Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 337/2016, Piątek 2 grudnia 2016 r., Pauliny i Balbiny
Opublikowano
Przemyśl
Piętnujmy karygodne zachowania na drodze
– Jestem mamą małego dziecka, więc spacery to dla mnie stały element dnia. Razem z maluchem pokonujemy duże odległości. Często przechodzimy też przez przejścia dla pieszych, na których nie ma sygnalizacji świetlnej. Zauważam u miejscowych kierowców niezbyt pozytywny zwyczaj. Otóż zmotoryzowani jakby w ogóle nie zwracali uwagi na pieszych noszących się z zamiarem wkroczenia na „zebrę”.
A bywa i tak, że nie widzą ich nawet wtedy, gdy znajdują się już w połowie przejścia. Jedni przejeżdżają nam przed nosem, inni za plecami. Nie zwalniają, a czasem kierują w naszą stronę niewybredne komentarze, jakbyśmy my, piesi, przeszkadzali im w jeździe. Niedawno po raz kolejny przydarzyła mi się sytuacja, kiedy kierowca przejechał mi przed nosem, gdy byłam z małym dzieckiem na przejściu dla pieszych. Może apel na łamach gazety coś zmieni, a może należałoby rozpocząć akcję pod hasłem „bezpiecznie na przejściu dla pieszych” i na przykład zapamiętywać numer rejestracyjny takiego pojazdu albo robić zdjęcie i wysyłać do mediów. Takie działania mogłyby spowodować, że miejscowi kierowcy zaczną zwracać większą uwagę na pieszych.
5 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
kasander 31.183.226.249 30.11.2015

Niestety kiedyś - gdy obowiązywała zasada bezwzględnego pierwszeństwa dla pojazdów -  wszyscy od dziecka począwszy wiedzieli, że zanim "wejdziesz na jezdnię popatrz W LEWO, popatrz W PRAWO. popatrz jeszcze raz W LEWO i jeżeli żaden pojazd nie nadjeżdża (nie zbliża się do przejścia) możesz przechodzić na drugą stronę ulicy.

Dzisiaj gdy obowiązuje zasada pierwszeństwa dla pieszych - zdecydowana większość pieszych bez względu na wiek - "wali na oślep" przez jezdnię!

Bo ja - pieszy - mam przecież pierwszeństwo, nie zastanawiając się nawet na chwilę: co mi z tego pierwszeństwa w bezpośrednim starciu z jakimkolwiek jadącym pojazdem.

Czy Ty mamusiu przechodząc jezdnię spacerkiem z dzieckiem nie widziałaś wcześniej, że do przejścia zbliża się jadący samochód który przejeżdża tuż przed Tobą i dzieckiem?

Nie wzięłaś pod uwagę że gdyby nagle zahamował mogłoby być o wiele tragiczniej.

Jeżeli widziałaś to po co wchodziłaś na jezdnię narażając życie swoje i dziecka?

Jeżeli nie widziałaś to lepiej spaceruj tylko po parkach albo polach.

user
kierowca 31.183.230.166 00:52:33 01-12-2015

Z takim myśleniem to wy.....alaj na ukrainę albo do mongolii. Życie w zachodniej cywilizacji nie dla ciebie.

user
kasander 31.183.226.249 22:16:49 01-12-2015

Słuchaj ch...e - nie ma obowiązku komentowania tekstów, tym bardziej jeżeli nie zrozumiało się jego treści.

user
ktosia ! 31.183.194.71 30.11.2015

Popieram "kasandra"  , jedzie sznur samochodów stoi przed przejściem paniusia, został w kolumnie jeden samochód i potem długo nic a paniusia pcha się pod ostatni samochód , jakby nie mogła przepuścić ostatniego auta i spokojnie przejść gdy nie ma samochodu.  Wszystkim się śpieszy, nie mając wyobraźni walą przed samochody . Parkujący też debile, parkują tak  gdzie pieszy nie może zobaczyć jadącego samochodu .  Szanowna Policjo wlepiaj mandaty pieszym a wzrośnie bezpieczeństwo, nie tylko kierujący są winni . 

Buractwo szerzy się wszędzie nie tylko wśród kierowców !

user
no_comment 89.15.237.205 02.12.2015

Jeszcze lepiej jak idą dwie zagadane bźdźiągwy pchające wózki całym chodnikiem w stylu stereo i ni z tąd ni z owąd jedna wpycha wózek pod koła nadjeżdżającego samochodu bo se chciała przejść. Te same blondynki stoją w najwęższym miejscu na moście i uskuteczniają ploty jak by nie mogły przepchać wózki dosłownie kilka metrów dalej gdzie chodnik jest kilka razy szerszy i tam stać i kłapać jadaczkami. Myślenie nigdy nie było najmocniejszą stroną blondynek. Baba jak kura. Stoi, stoi, stoi i hyc pod samochód a innym razem czeka nie wiadomo dlaczego. To tak jak z jazda samochodem. Jedzie i nagle hamuje bez powodu. Dojeżdża do skrzyżowania na oślep i dep w ostatniej chwili i nie wiadomo co toto chce zrobić i czy się wyrobi. To jest właśnie ten problem. Brak oceny sytuacji na drodze i w terenie w ogóle nie mówiąc o jakichkolwiek parametrach technicznych czy zwykłych zjawiskach fizyczno-przyrodniczych

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę