Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Więcej światła na poddaszu – wybieramy okna dachowe
Ciepłe promienie słońca wpadające do pomieszczeń dodają chęci do życia i napawają nas optymizmem. Dlatego użytkownikom poddaszy tak bardzo zależy na tym, by optymalnie doświetlić przestrzeń pod skosami. Wiele zależy tu od rodzaju od rodzaju okien dachowych, dlatego warto solidnie przemyśleć wybór, zanim podejmiemy ostateczną decyzję.
Komfortowe warunki na poddaszu zapewnią dobrze dobrane okna dachowe, gwarantujące odpowiednią ilość światła wpadającego do wnętrza.

Przy wyborze okien dachowych niezmiernie istotna jest ich jakość. Najtańsze można kupić już za nieco ponad 200 złotych, ale niska cena niekoniecznie idzie w parze z solidnym wykonaniem. Kolejną istotną kwestią jest decyzja, czy wybrać okna drewniane czy plastikowe. – Do niedawna na rynku dominowały okna dachowe drewniane, odporne na działanie wysokich temperatur. Słońce bardzo mocno operujące w górnych partiach domu powodowało bowiem wypaczanie dotychczas produkowanych okien połaciowych pcv. Od jakiegoś czasu są już dostępne na rynku okna plastikowe z takim systemem zabezpieczeń, który sprawia, że są one odporne na działanie promieni słonecznych. Dziś stanowią one jakieś 90 procent sprzedaży. I nie chodzi nawet o to, że są odrobinę tańsze od wersji drewnianej. Klienci patrzą raczej na wygodę i chcą pozbyć się uciążliwości wynikających z konieczności malowania i konserwacji drewna co kilka lat – mówi Piotr Buć z firmy Oknotrend.

Połaciowe czy lukarny?

Okna połaciowe nie zwiększają wprawdzie tak jak lukarna przestrzeni pod dachem, ale warto pamiętać, że przeszklone fragmenty skosów na pewno dadzą optyczne złudzenie większej przestronności. Mówi się, że okno zamontowane w ścianie na poddaszu, czyli lukarna, wpuści więcej światła do pomieszczeń, ale współczesne okna dachowe dają tak wiele możliwości, że stały się najbardziej wydajnym spośród różnych sposobów doświetlenia. Panujący do niedawna pogląd, że okna wpuszczone w połacie dachu ograniczają w pewien sposób kontakt wzrokowy z otoczeniem, też można dziś odłożyć do lamusa. Okna dachowe kolankowe czy tworzące balkon na poddaszu, z charakterystycznymi barierkami chowającymi się pod oblachowaniem, rewelacyjnie zwiększają pole widzenia. – Właściwie jedyną wadą okien połaciowych jest fakt, że szybciej się nagrzewają, dlatego nieodzowne wydaje się zastosowanie rolet. Warto też pomyśleć o nieoszczędzaniu na dobrej izolacji poddasza – podpowiada Piotr Buć.

Do wyboru, do koloru

Współczesne okna dachowe połaciowe dają bardzo wiele możliwości, jeśli chodzi o otwieranie. Coraz popularniejsze są okna uchylno-obrotowe, z dwoma opcjami otwierania skrzydła. Funkcja uchylna pozwala na otwieranie skrzydła do góry i umożliwia łatwe podejście do krawędzi już otwartego okna, co zwiększa przestrzeń użytkową pomieszczenia oraz daje nieograniczony widok na zewnątrz. Z kolei funkcja obrotowa sprawdza się przy myciu zewnętrznej szyby i zakładaniu markizy. Z kolei tradycyjne okna obrotowe mają oś obrotu umieszczoną w połowie wysokości skrzydła. Górna część skrzydła po obróceniu otwiera się więc do wewnątrz pomieszczenia, a dolna do zewnątrz. – Prawdziwą rewelacją są okna dachowe balkonowe, w których oba otwarte skrzydła tworzą balkon z barierką, zintegrowaną ze skrzydłem dolnym i wysuwającą się podczas otwierania. W czasie zamykania barierka balkonu chowa się w oknie i nie jest widoczna – wyjaśnia mechanizm otwierania P. Buć. – Ciekawym rozwiązaniem są również okna kolankowe, przeznaczone do montażu w ścianie kolankowej na poddaszu. Mogą być łączone z oknami dachowymi o dowolnej konstrukcji, pozwalając jednocześnie na ich „przedłużenie”, co zdecydowanie zwiększa pole widzenia. Inne rozwiązanie to okno o podwyższonej osi obrotu, umieszczonej powyżej połowy wysokości okna. Sprawdza się wyśmienicie, jeśli użytkujący poddasze nie należą do osób o niskim wzroście.

Błędy w montażu mogą słono kosztować

Przy oknach dachowych, tak samo jak przy tradycyjnych, ogromnie ważny jest prawidłowy montaż. Najdrobniejsze błędy mogą bowiem prowadzić do przeciekania, uszkodzenia lub zawilgocenia okien. – Częstym błędem jest niezamontowanie wszystkich elementów dołączonych do okna. Zdarza się, że osoba montująca, chcąc oszczędzić sobie pracy, nie montuje rynienki, która powinna się znaleźć nad oknem, wsunięta pod folię. Dzięki niej woda ściekająca po folii zostaje odprowadzona poza okno. Jeśli będą tu jakieś uchybienia, woda może dostać się do okna, powodując przeciek, a w dalszym etapie gnicie stolarki okiennej. Drugi częsty błąd to niestaranne wykończenie folią. Nie wystarczy ją przypiąć, ale też skleić specjalną taśmą po to, by do środka nie przedostała się wilgoć. Ważne jest też prawidłowe zamontowanie kołnierzy, pozwalających umieścić okno w pokryciu dachowym – przestrzega P. Buć.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę