Życie Podkarpackie nr 42/2019 Życie Podkarpackie nr 42/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 289/2019, Środa 16 października 2019 r., Gawła i Ambrożego
Opublikowano
Przemyśl
Każdego trzeba szanować. Przemyślanie KSZO nie uszanowali
To był jeden z najgorszych, a kto wie, czy nie najgorszy występ piłkarzy ręcznych SRS Czuwaju w trwającym sezonie. Pewnie odpowiedzi mogliby poszukać, definiując pojęcie „szacunek”. Nie uszanowali rywala… Cieszyć mogą jedynie trzy punkty.
fot. Kamil Krukiewicz
Konrad Bajwoluk (z prawej) zdobył inauguracyjną bramkę w meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Zdecydowanym faworytem tego pojedynku był wicelider tabeli. Każde inne rozstrzygnięcie niż ich pewny triumf byłby megasensacją. Różnica w umiejętnościach, wyszkoleniu, możliwościach, doświadczeniu na korzyść przemyślan jest kolosalna. Tyle, że do teorii trzeba zawsze dodać praktykę. A praktyka w wykonaniu podopiecznych Piotra Kroczka w sobotni wieczór wyglądała źle.

Brak odpowiedniego nastawienia spotęgowane zostało pierwszymi 10 minutami meczu. To wówczas przemyślanie upewnili się, że absolutnie nic im się nie powinno stać. Zaczęło się od trafienia Konrada Bajwoluka, wyrównał Sebastian Włoskiewicz, ale potem hegemonem byli miejscowi. W 10. min było 7:2. Ten wynik skradł czuwajowcom czujność, a wzmocnił chęć do popisów i ofensywnych eksperymentów. W 18. min na parkiecie pojawił się Michał Kubisztal, ale nawet on nie potrafił zapanować nad ekstrawagancją swojego zespołu. Przemyślanie mieli fatalnie nastawione celowniki, gubili piłki w prostych sytuacjach, stąd nie można się dziwić, że przeciwnik nabierał pewności siebie. Do tego stopnia, że bramka na 5 s przed końcem I połowy Damiana Falasy ekipy udały się do szatni przy równowadze.

II połowa zaczęła się nieźle. Wyglądało, że może powtórzyć się sytuacja ze spotkania z KSSPR-em Końskie, kiedy drugie 30 minut w wykonaniu wicelidera było palce lizać. Niestety… Tym razem ze swoistego marazmu, który sami sobie narzucili, nie wyszli do końca spotkania. Mieli przewagę, prowadzili cały czas, ale wciąż popełniali zbyt wiele błędów. Najlepszy fragment gry w ich wykonaniu miał miejsce między 52. a 55. min. Wówczas przyspieszyli nieco grę, zmienili system obrony, skutecznie finalizowali kontry i rozstrzygnęli sprawę zwycięstwa. Na 5 minut przed końcem i efektownym rzucie Pawła Stołowskiego wygrywali 31:25. Ostatnie minuty jednak odpuścili i ambitny rywal nieco zniwelował straty.

 

SRS Czuwaj Przemyśl – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:28 (14:14)

SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Wacek 0, Biernat 4, Stołowski 4, Kubik 0, Bajwoluk 3, M. Nowak 2, A. Nowak 0, Kroczek 6, Obydź 1, Kulka 4, Maciej Kubisztal 1, Michał Kubisztal 6.
KSZO Ostrowiec Św.: Piątkowski, Baran, Kijewski – Grabowski 11, Bysiak 0, Falasa 2, Cukierski 0, Kogutowicz 4, Granat 0, Pawlik 2, Włoskiewicz 5, Chmielewski 3.
Sędziowali: Andrzej Chrzan i Michał Janas (obaj z Krakowa). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; KSZO Ostrowiec Św. – 10 min. Widzów: 300.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Emigracja 94.197.121.214 14.04.2019

Czuwaj Przemyśl!

nr 42/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium