Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Przemyśl
Czwarta porażka SRS Czuwaju
Czwarty z pięciu rozegranych w tym sezonie meczów przegrali piłkarze ręczni SRS Czuwaju Przemyśl. Tym razem nie mieli za wiele do powiedzenia w dzisiejszej (10 października br.) konfrontacji z Olimpią w Piekarach Śląskich.
fot. Łukasz Delmanowicz
W zeszłym sezonie mecz z Olimpią Piekary Śląskie był dla SRS Czuwaju jednym z najlepszych w rozgrywkach. W akcji Paweł Puszkarski.

Zdecydowanym faworytem tej potyczki byli mocni kadrowo gracze ze Śląska. Przemyślanie w dalszym ciągu występują w bardzo okrojonym składzie, co w meczach wyjazdowych ogranicza ich możliwości do minimum. Owszem, walczyli w hali MOSiR w Piekarach Śląskich, ale w przekroju całego spotkania wyższość gospodarzy nie podlegała żadnej dyskusji. Miejscowi po pięciu minutach gry prowadzili 3:1. Podopieczni Przemysława Korobczaka mieli przebłyski skutecznej gry, której efektem było doprowadzenie do remisu 4:4 w 10. min. Na więcej w pierwszych 30 minutach szczypiorniści Olimpii jednak nie pozwolili. Kolejny kwadrans wygrali 8:3, dzięki m.in. znakomitej skuteczności doświadczomnego Arkadiusza Kowalskiego. Z 5-bramkową przewagą gospodarze zeszli do szatni.
W II połowie na trybunach zrobiło się nieco gorąco. Do 45. min spotkania lepszym zespołem byli przemyślanie. Gospodarzy gubiła nieco zbyt duża pewność siebie. Najprawdopodobniej uznali, że łatwość z jaką wypracowali sobie przewagę w I odsłonie będzie im towarzyszyć także w drugiej. Nic z tych rzeczy. W 40. min czuwajowcy zmniejszyli straty. Było 22:19, pięć minut później mieli rywala na wyciągnięcie ręki – 24:23. To było jednak wszystko, na co pozwolili Ślązacy. Zdecydowanie poprawili koncentrację i grę w defensywie. Popełniane błędy ograniczyli do minimum. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Sukcesywnie, z każdą upływającą minutą budowali bramkową przewagę. Na pięć minut przed końcem było 30:25 i stało się jasne, że będą mogli dopisać sobie kolejne dwa punkty, które wywindowały ich na 4. miejsce w ligowej tabeli. Olimpia wygrała ostatecznie 32:26 (19:14).

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
!! 31.128.9.30 11.10.2015
Jak można relacjonować mecz, na którym się nie było tak szczegółowo!!
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium