Życie Podkarpackie nr 46/2018 Życie Podkarpackie nr 46/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 323/2018, Poniedziałek 19 listopada 2018 r., Elżbiety i Seweryna
Opublikowano
Okiem mamy Majówki: 2-latek przed telewizorem?
Zwolennicy oglądania telewizji mówią: bajki kształcą i rozwijają. Przeciwnicy twierdzą, że telewizja szkodzi i ogłupia. Jaka jest więc prawda? Kiedy dziecko może zacząć oglądać bajki? Te pytania, jak każde inne, które są związane z rozwojem Twojego dziecka, są trudne. Im więcej rodziców, tym więcej różnych opinii.

Temat jest mi bliski i spotykam się z nim na co dzień. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale maluch już około pierwszego roku życia spogląda z zaciekawieniem na szklany ekran, który go tak zaciekawia, że siedzi nieruchomo przez długi czas. Rozwój technologiczny, wszechobecne telefony komórkowe, tablety, smartwatche, wszystko co się świeci, rusza, zaciekawia dziecko, które chłonie w szybkim tempie wszystkie nowinki technologiczne. Myślę, że nie da się go wychowywać w czterech ścianach, bez dostępu do technologii i mediów. To wszystko odbywać się powinno „w granicach normy”. Tę normę wyznacza rodzic. Jeśli kupi dziecku tablet i zostawi je z nim sam na sam, to konsekwencje takich działań na dłuższą metę mogą nie być za ciekawe. No chyba, że dziecko jest już dorosłe ;) Warto wspólnie poznawać nowe możliwości. Dzięki temu masz kontrolę nad tym, co Twoje dziecko robi w sieci. Wspólnie budujecie też relację. Podobnie jest z telewizją. Jeśli Twoje dziecko wyraża zainteresowanie telewizją, pozwól mu obejrzeć bajkę ze zwierzątkami, traktorkami czy rodzinką Treflików. Bajki uczą, to prawda! W bajkowym świecie możesz przenieść się do Afryki, poznać dzikie safari, zwiedzić najpiękniejsze miejsca na świecie. Ja pozwalam swojemu synowi oglądać bajki, lecz robimy to wspólnie i trwa to około 30 minut dziennie. Nie widzę w tym nic złego. Jeśli czas spędzony przed telewizorem jest stale przekraczany, może to powodować u dziecka rozdrażnienie, zdenerwowanie, które niełatwo okiełznać. Rodzice, którzy definitywnie zabraniają swoim dzieciom oglądania telewizji, mają poczucie, że w ten sposób uchronią dziecko przed złem tego świata. Może i jest to metoda? Jakie jest Wasze zdanie? Co myślicie na temat wspólnego oglądania bajek z dzieckiem?


Jeżeli chciałybyście bądź chcielibyście, tatusiowie, poruszyć kwestie, które Was nurtują, zapraszam do nadsyłania pytań, opinii na adres e-mailowy: monika.x.maj@gmail.com.


 

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 46/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium