Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 339/2016, Niedziela 4 grudnia 2016 r., Barbary i Piotra
Opublikowano
Fotowoltaika – porcja pozytywnej energii
O tym, czym są panele fotowoltaiczne oraz czy i dlaczego warto zainstalować na własnym podwórku czy trawniku małą elektrownię słoneczną, rozmawiamy z Jackiem Parygą, kierownikiem działu Innowacyjnych Technologii firmy Infores.

Czy niebawem przestaniemy być zależni od kopalń i korporacji energetycznych?

Od 1 stycznia tego roku dzięki nowym przepisom w ustawie o odnawialnych źródłach energii wszystko miało być jasne, proste i klarowne, ale niestety tak nie jest. Wciąż musimy czekać na konkretyzację ustawy. Cała nadzieja w tym, że władza się zreflektuje i dobra zmiana przyniesie od 1 lipca przejrzyste zasady odkupu energii słonecznej z mikroinstalacji. Słońce daje 100 razy więcej energii niż potrzebujemy, wystarczy z niej korzystać.

Co z argumentami o zatrudnieniu w górnictwie, skutkach społecznych bezrobocia, rodzimym wspieraniu kopalń?

Po pierwsze, w Polce jest kilka tysięcy firm, które mogą szybko zatrudnić kilkadziesiąt tysięcy nowych pracowników. Po drugie, natychmiastowe korzyści płynące z mikroinstalacji pozwolą w znaczący sposób ograniczyć emisje CO2. Dla takich miast jak Przemyśl, Kraków czy Zakopane ma to ogromne znaczenie – wszyscy widzimy siwe, ciężkie chmury smogu, które aplikujemy sobie i naszym dzieciom prosto do płuc, zwłaszcza zimą. Po trzecie, zyskujemy niezależność energetyczną! Dzięki fotowoltaice możemy wyprodukować sobie sami prąd, ogrzać dom, wodę... A to korzyść nie do przecenienia.

Oponenci mówią, że energia słoneczna jest droższa...

– Nie zgadzam się z tym, wystarczy doliczyć koszty leczenia chorób związanych z emisją CO2, śmierci osób w wieku produkcyjnym, koszty związane ze zmianami klimatycznymi i okazuje się, że nie ma droższej energii niż energia z kopalin, szczególnie jeżeli pod uwagę bierzemy najwyższe dobro, jakim jest ludzki życie! Na całym świecie propagowana jest idea czystego środowiska, korzystania z odnawialnych źródeł energii. Unia nakłada na swoich członków pewne wymogi, a państwa oferują dotacje na tego typu inwestycje. Nasi sąsiedzi już zrozumieli, jakie to ważne, pora na nas.

fot. Aleksandra Nowotyńska
Jacek Paryga, kierownik działu Innowacyjnych Technologii firmy Infores.

Dom energooszczędny lub nawet pasywny, z panelami słonecznymi na dachu lub w ogródku, dzięki którym pierzemy, gotujemy, bierzemy prysznic, oglądamy TV, a w garażu ładuje się z gniazdka samochód elektryczny – to już nie tylko fantazja?

– Wszystko to tak naprawdę jest dostępne dla zwykłego przysłowiowego „Kowalskiego”. Tak wyglądają i funkcjonują od dawna domy w Niemczech, Austrii, Norwegii, we Włoszech… Ciągły postęp nowych technologii pozwala na coraz to wydajniejsze systemy – nawet gdy słońce schowa się za chmurami.

Ustawa z 20 lutego 2015 o OZE umożliwia nam instalację na własnym podwórku, dachu małej elektrowni słonecznej złożonej z paneli fotowoltaicznych. Co to takiego?

– Panele fotowoltaiczne to zespół połączonych ze elementów półprzewodnikowych, w których następuje przemiana energii promieniowania słonecznego (światła) w energię elektryczną w wyniku tzw. zjawiska fotowoltaicznego, czyli promienie słoneczne zostają zamienione na waty. Wytwarzaną w ten sposób energię najczęściej wykorzystujemy na własne potrzeby.

Wspomniana ustawa umożliwia nam przekazywanie tej części, której nie jesteśmy w stanie zużyć, do sieci energetycznej.

– Tak, po zgłoszeniu do dostawcy energii elektrycznej woli przyłączenia naszej instalacji do instalacji dostawcy, zakład energetyczny ma obowiązek na swój koszt w ciągu 30 dni wymienić licznik na dwukierunkowy. Rozliczenie za pobraną i zużytą energię będzie następowało na zasadnie tzw. netmeteringu, czyli ilością liczoną w kilowatach, co kwartał. Jeśli w tym okresie będziemy więcej produkować niż zużywać, nadwyżka zostanie od nas odkupiona. Nadwyżkę należności możemy pozostawić też na rozliczenie następnych okresów, np. zimy, gdy instalacja fotowoltaiczna nie będzie pracować tak efektywnie. Warto zainwestować i mieć na domu lub w ogródku własną minielektrownię, już dziś widzimy, że zaczynają one rosnąć jak grzyby po deszczu, i to jest właściwy kierunek.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Alifacet 89.64.221.131 23.05.2016

Oj tak, fotowoltaika to jest coś! chociaz przyznam, że bardziej do mnie przemówiły potencjalne zyski niż klimat. No ale cóż, liczy się efekt końcowy? A jakby ktoś chciał montować to polecam Elve, nie wiem,  czy w ogóle bym się zdecydowal gdyby mnie nie przekonali.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę