Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2016, Sobota 10 grudnia 2016 r., Julii i Daniela
Opublikowano
Przemyśl
Dlaczego pomnik „Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia” powstaje nad Sanem
Poczta do redakcji: Od pewnego czasu pojawiają się w prasie uwagi dotyczące powstającego w naszym mieście pomnika „Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia”. Głos na ten temat zabierały rożne grupy przemyskiej społeczności, a ostatnio w Życiu Podkarpackim (z 10.02 br.) komentarz na temat umiejscowienia pomnika zamieścił re-daktor Jacek Szwic, anonimowa starsza pani oraz pani Danuta, odnosząc się do wspomnień członków swych rodzin, związanych z deportacją z rampy na Bakończycach w pamiętny dzień 10.02. 1940 r.

Myślimy, ze przyszedł czas na to, by w tej sprawie wypowiedzieli się publicznie pomysłodawcy i inicjatorzy powstania pomnika – jeszcze żyjący przemyscy sybiracy. Słusznie zauważa rozmówczyni autora komentarza Czemu nad Sanem, a nie na rampie?, że rocznica wywózki i uroczystości z nią związane odbywają się na Bakończycach jeden raz w roku. I wówczas nasze przemyskie społeczeństwo uaktywnia się i zdopingowane przez jeszcze żyjących wiekowych sybiraków, świadków tamtych wydarzeń i organizatorów upamiętnienia, pojawia się na nieczynnej rampie na Bakończycach. Starsza Pani nie rozumie „decyzji władz o lokalizacji pomnika”. (..) Postaramy się przytoczyć argumenty, które przemawiały za wyborem przez sybiraków (nie władze) miejsca posadowienia pomnika obok bunkra na linii Mołotowa wytyczonej na Sanie.

Nasz pomnik

Nasz pomnik stanie nad Sanem. W miejscu upamiętniającym tragiczne fakty z dziejów naszej Ojczyzny i podzielonego granicą na Sanie Przemyśla. Elementem fortyfikacji Linii Mołotowa były schrony bojowe. Jeden z takich schronów zachował się do dziś i znajduje się na działce sąsiadującej z działką powstającego pomnika ,,Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia”. Ten schron, bunkier jest w pewnym sensie pomnikiem – świadkiem II wojny światowej, związanym z lokalnymi dziejami miasta. 17 września 1939 roku jest dla sybiraków datą początku Golgoty Wschodu. 17 września to dla nas święto – Dzień Sybiraka, ustanowiony przez Sejm RP.

Powstający pomnik upamiętnia tragiczną przeszłość nie tylko sybiraków, ale również ofiary Katynia. Jest przekaźnikiem historycznej pamięci obu tragedii narodu.

Jakie zatem argumenty przemawiają za wyborem Bakończyc, by na rampie upamiętniać pomordowanych w Katyniu oficerów? My, sybiracy, ze zrozumieniem odnosimy się do emocjonalnych argumentów pań wypowiadających się na temat wyboru miejsca dla ww. pomnika. Dla nas nieczynna rampa na Bakończycach również jest ważnym miejscem. Z naszej inicjatywy od 6 lat w rocznicę deportacji na nieczynnej rampie odbywają się uroczystości upamiętniające tę datę. Uważamy to miejsce za historyczne i odnosimy się do niego ze szczególną atencją. Szanownym dyskutantom, pytającym dlaczego nad Sanem, odpowiadamy: sybiracy nie budują pomnika dla siebie. Pomnik jest strażnikiem naszej pamięci, jest powołany, by budzić pamięć, przykuwać uwagę, pobudzać do refleksji, oddziaływać na emocje.

Pomnik powinien żyć

Pomnik powinien żyć! Chcemy, marzymy o tym, by ten pomnik żył! Uznaliśmy, że aby tak się stało, powinien mieć odpowiednio dostępną lokalizację, szczególnie dla wiekowej grupy społeczeństwa, w miarę możliwości być w takim miejscu, gdzie będzie widoczny dla przechodnia, zainteresuje przypadkowego widza, poza tym ważna jest potrzeba zapewnienia miejsca dla zorganizowania w przyszłości uroczystości patriotycznych w naszym mieście.

Miejsce nad Sanem spełniało nasze wymagania i dlatego je wybraliśmy. Historyczne miejsce na Bakończycach, na nieczynnej rampie, jest własnością PKP. Działka, na której wznoszony jest pomnik, stanowi własność miasta i została przydzielona sybirakom bez problemów przez władze miejskie. Wybór tej działki wcale nie oznacza, że miejsce na rampie straciło dla nas znaczenie! Rampa, szyny, bydlęce wagony pozostaną dla nas symbolem naszej poniewierki, bez względu na to, gdzie się znajdują.

(...) Nie ma decyzji, które zadowoliłyby wszystkich bez wyjątku. Mamy również nadzieję, że nasze stanowisko w sprawie wyboru miejsca dla pomnika zostało wyjaśnione. Zapraszamy na długo oczekiwane odsłonięcie pomnika i do częstych odwiedzin miejsca symbolicznego na rampie na Bakończycach.

 

z poważaniem

w imieniu Zarządu Oddziału Związku Sybiraków

prezes Joanna Preiss

sekretarz Marian Boczar

* tytuł i śródtytuły od redakcji
6 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Wicko 81.161.205.250 02.03.2016

Dlaczego powstaje za publiczne pieniądze - to jest pytanie !!!

user
mieszkaniec 89.188.222.251 02.03.2016

a czy czasem jak powstanie pomnik to umiejscowiony obok ogrodek piwny, czesto odwiedzany w okresie wiosenno letnim nie spakuje swojej dzialalnosci?

user
Bart 83.9.102.144 02.03.2016

Czy nie można tych pieniędzy przeznaczyć na pomoc dzieci lub zwierząt ? Czy musimy mieć w naszym kraju tak dużo martwych obiektów ? Czy nasz kraj jest na tyle bogaty, żeby stawiać co kawałek krzyże, pomniki i tym podobne obiekty ?  

user
evrt 31.175.200.224 02.03.2016

Kiedy powstanie pomnik ofiar band OUN UPA , dalej temat tabu w Przemyślu 

user
6 46.113.217.123 03.03.2016

Ludzie mlodzi wyjezdzaja z Przemysla a ludzie nawiedzeni buduja pomniki. Pracy chcemy, a nie pomnikow. Ten pomnik zaplaci za mnie rachunki?

user
Janina - Sybiraczka 31.183.210.113 10.03.2016

Szanowni tak wielce komentujący internauci i czytelnicy "Życia podkarpackiego"


Dziś jestem starszą, schorowaną Sybiraczką, która nie może przejść obok tak wielkiej krytyki kierowanej do tego, ze w Przemyślu po 70 latach od zakończenia wojny powstaje pomnik poświęcony "Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia".


W tragiczną noc 10 lutego 1940 roku mając 4 latka zostałam wyrwana ze snu i wydarta wraz z rodzicami z mojego domu.   Zostałam wsadzona do bydlęcego wagonu w Przemyślu Bakończycach  i przymusowo wywieziono na Sybir pod Ural.  Nikt wtedy nie protestował bo trwała wojna.  6 lat spędziłam tam w biedzie, głodzie, chłodzie (do -50 st. C ), pluskwach. Tam na dalekiej Syberii pozostali w bezimiennych grobach członkowie mojej rodziny i nikt nie zapali im znicz pamięci tam.  Po powrocie do Polski w kwietniu 1946 roku uciekałam przed bandami UPA, które rabowały i mordowały.  też przez 50 lat do 1989 roku musiałam milczeć o tragicznym moim dzieciństwie spędzonym na Syberii a nie w Polsce. To były i są tragiczne dzieje Polski a i naszego pięknego grodu jakim jest Przemyśl. 

Ciekawa jestem czy te osoby, które tak bardzo nie chcą i krytykują budowę pomnika znają historię Polski i naszego miasta. Czy uczestniczą w organizowanych uroczystościach upamiętniających Zesłańców Sybiru, Ofiary Katynia, Święto Odzyskania Niepodległości, czy święto uchwalenia Konstytucji 3-go Maja.  


Powstający pomnik poświęcony "Zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia" ma przypominać o tym co my, Sybiracy przeżyliśmy przez te 6 lat pobytu na Syberii, 50 lat w PRL-u, a dziś u schyłku naszych dni po wielu latach starań zostaniemy upamiętnieni i nasz tragiczny los w  ten symboliczny sposób.  Również mój ojciec był żołnierzem Wojska Polskiego walczącego o wolną i niepodległą Polskę i w symbolu tego pomnika zostanie upamiętniony. 

Tak bardzo to w Państwa oczy - mieszkańców Przemyśla -  koli, że chcemy, my, Sybiracy i Ofiary Katynia  trwałego symbolu odzwierciedlającego ogrom naszej tragedii. 


Będę brutalna, ale 1 350 000 osób zesłańców na Sybir  jest skromnie nielicznie upamiętniona w różny sposób   a  tylko  jedna  para prezydencka ma tak wiele pomników, nazw ulic, że nie sposób tego policzyć i tu nikt nie podnosi krzyku po co to i komu - wszak o Polskę nie walczyli tylko funkcję publiczną miał z wyboru części narodu.


    Drodzy Internauci i Mieszkańcy Przemyśla wiele już było powiedziane o pomniku "Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia", czas już zachować minutę ciszy i uczcić w pamięci tej symbolicznej bryły patriotów polskich, dla których Ojczyzna była i jest najwyższym dobrem.


Wszystkich krytyków upamiętnienia Sybiraków i Oficerów polskich ja skromna Sybiraczka zapraszam na poświęcenie pomnika z symbolicznym zniczem pamięci i do zapoznania się z obszerną literaturą opisującą losy Zesłańców Sybiru.




Naród bez pamięci swojej historii jest narodem umierającym.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium