Młodsze, starsze, uśmiechnięte, zamyślone, blondynki, brunetki i rude – kobiety o przeróżnym typie urody można było oglądać na fotografiach zaprezentowanych podczas niedzielnego wernisażu w Galerii Magnez.
– Ja zajmuję się wyłącznie cyfrową fotografią. Prowadzę atelier fotograficzne i chyba jako jedyna spośród koleżanek zajmuję się zawodowo fotografią i czerpię z tego korzyści materialne. Dla mnie w pierwszej kolejności liczy się światło, później miejsce, a na końcu człowiek, dlatego na moich zdjęciach często nie widać twarzy, tylko pewien nastrój, który jest we mnie. Chcę podkreślić, że nie ma osób niefotogenicznych, są tylko źli fotografowie, dlatego ja nie boję się żadnej modelki – podkreśliła Anna Domicela Niemiec.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze