Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Sezon na sporty zimowe
O tym, jak przygotować się do białego szaleństwa, rozmawiamy z instruktorem narciarstwa Krzysztofem Jędruchem.

– W jaki sposób przygotować się kondycyjnie do wzmożonej pracy ciała podczas nauki jazdy czy też sprawniejszego już szusowania?

– Narciarstwo jest specyficznym sportem, do którego nie da się wstać z fotela. Najlepiej przez cały rok utrzymywać jakąś aktywność fizyczną, może to być jazda na rowerze, rolkach, spacery po parku czy lesie, byle w miarę systematycznie. To sport, który znacznie obciąża stawy kolanowe i biodrowe, dlatego mięśnie nóg muszą być na tyle wytrzymałe, abyśmy byli w stanie wykonywać różnego rodzaju ewolucje. Jeśli ktoś nie uprawia sportu choćby w formie rekreacyjnej, może się to okazać wysiłkiem ponad jego możliwości i zwykły, niegroźny upadek zakończy się kontuzją. Łatwo wtedy się zrazić.

Jeśli aura sprzyja można uprawiać jogging, podczas którego pracuje całe nasze ciało, mięśnie nóg się wzmacniają, wzrasta wytrzymałość fizyczna. Jeśli aura nie sprzyja można wybrać się na basen czy siłownię. Można też poświęcić godzinę w domu, wykonując przysiady, wypady, aby mięśnie poczuły, że czeka je wzmożona praca.

Jeśli ktoś zupełnie się nie przygotował, to bezwzględnie powinien poprosić o pomoc instruktora, a nie „doświadczonych” kolegów. Instruktor zawsze podczas pierwszej godziny treningu mówi o wszystkich zagrożeniach, jakie mogą się pojawić podczas jazdy, np. jak przeprowadzić kontrolowany upadek, aby nie zrobić krzywdy sobie czy innym, jak bezpiecznie się potem podnieść, włączyć do ruchu. 

– Bardzo ważny jest dobór takiej odzieży, która zapewni nam ciepło, co wybierać, a czego najlepiej unikać na stoku?

– Osoby, które zaczynają swoja przygodę z narciarstwem, powinny pamiętać o tym, aby ciepło się ubrać, w odzież która nie przemoknie, bo chcąc, nie chcąc, często będziemy przytulać się do śniegu. Nie jeansy, bo to nie odzież ochronna, w ziemie bardziej wychładzają niż ogrzewają. Pod spodnie ortalionowe ubrać ciepłe getry lub dres. Rękawiczki nie bawełniane, ale ocieplane i z materiału niepijącego wody, bo po kilku upadkach będą przesiąknięte śniegiem i urok narciarstwa szybko przeminie wraz z chłodem. Podkoszulek z długim rękawem i typowo zimową kurtkę, najlepiej z kołnierzem czy kapturem, gdyby było wietrznie. Dużym plusem będzie bielizna termiczna, która przy wysiłku fizycznym szybciej odprowadza wilgoć i utrzymuje odpowiednia ciepłotę ciała. Nie wolno ubierać płaszcza do kolan, bo musimy czuć się komfortowo, aby nowe ruchy nie sprawiały nam kłopotu. Kask też powinien być nieodzownym elementem stroju. Początkującym zawsze zakładamy koszulki o jaskrawych kolorach, aby inni uczestnicy ruchu na nartostradzie widzieli, że to osoba, która się uczy. Przydatne są też gogle, bo jeśli przycina wiatr, mruży się oczy i coś może umknąć naszej uwadze, doprowadzić do kolizji. Popularne są szyby przyciemniane, osobiście wole rozjaśniające, które zarówno za dnia, jak i wieczorem zapewniają dobra widoczność. Zwłaszcza nocą, gdy sztuczne naświetlenie nie doświetla wszystkich miejsc, którymi możemy przejechać, załamań śniegu. Powinny posiadać też systemem zapobiegający parowaniu i filtr UV. 

Krzysztof Jędruch, instruktor narciarstwa zjazdowego:


– Jeśli ktoś się wybiera na stok po raz pierwszy, musi liczyć się z tym, że nauce będą towarzyszyły upadki mniej i bardziej bolesne, to nie będzie tylko zabawa. Dlatego dobrze zainwestować w instruktora, bo godzina czy dwie mogą zaoszczędzić dużo czasu i nerwów, sprawiać, że narciarstwo nie będzie na początku męką, tylko wytężoną pracą, a potem już przyjemnością szusowania.

 
fot. Aleksandra Nowotyńska

Oprócz stosownej odzieży ważny jest też sprzęt narciarski, co, zaczynając przygodę z narciarstwem, możemy wypożyczyć, a co wypadałoby kupić?

– Buty, kijki i kask można na początku wypożyczyć. Gdy jednak opanujemy podstawowe czynności, które pozwolą nam samodzielnie poruszać się po stoku i chcemy skompletować własny sprzęt, powinniśmy najpierw zainwestować w nowe buty narciarskie. Używane mogą być ugniecione, źle się układać, możemy czuć dyskomfort. W nowych butach też się pojawi, ale potem ułożą się do stopy. Narty na początku wystarczy wypożyczać, ale trzeba się upewnić, czy nie są po wypadku, nie były klejone. Dla osób, które jeżdżą rekreacyjnie, zalecane są narty typu allround, na każdy stok i warunki, miękkie i łatwe w prowadzeniu, potrafią wybaczyć proste błędy i niewprawiony narciarz nie ma problemu z ich opanowaniem. Takie narty pozwolą szybko zmieniać kierunek jazdy, to ważne przy mocno obstawionych stokach.

 

Używany sprzęt narciarski przed sezonem należy odpowiednio przygotować.

– O sprzęt najlepiej zadbać nie przed kolejnym sezonem, ale gdy się kończy bieżący. Narty najlepiej zanieść do serwisu, gdzie zostaną wyczyszczone i naostrzone. Jeśli posiadają ubytki, zostaną one wyrównane, nasmarowane i na pewno posłużą nam dłużej. Pierwszy sygnał, że trzeba zadbać o narty to ślizg o lekko siwawym kolorze, oznacza to, że smar został starty i ślizg zaczyna mocniej pracować, narty wolniej jada, trzymają się mocniej śniegu. Po sezonie należy też poluzować siłę wiązań, delikatnie poodkręcać śrubki, aby dać odetchnąć sprężynom. Samodzielnie można próbować czyścić narty szczotką z twardym włosiem, ale nie polecam tego, bo można uszkodzić ślizgi. Z butów można wyjąć botek, wyprać, ale nie często, aby nie połamać wkładki. Najlepiej używać suszarek, które wysuszają od środka.



tagi: sporty zimowe, narciarstwo, porady eksperta
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę