Życie Podkarpackie nr 46/2019 Życie Podkarpackie nr 46/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 317/2019, Środa 13 listopada 2019 r., Stanisława i Mikołaja
Opublikowano
Przemyśl
Strzelanina w Puławach. Czwarta wygrana SRS Czuwaju
Przed tym spotkaniem należało odrzucić precz wszystkie konwenanse. Obowiązkiem SRS Czuwaju było zwycięstwo w Puławach z rezerwami superligowych Azotów. Zdecydowane zwycięstwo z outsiderem. Przemyślanie z zadania się wywiązali wzorowo, choć z pewnym ale… Strzelili aż 43 bramki, ale stracili aż 34. Defensywa czasami nie istniała.
fot. Kamil Krukiewicz
Tomasz Kulka (rzuca) w czterech meczach SRS Czuwaju w tym sezonie zdobył już 32 bramki.

Spotkanie w Puławach od początku do końca było pod kontrolą gości. Tyle, że mieli zbyt wiele niepotrzebnych przestojów, które na szczęście nie wpłynęły na finalne rozstrzygnięcie. Zaczęło się od trafienia Tomasza Kulki, a po sześciu minutach tablica wyświetliła wynik 1:6 po dwóch skutecznie wyegzekwowanych rzutach karnych przez lewoskrzydłowego SRS Czuwaju. Faworyt zaczął w wysokiego „C”, ale potem nieco odpuścił. W 13. min prowadził najwyżej w I połowie, bo po bramce Konrada Bajwoluka było 5:12. W tym momencie przyszedł przestój numer jeden. Fragment między 13. a 16 min przemyślanie przegrali 4:0 i w 16. min młodzi, zadziorni, bardzo ambitni gospodarze zniwelowali straty do trzech bramek. Było 9:12. W końcówce pierwszych 30 minut na parkiecie pojawił się Michał Kubisztal i to dzięki jego rozważnej grze w 28. min czuwajowcy znowu uciekli rywalowi – 13:19. Przy zejściu na przerwę przyjezdni przeważali różnicą 5 bramek – 15:20.

 Początek II odsłony także należał do przemyślan. Nie tak wyraźnie i efektownie jak inauguracja spotkania, ale w 38. min udało się im powiększyć przewagę. Po trafieniu K. Bajwoluka wynik brzmiał 20:27. Gościom łatwo przychodziło zdobywanie bramek, ale podobnie szło z ich traceniem. W defensywie było źle. A momentami bardzo źle. Ruchliwi puławianie szukali luk w strefie obronnej rywala i zdecydowanie za łatwo je znajdowali. W 43. min niewiele z przewagi czuwajowców ubyło – 25:31. W tym momencie przyszedł przestój numer dwa. Przestój przedziwny, który miał niewiele wspólnego z sumą doświadczenia, możliwości i umiejętności tej ekipy. Fragment między 43. a 47. min przegrali 5:1 i w 47. min strata beniaminka I ligi wynosiła ledwie dwie bramki! Było 30:32. Gdyby udało się im przechwycić jedną, dwie piłki i je spożytkować, mogło dojść do sensacji na wielką skalę. Na szczęście dla czuwajowców, do tego nie doszło. Jeszcze w 53. min było ledwie 33:36 po bramce Kamila Koniecznego, ale końcówka zdecydowanie należała już do faworyta. Na trafienie Kacpra Adamczuka odpowiedzieli siedmioma bramkami (dwukrotnie Paweł Pedryc i Michał Kubisztal, raz Tomasz Kulka, Mateusz Kroczek i Paweł Stołowski) i wygrali ostatecznie różnicą 9 bramek. Znaczy zdecydowanie, ale wciąż czegoś brakuje… Oby to „coś” przyszło jak najszybciej!

 


Azoty II Puławy – SRS Czuwaj Przemyśl 34:43 (15:20)
Azoty II: D. Janicki, Stachowiak – Skwierawski 6, Konieczny 6, Flont 5, Mchawrab 2, Adamczuk 6, Malinowski 1, Szewczyk 0, K. Janicki 5, Antoniak 0, Capała 0, Batyra 0, Figura 0, Baranowski 3, Przychodzień 0.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Kielar 0, Guzdek 0, Stołowski 1, Kubik 4, Bajwoluk 9, M. Nowak 5, Pedryc 4, Kroczek 3, Kulka 10, Maciej Kubisztal 3, Michał Kubisztal 4, A. Nowak 0,
Sędziowali: Patryk Gruszczyński i Damian Żak (obaj z Warszawy). Kary: Azoty II – 12 min; SRS Czuwaj – 10 min. Czerwona kartka: M. Nowak (43. – gradacja kar). Widzów: 100.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Kibic 5.173.56.242 20.10.2019

Jest moc! Jak się uda to co ma się udać, to będzie w Przemyślu wielki "handball" . Pytanie czy Miasto pomoże w przyszłym roku?

user
xxx 90.192.104.185 10:59:00 21-10-2019

A sa takie plany aby awansowac?

user
tranx 185.25.123.176 20.10.2019

 Nasz zespół słynie z bardzo ofensywnego stylu gry. W ubiegłym sezonie zdobyliśmy najwięcej bramek spośród wszystkich 36 drużyn grających w ogólnopolskiej I lidze. Rzucić 43 bramki na wyjeździe zespołowi w którym grali Zawodnicy z I drużyny Azotów Puławy i w końcowym rozrachunku wygrać różnicą 9 trafień kładzie w cieniu fakt straty 34. Możemy tracić tyle bramek w każdym meczu. Ważne aby zdobyć jedną więcej od rywala 

nr 46/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium