Życie Podkarpackie nr 49/2018 Życie Podkarpackie nr 49/2018

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 345/2018, Wtorek 11 grudnia 2018 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Przemyśl
Zdecydowany triumf SRS Czuwaju w przedziwnym spotkaniu
Przedziwny spektakl zaserwowali dzisiejszego (13 stycznia br.) wieczoru swoim kibicom I-ligowi piłkarze ręczni SRS Czuwaju. Nie wiedzieć czemu, przez wiele minut funkcjonowali w przekonaniu, że słabą ekipę z Chrzanowa uda się pokonać jak najmniejszym nakładem sił. Kiedy zdanie zmienili, nie było co zbierać z parkietu hali POSiR.
fot. Kamil Krukiewicz
Paweł Puszkarski (z piłką) 4-krotnie trafił do bramki MTS-u Chrzanów.

Przedostatnie miejsce w tabeli, jakie zajmują chrzanowianie nie jest dziełem przypadku. To był najsłabszy zespół, który w tym sezonie zaprezentował się na parkiecie obiektu przy ul. Mickiewicza w Przemyślu. Najsłabszy, ale nie znaczy, że pozbawiony marzeń, woli walki, ambicji i ciągłego poszukiwania szans na użądlenie mocniejszego rywala. Być może zabrakło im więcej wiary, że taktyka, jaką obrali, finalnie przyniesie jakieś profity.
Nie wiadomo, czy tak ten mecz miał wyglądać. Nie wiadomo, czy właśnie taki scenariusz nakreślili w szatni czuwajowcy. Bo jeśli tak, odkryli w sobie zdecydowanie epicką wenę. Rozpoczęli z bardzo wysokiego pułapu. Wyraźnie wystraszeni goście gubili się raz za razem, a miejscowi wręcz perfekcyjnie z tych pomyłek korzystali. W 10. min wynik brzmiał 6:1. Potem trener P. Kroczek dokonał korekt w składzie i od tego momentu gospodarze postanowili zabrać swoich sympatyków na przejażdżkę rollercoasterem. Problem w tym, że urządzenie było bardzo wyeksploatowane, miejscami nawet zdezelowane. Kilka razy omal nie brakowało, aby doszło do wykolejenia. W 22. min, po bramce Jana Orlickiego, zrobiło się 10:9, a gdyby za moment rzutu karnego nie przestrzelił Patryk Rola, mecz mógłby rozpocząć się od nowa. Tak stało się w 27. min, kiedy do remisu 12:12 doprowadził Karol Put. Jednobramkową przewagę przy zejściu do szatni zapewnił miejscowym M. Kroczek. W 32. min doszło do tego, czego nikt wcześniej by się nie spodziewał. Szybką kontrę chrzanowian wykończył Patryk Madeja i goście wyszli na prowadzenie 14:15. W tym momencie dla przemyślan żarty się skończyły. Gdyby jeszcze przez chwil kilka dalej hołdowali taktyce „na odwal się”, mogło się to dla nich skończyć tragicznie.
Błyskawicznie jednak zmienili zdanie. Znakomitą zmianę dał Tomasz Kulka. Kilkoma doprawdy świetnymi interwencjami popisał się Paweł Sar. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wróciła koncepcja gry, mnogość ofensywnych wariantów, większa koncentracja i praca w obronie. Na prowadzenie 16:15 dwoma bramkami z rzędu wyprowadził czuwajowców T. Kulka, a potem nastąpił 10-minutowy fragment, w którym goście mogli tylko przyglądać się uniwersalności i ofensywnej sile miejscowych. W 45. min, po trafieniu M. Kubisztala zrobiło się już 26:19. W 48. min stało się jasne, że do sensacji nie dojdzie. Wynik brzmiał wówczas 29:21. W 59. min M. Nowak dał swojemu zespołowi najwyższą, bo 10-bramkową przewagę w tym spotkaniu – 35:25. I taką ostatecznie różnicą Czuwaj pokonał małopolski zespół. Jak najbardziej zasłużenie.


SRS Czuwaj Przemyśl – MTS Chrzanów 36:26 (14:13)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Kijanka – Król 1, Lew 0, Puszkarski 4, Biernat 0, Stołowski 3, Kubik 0, Bajwoluk 4, Nowak 5, Kroczek 4, Obydź 5, Kulka 5, Kubisztal 5.
MTS Chrzanów: Gil, Górkowski, Małodobry – Zajączkowski 0, Węgrzyn 0, Put 4, Madeja 3, Rola 5, Wierzbic 0, Gasin 0, D. Skoczylas 2, Olszewik 0, Krasucki 1, Orlicki 7, Bogacz 1, Stroński 3.
Sędziowali: Igor Dębski i Artur Rodacki (obaj z Kielc). Kary: SRS Czuwaj – 8 min; MTS Chrzanów – 6 min.  Widzów: 400.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Fan 31.183.6.223 18.01.2018

O koszykówce już nic nie będzie w życiu podkarpackim??? 

nr 49/2018
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium