Reklama

Warcabistów z Horyńca boją się w całej Polsce

01/07/2015 12:12

Unia Horyniec-Zdrój to jeden z najmocniejszych klubów warcabowych w Polsce, a jego zawodnicy zdobywają najwyższe trofea w kraju i reprezentują Polskę na arenach międzynarodowych. Już raz jeden z horynieckich graczy wywalczył mistrzostwo Europy, a już za miesiąc ten sukces może zostać powtórzony.

Założycielem Unii jest Jan Artymowicz. – Za moich czasów przychodziło się do świetlicy w ośrodku kultury i było tylu chętnych, że nie zawsze się człowiek załapał do gry – wspomina.
Z czasem powołał do istnienia klub. Tworzyli go ludzie z różnych pobliskich miejscowości, dlatego podjęli decyzję, że będzie nosił nazwę Unia. – Tworzyliśmy unię miejscowości – wyjaśnia pan Jan.

To trudna dyscyplina

W latach osiemdziesiątych odwiedzał szkoły i świetlice. Tam organizował dla dzieci turnieje warcabowe i wyławiał najlepszych. Trzeba przyznać – jest to trudna dyscyplina. – Nie wystarczą zajęcia na treningach. Trzeba poświęcić czas w domu, czytać książki, poznawać nowe kombinacje – opowiada Ewa Żuk, jedna z pierwszych zawodniczek Unii, obecnie wiceprezes klubu i sędzia Polskiego Związku Warcabowego. – Gdyby nie ta praca, zawodnicy nic by nie osiągnęli – dodaje J. Artymowicz.[paywall]
– Dzisiaj wszyscy się z nami liczą. Jesteśmy jednym z najmocniejszych klubów w Polsce – nie kryje zadowolenia prezes Jerzy Zaborniak. I choć może się wydawać, że te słowa są przepełnione pychą, to przedstawiają prawdę. Nie ma obecnie zawodów, z których horynianie nie przywieźliby jakiegoś trofeum. – Mamy bardzo zdolną młodzież. Część przychodzi na treningi tylko hobbystycznie, ale jest grupa, która robi znaczne postępy i pnie się do góry – mówi E. Żuk.
Co jest potrzebne, żeby być dobrym warcabistą? Na pewno spokój, koncentracja, umiejętność skupienia. W pewnym stopniu także wytrzymałość fizyczna, bo jedna partia trwa 3, a nawet 6 godzin. Podstawą jest jednak umiejętność planowania i przewidywania nawet kilkunastu ruchów naprzód. Tym się właśnie różni zawodnik od przeciętnego „przestawiacza pionków”.
W trakcie meczu bywa tak, że przez 20 minut na planszy zupełnie nic się nie dzieje. W tym czasie jednak gracze planują najdrobniejsze szczegóły swojego zagrania. Potem w zaledwie dwie minuty są w stanie rozstrzygnąć losy partii.

Dobre tradycje

– Bardzo się cieszyliśmy, gdy po roku jeden z naszych zawodników zajął 27. miejsce w Polsce – wspomina J. Artymowicz. Po kolejnych kilku latach warcabiści Unii zaczęli zbliżać się do podium i plasować się w pierwszej dziesiątce. Teraz, za porażkę można uznać miejsce poza strefą medalową. – Wpływ na to miało poszerzenie kadry. Im więcej osób gra i startuje, to ma szansę uzyskać sukces na zawodach. Jedni podciągają się przy drugich – twierdzi założyciel klubu.
Unia istnieje nieprzerwanie już 29 lat. Od trzech lat dowodzi nią nowy prezes – Janusz Zaborniak. A jego poprzednik i twórca klubu ma satysfakcję, że dobre tradycje są kontynuowane. – Cieszę się, że mogłem to przekazać nowym osobom, które robią to dobrze. Bo niektóre sekcje znikają wraz z ich twórcami – mówi.
– Jak zwykle, najwięcej problemów rozbija się o pieniądze – mówi obecny prezes. – Na zawodników narzekać nie możemy, sukcesy są, natomiast trudności są ze sfinansowaniem wyjazdów. Wszystkie turnieje opłacamy sami – opowiada.
Wkrótce trzy reprezentantki Unii: Klaudia Zaborniak, Kinga Hulak i Klara Kornaga pojadą reprezentować Polskę na Mistrzostwach Europy. Ten wyjazd również muszą w większości opłacić z własnych funduszy, ponieważ Polski Związek Warcabowy finansuje udział tylko mistrzów Polski, a horynianki zdobyły srebrne medale.
Klaudia trenuje od ośmiu lat. Pasję zaszczepili w niej ojciec i starsza siostra. – Grali w domu, ja im się przypatrywałam i to polubiłam – opowiada. Dzisiaj jest jedną z wyróżniających się zawodniczek Unii. Ma na koncie kilka złotych medali Mistrzostw Polski i ósme miejsce na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata. Na początku sierpnia w Estonii powalczy o najwyższe europejskie trofea. Już raz taki wyczyn udał się Wojciechowi Wołczakowi. W 2006 r. został najlepszym warcabistą Starego Kontynentu w kategorii chłopców do lat 10.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama