuje pomocy

18/11/2016 18:15

Grzegorz Olko od 12 lat pracuje w przemyskim pogotowiu ratunkowym. Przez lata pomagał innym, teraz to on potrzebuje pomocy. W sierpniu zdiagnozowano u niego raka. – Chcę wyleczyć chorobę. Mam dla kogo żyć – mówi.


fot.archiwum rodzinne

Jako ratownik pracuje od 2004 r. Trzy lata temu pojawiły się u niego dolegliwości laryngologiczne: najpierw pieczenie i drętwienie języka, w końcu paraliż nerwu podjęzykowego. Kolejne badania nie pozwalały na postawienie diagnozy. Dopiero pod koniec sierpnia tego roku choroba ujawniła swoje oblicze. To rak gruczołowo-torbielowaty ślinianki podżuchwowej. – Wcześniej nie było guza. Rak naciekał wzdłuż nerwu i żadne badania obrazowe go nie wykrywały – wyjaśnia.

We wrześniu przeszedł pierwszą operację wycięcia guza. W październiku kolejną – wówczas wycięto tkanki znajdujące się wokół zmian chorobowych. Niestety, okazało się, że one również są zaatakowane przez nowotwór.

Reklama

Jak pomóc?

Wpłat można dokonywać tutaj:

Grzegorz Olko


fot.archiwum rodzinne

Nie mogę się poddać

Teraz pana Grzegorza czeka radioterapia. Potem – być może kolejna operacja, związana z usunięciem znacznej części jamy ustnej i wykonaniem jej rekonstrukcji. To standardowa procedura. – Chcę wspomóc standardową terapię, aby była bardziej skuteczna. Nie chcę zaleczyć choroby na jakiś czas, chcę ją wyleczyć, żeby żyć dla mojej wspaniałej rodziny – mówi Grzegorz Olko.

Na własną rękę zaczął szukać innych form terapii. Wysłał materiał do badań genetycznych, które prowadzi szwajcarska firma. Wynik może pokazać, który gen uległ mutacji i pomóc odnaleźć lek na tę chorobę. – Jest to rzadki rodzaj nowotworu i trudno znaleźć jakieś nowe metody leczenia – przyznaje pan Grzegorz.

Reklama

Odnalazł lek GcMAF, który aktywuje układ odpornościowy do zwalczania komórek rakowych. Preparat musi być sprowadzony z kliniki w Japonii. Terapia trwa minimum 6 miesięcy. Jej koszt to prawie 30 tysięcy zł. – Polscy lekarze stwierdzili, że warto spróbować zastosować ten lek jako kurację wspomagającą przy radioterapii. Nie powinien zaszkodzić, a może pomóc – mówi.

Badania genetyczne kosztowały go 15 tys. zł. Tę kwotę zebrał wśród rodziny. Aby zebrać 30 tys. zł na GcMAF założył zbiórkę na portalu pomagam.pl. Odzew przerósł najśmielsze oczekiwania. Już pierwszego dnia udało się zebrać połowę potrzebnej kwoty. – Dziękuję wszystkim za wsparcie. Nie spodziewałem się takiej reakcji ludzi. Nie mogę się poddać. Co wieczór siedzę i myślę, co jeszcze mogę zrobić, żeby wspomóc leczenie – mówi G. Olko.

Reklama

Lek GcMAF to niejedyny wydatek, jaki czeka pana Grzegorza. Radioterapia wiąże się z dojazdami do szpitala oraz zażywaniem odpowiednich suplementów, które mają chronić organizm przed negatywnym działaniem terapii. 


fot.archiwum rodzinne
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pepe - niezalogowany 2016-11-18 19:05:36

    Tu nie ma ważnej informacji ale już dajemyhttps://pomagam.pl/GrzegorzOlkoLink powyżej pomoże znaleźć ci miejsce gdzie można dokonać wpłaty !!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Risen - niezalogowany 2016-11-18 19:06:08

    Dla wszystkich zainteresowanych: https://pomagam.pl/GrzegorzOlko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-11-18 20:27:49

    NIE DAJ ZAROBIĆ LEKARZOM - HARMONICA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama