Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Przemyśl
Beniaminek nie pozostawił złudzeń. Twierdza Przemyśl padła
Po fatalnej II połowie meczu piłkarze ręczni I-ligowego SRS Czuwaju zasłużenie ulegli dzisiejszego (3 października br.) wieczoru na własnym parkiecie beniaminkowi z Oławy. Zespołowi, który w hali POSiR zaprezentował się co najwyżej poprawnie.
fot. Łukasz Delmanowicz
Paweł Puszkarski (z prawej) w meczu z Moto-Jelczem Oława strzelił 6 bramek.

Gospodarze rozpoczęli źle, bo w 10. min, po bramce z rzutu karnego Pokory, było 2:5. Kiedy jednak w 12. min Paweł Sar wyczuł intencje tego samego zawodnika z 7 metrów, a Piotr Żak dwukrotnie trafił, w gospodarzy wstąpiły zdwojone siły. Remis 5:5 i prowadzenie 6:5 dał pięknymi rzutami z podłoża Stanisław Makowiejew. W 25. min przemyślanie po sprytnym trafieniu Sebastiana Piechnika prowadzili najwyżej w tym spotkaniu bo 13:10, ale nie potrafili utrzymać go w takich rozmiarach do antraktu.
II połowę oławianie rozpoczęli od doprowadzenia do remisu 14:14 za sprawą 39-letniego Krzysztofa Górniaka. Wydawało się, że ten pojedynek skazany jest na równorzędną, zażartą walkę, na cios za cios do końcowej syreny. Nic z tych rzeczy. Nim doszło do najgorszego, przemyślanie pokusili się o fragment naprawdę niezłej gry. Kilka błyskotliwych, zespołowych  akcji pozwoliło w 34. min wierzyć kibicom, że dwa punkty pozostaną w Przemyślu. Było 17:14. Trener Krzysztof Mistak wziął czas i od tego momentu na parkiecie zaczęła dominować jedna ekipa. Goście zdecydowanie wzmocnili defensywę, na co przemyślanie nie potrafili odpowiedzieć niczym sensownym. W miarę upływu czasu zaczęło im oczywiście brakować sił, a to ograniczyło koncepcję gry do minimum. Gospodarze uporczywie pchali się środkiem defensywnej strefy oławian, gdzie królowała trójka prawie dwumetrowych graczy. Zdecydowanie za mało wykorzystywane były skrzydła. Nic więc dziwnego, że fragment między 34. a 48. min czuwajowcy przegrali aż 3:11, którzy przy okazji zrobili bohatera meczu z Marcina Schodowskiego. Były bramkarz Śląska Wrocław łapał znakomicie, ale miał ułatwione zadanie, bo bardzo pomagali mu partnerzy. Na 7 minut przed końcem było w zasadzie „pozamiatane”, bo wynik brzmiał 21:26.

SRS Czuwaj Przemyśl – Moto-Jelcz Oława 24:30 (14:13)
SRS Czuwaj: Sar, Orłowski, Szczepaniec – S. Makowiejew 6, Kubik 0, Puszkarski 6, Dejnaka 0, Stołowski 5, Kulka 1, Żak 2, Piechnik 1, Kroczek 3.
Moto-Jelcz: Schodowski, Pawlak – Herudziński 1, Rutkowski 2, Paluch 7, Markiewicz 0, Garbacz 4, Cepielik 0, Górniak 7, Olejniczak 0, Kijek 1, Klinger 1, Pokora 7, W. Makowiejew 0.
Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas (obaj z Tarnowa). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; Moto-Jelcz – 12 min. Widzów: 300.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Półwyspiarz 31.183.210.150 04.10.2015

I co dalej...?

user
kingkong 31.183.215.251 04.10.2015

Hm, w takim stanie rzeczy o utrzymanie będzie bardzo, ale to bardzo cieżko. Niestety.

user
janusz 185.73.91.250 08.10.2015

zacznijcie grac a nie gwiazdozycie

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium