Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Przemyśl
Wsłuchaj się w swój organizm
O leczniczym i relaksacyjnym wpływie masażu rozmawiamy z drem Borysem Krysiukiem, który współpracuje z Salonem Masażu „Gua-Sza”.
fot. Aleksandra Nowotyńska

Od jak dawna zajmuje się Pan masażem?

– Od 30 lat! Ale przede wszystkim jestem lekarzem. Ukończyłem Instytut Medyczny we Lwowie. Pracowałem na neurologii i byłem szefem przychodni. Oprócz tego robiłem wiele rozmaitych kursów i szkoleń związanych ze schorzeniami kręgosłupa i różnymi technikami masażu oraz akupunkturą. Uczyłem się też specjalnych technik, na przykład na 4-miesięcznym szkoleniu  Gua-Sha w Chinach. Szkolenie odbywało się na brzegu morza, w prezencie otrzymałem muszle, które teraz wykorzystuję do zabiegów oprócz tradycyjnych kamieni nefrytowych, bawolego rogu czy drewna.

Co może Pan zaproponować pacjentom szukającym wytchnienia w bólu?

– Wybór jest szeroki. Wizytę zaczynam od diagnozy stanu zdrowia pacjenta, na jej podstawie określam, które techniki są dla niego najwłaściwsze. Analizuję układ kostny i pH krwi. Mało kto zwraca na to uwagę, ale jakość naszego pH często ma wpływ na rozwój chorób; udar mózgu, zawał serca, kamienie w nerkach i wiele innych. Analiza określa też stopień zagrożeń dla całego organizmu. Pokazuje, jak pracują system limfatyczny, żołądek, stawy, jak się odbywa krążenie krwi. Dzięki analizie widzimy, gdzie w organizmie są zastoje (hipofunkcje, na przykład krążenia krwi, jelita), a gdzie zapalenie albo hiperfunkcje. Niektóre wykryte dolegliwości możemy szybko i łatwo skorygować podczas cyklu zabiegów, inne wymagają większej uwagi. Nieprawidłowo pracujące trzustka, wątroba, jelita to też jedne z głównych przyczyn problemów. Badanie jest niedrogie, zatem dostępne dla każdego, a daje informację o całym organizmie. Można powiedzieć, że zastępuje wizytę u kilku lekarzy. Wykorzystujemy kompleksowe, a nie odcinkowe podejście.

Jak przebiega cykl zabiegów? Dla każdego jest inny czy są standardowe rozwiązania?

– Serie masaży dzielą się na 3 grupy; krótkie po 5 – 7 zabiegów, średnie – 10 i długie – 14. Każdy pacjent to osobny przypadek, jeden wymaga mocnego masażu, inny słabszego ucisku, to zależy też od stopnia odczuwania bólu. Częstotliwość wizyt zależy do kondycji organizmu, w niektórych przypadkach można stosować masaż nawet codziennie, w innych co 2 – 3 dzień. Nikomu nic nie nakazuję, ale staram się rekomendować, które techniki według mnie będą w indywidualnym przypadku najskuteczniejsze. Warto posłuchać doświadczonego lekarza.

Oprócz zabiegu w gabinecie proponuje Pan dodatkowe działania prozdrowotne.

– Zawsze dodatkowo zalecam kilka ćwiczeń w domu i udzielam wskazówek dotyczących diety. Żeby leczenie było skuteczne, potrzebna jest terapia kompleksowa. Zalecam też indywidualnie dobrane ziołowe mieszanki, których zadaniem jest usprawnić proces leczniczy. Oczywiście pacjent nie musi się na nie decydować, ale jest to szczególnie ważne na przykład przy osteochondrozie kręgosłupa. Przy 3 pierwszych masażach wytrąca się sporo wapnia i soli, co może prowadzić do powstawania piasku czy nawet kamienia, potrzebne są więc mieszkanki moczopędne i usprawniające pracę nerek.

 A coś tylko dla relaksu?

– Możliwości jest wiele. Proponuję harmonizujący masaż tybetański, mocniejszy gua-sha, elektropunkturę, odstresowujący masaż miodowy, ale też antycelulitowe chińskie bańki czy masaż wibracyjny. Niektóre techniki dopracowuję i nadaję im  rys autorski, na przykład na statkach żeglarze robili sobie od czasu do czasu masaże drewnianymi przyrządami. Dopracowałem go i nazywa się superkok. Ciekawych, co kryje się pod tą nazwą, zapraszam do gabinetu.


Dla osób, które się zgłoszą z bieżącym wydaniem Życie Podkarpackiego (nr 47 z 23 listopada)
10% rabatu!



3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Wujek 89.70.105.16 23.11.2016

Słucham dobrze i jak zacząłem miec problemy z koncentracją, to zmieniłem godziny urzędowania, bo tak to zawsze po pracy siedziałem i ogladałem filmy 3 rano. Inny przykład to taki, że jak zaczeły mnie boleć plecy, bo podjąłem siedzącą pracę, to kupiłem sobie rower, najtańszy w media expert z wyprzedaży, najzwyklejszy, ale jeździ.

user
Mocho 78.11.232.46 22:38:07 26-11-2016

Oprócz roweru polecam też miejską siłownie, albo drabinki i ćwiczenia na plecy.

user
Bonko 173.193.202.116 00:14:30 05-12-2016

Która marka kolego z ME? Best, czy jakiś inny? Osprzęt widziałemże niektóre mają spoczko, mimo że marketowe.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium