Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Jarosław
Wspaniały powrót z zaświatów tenisistów Kolpinga FRAC
Przegrywali już 2:0 i naprawdę niewiele wskazywało na to, aby mecz 4. kolejki rozgrywek Polskiej Superligi Tenisa Stołowego, który dzisiejszego (8 października br.) wieczoru odbył się w Toruniu zakończył się po myśli tenisistów stołowych Kolpinga FRAC Jarosław. A jednak!
fot. zbiory własne
Sygnał do odrabiania strat w Toruniu dał Bartosz Such (na zdjęciu), który w czterech setach ograł Konrada Kulpę.

Bardzo poważnie wzmocniony przed sezonem zespół z Torunia uważany jest za jednego z kandydatów do medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Ale Energa-Manekin, która występuje w tenisowej Lidze Mistrzów, na razie zawodzi. Znakomity Brazylijczyk Cazuo Matsumoto do spotkania z Kolpingiem FRAC wygrał tylko jeden z czterech pojedynków. Połowę ze stoczonych pojedynków rozstrzygnął na swoją korzyść drugi bardzo dobry pingpongista zatrudniony w mieście pierników przed sezonem, czyli austriacki Chińczyk Chen Weixing. Ani razu natomiast nie zagrała jeszcze w ich barwach największa gwiazda ekipy i jedna z największych w lidze, czyli Chińczyk Zhang Chao. Nie zagrał i z Kolpingiem FRAC, ale i tak siła ognia torunian była ogromna.
Przekonali się o tym na początku pojedynku jarosławianie. Trener Kamil Dziukiewicz nic nie zmieniał w ustawieniu w porównaniu z wygranym meczem w Bydgoszczy. „Jedynką” był Robert Floras, który na inaugurację nie poradził sobie z Chen Weixingiem. Kiedy po pasjonującej walce, zwłaszcza w piątym secie, przegrał i Wang Zeng Yi z Matsumoto, wiele wskazywało na to, że Energa-Manekin zainkasuje wreszcie komplet punktów. Ale torunianie chyba zbyt szybko w to uwierzyli. Sygnał do odrabiania strat, do powstania z łopatek dał Bartosz Such, który w czterech setach ograł Konrada Kulpę. Do remisu doprowadził „Wandżi”, wygrywając z Chen Weixingiem. W obozie gospodarzy zapanowała spora konsternacja, ale i nadzieja na wywalczenie choćby dwóch punktów. Liczyli, że Matsumoto pokona Roberta Florasa. Nic z tego! Wychowanek Gim-Timu Stalowa Wola wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności i po pasjonującym pojedynku ograł Brazylijczyka w pięciu setach! Zwłaszcza ostatni, piąty był wręcz nieprawdopodobny. Tylu zmian sytuacji, tylu dramatycznych momentów kibice w Toruniu dawno nie widzieli. Ostatecznie Robert wygrał do 16 i dał swojemu zespołowi niezwykle cenne zwycięstwo z faworyzowanym rywalem.

Energa-Manekin Toruń – Kolping FRAC Jarosław 2:3
1:0: Chen Weixing – Robert Floras 3:0 (15:13, 11:4, 11:3)
2:0: Cazuo Matsumoto – Wang Zeng Yi 3:2 (11:13, 11:9, 5:11, 11:8, 12:10)
2:1: Konrad Kulpa – Bartosz Such 1:3 (9:11, 11:4, 10:12, 9:11)
2:2: Chen Weixing – Wang Zeng Yi 1:3 (6:11, 8:11, 11:9, 9:11)
2:3: Cazuo Matsumoto – Robert Floras 2:3 (13:11, 10:12, 11:13, 11:6, 16:18)

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
j 176.110.147.44 20.10.2015

o mało kasy Burmistrzu


daj kasę będziemy lepiej grać

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium