Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Piękny trawnik po zimie.
Żółta, schorowana darń pełna kałuż nie stanowi wymarzonej wizytówki zadbanego ogrodu. Aby murawa była gęsta i zielona, musi być odpowiednio pielęgnowana, napowietrzona, a podłoże rozluźnione. Porady jak odświeżyć trawnik po zimie. Regeneracja trawnika.

Zdrowy i ładny trawnik każdego roku pozwolą nam uzyskać dwa podstawowe zabiegi pielęgnacyjne: wertykulacja i areacja. – Wertykulacja polega na płytkim pionowym nacinaniu darni od kilku milimetrów do kilku centymetrów w głąb, co pozwala usunąć resztki starej, martwej darni, przypominającej filc i szczelnie pokrywającej młodą trawę, utrudniając bądź wręcz uniemożliwiając jej wzrost. W owej filcowatej warstwie mogą też się rozwijać grzyby i bakterie. Usunięcie jej ułatwi przenikanie tlenu, światła, składników pokarmowych oraz wody do korzeni traw, zwiększając skuteczność podlewania i nawożenia trawnika – tłumaczy Marek Jucha, właściciel sklepu ogrodniczego. Wertykulacja pomoże w walce z chwastami, mchem i roślinami płytko ukorzenionymi, nie uszkadzając przy tym głębiej korzeniącej się trawy. Nie łudźmy się jednak, że zabieg całkowicie wyeliminuje chwasty, do tego służy już specjalny selektywny środek.

Regenerujemy murawę

Wertykulacja powinna być jedną z pierwszych prac upiększających ogród wczesną wiosną. Wykonać ją można także jesienią, ale nie później niż w listopadzie. Zabiegów nie wolno natomiast przeprowadzać zimą i podczas suchego lata, bo efekt będzie odwrotny do oczekiwanego, poza tym możemy uszkodzić urządzenie. Wertylukacji powinno się dokonywać 2 razy na 12 miesięcy, jednak niektóre odmiany trawy, aby ładnie rosły, potrzebują do 3 przecięć w roku. – W sklepach ogrodniczych dostępne są wertykulatory ręczne, czyli rodzaj grabi wyposażonych w wąskie, ostre zęby i kółka ułatwiające prowadzenie, dedykowane posiadaczom niewielkich trawników. Właściciele średnich i dużych terenów do napowietrzenia powinni się zaopatrzyć w wyposażone w zestaw noży nacinających darń wertykulatory z napędem elektrycznym lub spalinowym, jeśli na działce nie mamy prądu – mówi M. Jucha. 

Napowietrzamy podłoże

Aeracja jest zabiegiem głębszym niż wertykulacja (10 do 15 cm w głąb murawy), nie służy więc tylko przeczyszczeniu trawnika, lecz rozluźnieniu i napowietrzeniu podłoża poprzez nakłuwanie kolcami. Dzięki zabiegowi trawnik szybciej regeneruje się po zimie, korzenie trawy stają się silniejsze, zwiększa się też wytrzymałość upraw, a nawozy i woda łatwiej wnikają w głąb gleby i zasilają korzenie. Nie powstają też kałuże. Aby przeprowadzić aerację możemy zaopatrzyć się specjalne nakładki na buty lub walec ręczny z kolcami. 

Będzie to jednak zajęcie pracochłonne, więc jeśli cenimy swój czas, warto zaopatrzyć się w urządzenie z własnym napędem. – Aerację najlepiej przeprowadzić wczesną wiosną lub jesienią. Przydomowym trawnikom do ładnego wzrostu wystarczy jeden zabieg do roku. Ale na działkach pokrytych ciężką ziemią, trawnikach publicznych, boiskach, które często są zadeptywane, warto powtórzyć go nawet do 3 razy w roku – sugeruje M. Jucha. Po usunięciu zeszłorocznych traw i innych odpadów organicznych zbieramy je za pomocą grabi lub mechanicznie – kosiarką, następnie możemy wykorzystać jako kompost.




tagi: działka i ogród, regeneracja trawnika,  napowietrzanie trawnika
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę