Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 344/2016, Piątek 9 grudnia 2016 r., Wiesławy i Leokadii
Opublikowano
Przemyśl, Region
Rozstrzelane Szyrokino – fotograficzna opowieść o niewypowiedzianej wojnie
– Ludzie w jednym momencie musieli opuścić domy, zostawić dorobek całego życia… Widziałem stojące na kuchni garnki, w których była niedogotowana zupa. Rozbebeszone szafy… Oglądałem albumy rodzinne, zdjęcia rozsypane na podłodze – opowiada Jacek Szwic, autor wystawy Rozstrzelane Szyrokino, którą oglądać możemy do końca września w gmachu głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.
fot. Aleksandra Białoń
– W każdej wojnie są miejsca, które przechodzą do historii. W niewypowiedzianej wojnie, która toczy się na wschodniej Ukrainie, jednym z takich miejsc jest Szyrokino, niewielka miejscowość nad morzem Azowskim, dwadzieścia kilometrówm na wschód od Mariupola.

Sfotografowałeś wojnę. Od tego, co widzimy na zdjęciach, nie dzielą nas wieki, nawet lata, jedynie miesiące i rzecz nie dzieje się na innym kontynencie, gdzieś daleko, nie możemy powiedzieć, że nas nie dotyczy. To praktycznie tu i teraz. Pojechałeś na Ukrainę w maju. Dlaczego konkretnie do Szyrokino?

– W każdej wojnie są miejsca, które przechodzą do historii. W niewypowiedzianej wojnie, która toczy się na wschodniej Ukrainie, jednym z takich miejsc jest Szyrokino, niewielka miejscowość nad morzem Azowskim, dwadzieścia kilometrów na wschód od Mariupola. Niedawno mieszkało tu prawie dwa tysiące ludzi. Dzisiaj wśród opuszczonych, zniszczonych domów włóczą się psy pozostawione przez mieszańców, którzy w jednej chwili musieli uciekać przed wojną. Jedynymi ludźmi, których tam spotykałem, byli ochotnicy z batalionu „Aratta”. W różnych mundurach, niektórzy w adidasach, ale wszyscy uzbrojeni. Przez Szyrokino przebiega pierwsza linia frontu. Od domów obsadzonych przez ochotników do stanowisk separatystów jest tylko osiemset metrów. 

Skąd pomysł tak ryzykownego wyjazdu?

– Do Szyrokino pojechałem prywatnie, żeby zobaczyć i sfotografować wojnę, którą dotąd znałem jedynie z filmów, reportaży, przekazów ustnych. Jechałem w nieznane. Nie miałem żadnego pomysłu na fotografie. Emocje uruchomiły się dopiero na miejscu, kiedy prawie z marszu wzięto mnie na patrol. Zacząłem fotografować.
Jacek Szwic - artysta fotografik, dziennikarz, członek Związku Polskich Artystów Fotografików.

Podkreślasz, że choć byłeś na wojnie, krwi nie widziałeś. Jednak obraz wojny, który utrwaliłeś w kadrze i bez krwi jest przerażający.

– Dookoła nie działo się nic, co przypominałoby efektowne i fotogeniczne ujęcia z filmów wojennych. Widziałem tylko ślady walki, która w każdej chwili mogła wybuchnąć na nowo. Z patrolem ostrożnie wchodziliśmy do opuszczonych domów. Miałem w rękach albumy rodzinne mieszkańców, którzy, uciekając, nie zdążyli niczego zabrać (...)

Jacek Szwic 

Artysta fotografik, dziennikarz, członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Brał udział w ponad stu wystawach zbiorowych, miał 34 wystawy indywidualne w kraju i za granicą (Francja, Grecja, Irlandia, Słowacja, Ukraina). Jego prace znajdują się w zbiorach Muzeum Andy Warhola w Medzilaborcach, w Muzeum Fotografii w Arles, w Galerii „Światło i cień” we Lwowie, w Galerii Domu Polskiego w Dublinie oraz w galeriach krajowych i zbiorach prywatnych. Zorganizował wiele plenerów i akcji artystycznych, między innymi dwie edycje Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Przemyślu (1998, 1999). Założył i prowadzi międzynarodową grupę twórczą Black & White. Przez dziesięć lat prowadził White Photo Gallery w Klubie Niedźwiadek w Przemyślu, był kuratorem Galerii Fotografii „Mała sień” w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Był autorem i kuratorem międzynarodowego projektu „The Limits of the document” realizowanego przez Galerię Sztuki Współczesnej w Przemyślu. W ramach „Roma Decade” zrealizował autorski projekt Community Children In Medzilaborce, finansowany przez Fundation Open Society Instytute (OSI-ZUG). W 2014 roku, w ramach stypendium twórczego prezydenta miasta Przemyśla zrealizował autorski projekt „Pracownie przemyskich artystów". 
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium