Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Owoce lubię, ale ich nie jem
Zimą nękany mrozem i brakiem słońca organizm potrzebuje specjalnego traktowania, aby funkcjonować równie sprawnie jak w sezonie letnim. Najlepszym naszym przyjacielem są wtedy witaminy, tylko skąd je brać?

 Z pierwszym przymrozkiem znikają barwne stragany, kuszące bukietami słodkich owoców i wonnych warzyw, a my sami łatwo zapominamy o konieczności uzupełniania niedoborów witamin. W połowie zimy odbija się to na naszym samopoczucie, zdrowiu i urodzie.

 – Witaminy pełnią szereg różnych funkcji, stanowią niezbędny element enzymów, które odpowiadają za wszystkie przemiany metaboliczne w organizmie, stąd jeśli cierpimy na ich niedobór, dochodzi do obniżenia odporności, stanów zapalnych i miażdżycowych, podwyższenia ciśnienia. Witaminy są małymi, szalenie ważnymi cegiełkami, które regulują większość procesów w naszym organizmie – tłumaczy Ewa Walus, dietetyk.

Źródło witamin, czyli warzywa, po które zwykle sięgamy wiosną i latem, zimą już jakoś nas nie kuszą. Zazwyczaj pochodzą one z importu, nim dotrą do naszych sklepów, muszą przejechać wiele kilometrów. Aby mogły przetrwać tę podróż, szpikowane są konserwantami.

– Badania laboratoryjne wykazują, że warzywa w okresie zimowym, choć mają mniejsze walory smakowe i zapachowe, witamin niekoniecznie mają mniej. Nie jestem jednak do końca do tego przekonana, nawet intuicja nam podpowiada, że po tych warzywach czujemy się inaczej – mówi E. Walus. Skoro krwistoczerwona papryka jakoś nie pachnie, a pomidor smakuje jak tektura, to czym uzupełniać niedobory witamin?

Domowy ogródek

Produkty, które oferują sklepy, w większości są wysoko przetworzone, przez co znacznie mniej wartościowe. Podczas przetwarzania przemysłowego tracą blisko 70 proc. witamin. Zamiast zatem sięgać po ubogą w minerały żywność, lepiej włożyć odrobinę wysiłku i posadzić kilka smacznych warzyw, zapewniając sobie świeże i naturalne produkty. – Warto  sadzić warzywa, tylko trzeba wiedzieć na jakiej ziemi, na pewno pozbawionej nawozów sztucznych. W regionie, w którym żyjemy, gleby są czyste, najlepiej zatem przywieźć ją po prostu z działki. Pietruszka przyjmie się zawsze, polecam też bazylię, tymianek, który działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, estragon, rozmaryn. Doskonale nadają się do mięs i zup zamiast kostek rosołowych, które zawierają dodatki chemiczne podnoszące ciśnienie, niszczące komórki mózgowe – sugeruje E. Walus. Świetnym rozwiązaniem jest też sianie kiełków. Wystarczy kupić specjalną kilkukondygnacyjną podstawkę i płukać  je trzy razy  dziennie. – Kiełki to prawdziwa rewelacja, są koncentratem witamin w zalążku. Bomba witaminowa jeśli chodzi o minerały – komentuje E. Walus. Kiełki można dodawać do kanapek, sałatek lub przegryzać zamiast niezdrowych przekąsek. Najbogatsze w witaminy są kiełki lucerny i brokuła, ale polecamy też chrupiącą soją czy pikantne rzodkiew i rzeżuchę.


Mrożone i kiszone

Dobrą alternatywą w okresie zimowym są warzywa mrożone, poddane tej obróbce tracą niewiele, bo około 20 proc. witamin. Wiele jednak zależy od sposobu ich przygotowywania do mrożenia, mocno rozdrobnione ulegają utlenieniu.

Zupy przyrządzone na bazie mrożonych warzyw są zimą bardziej wartościowe niż te ze szklarniowych. Mrożone owoce – maliny, jagody, truskawki – świetnie uzupełniają zimowe desery.

– W naszym regionie żywność jest dużo zdrowsza niż w wielu innych rejonach kraju, warto z tego korzystać. Nawet jeśli sami nie uprawiamy warzyw, łatwo możemy dostać wysokiej jakości produkty na targu. Jeśli je zamrozimy, to w zimie mamy pewność, że jemy zdrową żywność, a nie faszerowana chemią – zachęca E. Walus. Bogate w witaminy są też tradycyjne polskie kiszonki – ogórki, kapusta, zakwas do barszczu zawierają szereg bakterii podnoszących naszą odporność, witaminy z grupy B, ważne aminokwasy i minerały, stanowią cenne źródło witaminy C.

 

Nie zabijaj witamin

Mimo iż owoce i warzywa stanowią najcenniejsze źródło zdrowia, wielu z nas ma problem z ich przyswajaniem w stanie surowym, dlatego najczęściej poddajemy je obróbce. Krojąc, obierając, mocząc czy gotując, zabijamy zawarte w nich witaminy i wypłukujemy minerały. Aby zachować jak najwięcej cennych właściwości, należy warzywa gotować krótko lub na parze i przede wszystkim nie rozgotowywać. Podczas długiego gotowania dochodzi do sporej utraty witamin. Smażenie w wysokiej temperaturze niestety nie jest optymalne, ale zimą stałe przygotowywanie warzyw na parze nam nie wystarczy, ponieważ powoduje wychłodzenie organizmu. – Forma przygotowania pożywienia ma również wpływ na nasze odczucia. Latem świetnie czujemy się po warzywach lekko gotowanych na parze, zimą czegoś nam brakuje. Należy wtedy pamiętać o dodawaniu do warzyw tłuszczu w postaci oleju roślinnego – oliwy z oliwek, oleju lnianego, ryżowego – wówczas energetyczność posiłku wzrasta. Dobrej jakości oleje roślinne  bogate są w witaminy E, A, D. Warunkiem właściwego  przyswojenia tych witamin jest obecność tłuszczy – tłumaczy E. Walus.

Suplementacja – tak czy nie?

Witaminy w pigułkach powinno się stosować tak jak każde inne lekarstwo, czyli w uzasadnionych przypadkach i według zaleceń specjalisty. Nie należy zażywać ich profilaktycznie, ponieważ można doprowadzić do hiperwitaminozy, czyli nadmiaru witamin w organizmie. – Najbardziej dyskusyjne są multiwitaminy. Nie zawsze zawierają odpowiednie i dobrze przyswajalne proporcje witamin, czasem ich działanie wręcz się wyklucza. Zimą mogę polecić wyciągi z czarnego bzu, który podnosi odporność, jest bogaty w witaminę C, aminokwasy. Syropy z cebuli, wszelkie wyciągi z pokrzywy – oczyszcza organizm, przyspiesza tworzenia się czerwonych krwinek – wyciągi z lipy, krwawnika, aceroli, na bazie karczochów, rzodkwi. Bezpieczną formą jest tran. Po tabletki nie sięgamy ot tak. Zamiast tego warto poświęcić czas i skonsultować się z dietetykiem, przeanalizować swoją dietę. Proste instrukcje dużo zmienią – radzi E. Walus. W Polsce jemy dosyć mało warzyw i owoców a ich różnorodność w okresie zimowym jest na tyle mała, ze powinniśmy uzupełniać dietę o naturalne witaminy. 




tagi: zdrowa dieta, zdrowe odżywianie, porady eksperta, zdrowy styl życia, zbilansowana dieta
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Misiek 78.11.132.171 03.02.2015
zdrowa żywność na http://www.biochatka.pl
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę