Życie Podkarpackie nr 42/2018 Życie Podkarpackie nr 42/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 295/2018, Poniedziałek 22 października 2018 r., Filipa i Kordulii
Opublikowano
Przemyśl
Trudna przeprawa w Zamościu
O tym, że znanych nazwisk, w tym tych, które błyszczały z orłem na piersi, nikt nie zamierza się bać, wiadomo nie tylko w piłce ręcznej. Nikt przed meczem nie padnie na kolana i nie będzie prosić o jak najniższy wymiar kary. Przekonali się o tym szczypiorniści SRS Czuwaju, którzy byli faworytem konfrontacji (6 października br.) w Zamościu z beniaminkiem tej klasy rozgrywkowej, ale musieli włożyć wiele wysiłku, aby zmóc Padwę.
fot. Kamil Krukiewicz
Michał Kubisztal (drugi z lewej) dwukrotnie pokonał bramkarza Padwy.

Co prawda gospodarze prowadzili w tym spotkaniu tylko raz, zaraz na początku, kiedy na 1:0 trafił Piotr Gałaszkiewicz. W 4. min na prowadzenie wyszli czuwajowcy (1:2 po bramce Mateusza Kroczka) i nie oddali go do końca pojedynku. Tyle, że o szczęśliwy finał musieli drżeć do końcowej syreny. Musieli każdą akcję pielęgnować, każdą zdobytą piłkę strzec jak oka w głowie. W 6. min zamościanie za sprawą Krzysztofa Teterycza jeszcze zdołali doprowadzić do remisu 3:3, ale w I połowie był to ostatni bezpośredni kontakt beniaminka z rywalem. Bardzo dobry, zwłaszcza  defensywie, okres przemyślanie mieli między 8. a 16. min. Zaczął się od trafienia M. Kroczka, zakończył bramką Macieja Kubisztala i w owej 16. Min było 6:10. W końcówce ponownie dał o sobie znać K. Teterycz. Za jego sprawą miejscowi w 25. min zniwelowali straty do jednej bramki (11:12), ale na więcej podopieczni Piotra Kroczka nie pozwolili.

 Do 50. min spotkania stroną dyktującą warunki na parkiecie byli przemyślanie. Grali rozważnie w ataku, nie pozwalając za bardzo rozwinąć skrzydeł. W 38. min wygrywali 14:18, kiedy trafił wracający po kontuzji Tomasz Biernat. W końcówce gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Ruszyli z furią i po trzech z rzędu bramkach K. Teterycza zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. W 52. min był remis 25:25. Za moment 26:26, ale trafienia Macieja Kubisztala i Mateusza Nowaka nieco zastopowały miejscowych. Na chwilę jednak. W 56. min znowu mieli przemyślan na wyciągnięcie ręki – 27:28. W 58. min powinni doprowadzić do remisu. Rzut karny egzekwował Paweł Puszkarski, ale jego rzut obronił Adrian Szczepaniec (łącznie „Adi” obronił trzy takie rzuty zamościan)! Mimo kilku prób z obu stron wynik nie uległ zmianie i SRS Czuwaj odniósł drugie zwycięstwo w trwającym sezonie.


Padwa Zamość – SRS Czuwaj Przemyśl 27:28 (13:14)
Padwa: Drabik, Wnuk – Adamczuk 2, Sałach 0, Mroczek 2, Gałaszkiewicz 2, Bigos 1, Puszkarski 0, Sz. Fugiel 4, Pieczykolan 0, Bąk 0, Kłoda 0, G. Fugiel 7, Pomiankiewicz 2, Teterycz 7, Misalski 0.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Kozdroń 0, Biernat 6, Stołowski 2, Kubik 0, Bajwoluk 0, Nowak 2, Górski 0, Kroczek 5, Obydź 0, Kulka 5, Maciej Kubisztal 6, Michał Kubisztal 2.
Sędziowali: Wojciech Bosak i Mirosław Hagdej (obaj z Sandomierza). Kary: Padwa 10 – min; SRS Czuwaj – 10 min. Widzów: 800.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 42/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium