W okresie letnim na drzewach owocowych pojawiają się tzw. wilki – dzikie pędy, które nie kwitną i nie owocują, a jedynie obrastają w liście, okradając dojrzewające owoce ze światła i substancji odżywczych. To nie pozostaje bez wpływu na wielkość, wybarwienie i smak owoców. Chcąc zebrać obfity i smaczny plon musimy wilki w porę usunąć.
Wilki (także: dziczki) to młode, długie i silne pędy, które wyrastają na grubych konarach z oczek śpiących. W większości są niekorzystne dla wielkości plonu. Rosną pionowo ku górze i szybko zagęszczają koronę drzewa. Utrudniając światłu dostęp do wnętrza korony zakłócają rozwój roślin i sprawiają, że owocowanie jest mniej wydajne.
Generalna zasada mówi, że usuwamy nawet 90 proc. wilków, wycinając lub wykręcając je tuż u nasady. Wybieramy pędy znajdujące się w środku i na szczycie korony drzewa oraz takie, których długość przekracza 40 cm. Pędy na obwodzie korony, krótsze oraz rosnące łukowato, poziomo lub skośnie w większości zostawiamy, gdyż mogą one zawiązywać pąki kwiatowe i owocować. Stanowią doskonałą rezerwę dla przyszłorocznego odnowienia korony drzewa. Pamiętajmy, aby ranę po cięciu zabezpieczyć maścią ogrodniczą lub choćby farbą emulsyjną z dodatkiem środka grzybobójczego.
Zabieg przeprowadzamy najpóźniej na 3 tygodnie przed planowanym zbiorem owoców – chodzi o to, by miały jeszcze czas pięknie wybarwić się na słońcu. Jeśli cięcie wykonamy prawidłowo, możemy spodziewać się lepszego zawiązywania owoców w następnych latach, czeka nas również mniej pracy podczas wiosennego przycinania.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze