Życie Podkarpackie nr 12/2019 Życie Podkarpackie nr 12/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 79/2019, Środa 20 marca 2019 r., Eufemii i Klaudii
Opublikowano
Tłusty czwartek: tradycja kontra zdrowie
Posypane cukrem pudrem, oblane lukrem, czekoladą. Z różą, adwokatem lub innym słodkim nadzieniem. W tłusty czwartek pączki królują na naszych stołach! Przyjęło się, że trzeba zjeść choć jednego, by zapewnić sobie powodzenie na cały rok. To jedyny dzień w roku, kiedy obżarstwo nie jest przestępstwem przeciwko zdrowiu i urodzie. Na pewno?

Kęs historii

Zwyczaj jedzenia pączków w ostatni czwartek karnawału znany jest w wielu krajach o obrzędowości chrześcijańskiej, ale jego korzenie sięgają czasów pogaństwa, kiedy z wielką fetą żegnano zimę. W dawnej Polsce w ten dzień również biesiadowano, choć z innych powodów. Tradycja nakazuje, by w ostatni czwartek przed nadchodzącym Wielkim Postem najeść się tłusto i do syta. Stoły uginały się pod tłustymi, choć niesłodkimi potrawami, a na zagryzkę jedzono pampuchy. To słone odpowiedniki dzisiejszych pączków, wyrabiane z ciasta chlebowego i faszerowane słoniną, czasem okraszone też skwarkami. W Polsce tłusty czwartek jako taki obchodzimy od XVI wieku. Pączki w słodkiej odsłonie zaczęto wypiekać dopiero w XVII wieku. Jak głosi legenda, niektóre nadziewano orzechami lub migdałami, a ten, kto trafił na taki wypiek, miał się cieszyć szczęściem i dostatkiem przez cały rok. Dziś większość obrzędów związanych z tłustym czwartkiem odeszła do lamusa, ale wciąż chętnie raczymy się słodkimi drożdżowymi wypiekami. Statystyczny Polak zjada tego dnia 2 – 3 pączki, ale smakosze pulchnych specjałów mogą łatwo przebić ten wynik.

Słodka bomba kaloryczna

Typowy pączek ma ok. 300 kalorii. Całkiem sporo! Tyle samo energii dostarczy nam kilogram arbuza, 1,5 kilograma pomidorów, 850 gramów truskawek, 230 gramów makaronu czy ważący około 220 gramów kotlet z piersi indyka. Na dodatek smażony na głębokim tłuszczu  pączek jest zwyczajnie ciężkostrawny. Zjedzenie jednego powoduje szybki wzrost poziomu glukozy we krwi i równie szybki spadek, co skutkuje pojawieniem się nagłego uczucia głodu i skłania nas do zjedzenia następnego i następnego pączka... Co mówią dietetycy? Można zjeść jednego. Dla podtrzymania tradycji. A nadprogramowe kalorie najlepiej spalić. Jak? Między innymi sprzątając (przez 75 minut), biegając (30 minut), pływając (35 minut), tańcząc (60 minut) lub aktywnie spacerując (ok. 45 minut).

O jeden pączek za daleko...

W tym roku pobiliście rekord? Przesadzenie z ilością pączków może mieć nieprzyjemne skutki – powodować uczucie ciężkości w żołądku, wzdęcia, zgagę czy ból brzucha. W aptece znajdziemy wiele preparatów, które usprawniają trawienie i niwelują przykre następstwa pączkowego szaleństwa. W składzie szukajmy wyciągów z karczocha, ostropestu plamistego, kolendry. Ziołami łagodzącymi uczucie pełności są również mięta, melisa, kminek, koper włoski. Napar z kłącza imbiru rozgrzeje obolały żołądek, zwiększy produkcję soków trawiennych, przyspieszy przemianę materii i zniweluje mdłości. Na problemy gastryczne pomocny będzie napar z majeranku. Nie zapominajmy jednak, że najlepszym lekiem na przejedzenie jest zachowanie umiaru.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 12/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium