Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 263/2017, Środa 20 września 2017 r., Filipiny i Eustachego
Opublikowano
Przemyśl
Show Pawła Puszkarskiego w Grodkowie
Znakomitym ostatnim kwadransem dzisiejszej (11 marca br.) potyczki w Grodkowie szczypiorniści SRS Czuwaju Przemyśl odnieśli szóste zwycięstwo w siedmiu ostatnich mistrzowskich pojedynkach. Wbrew pozorom, spotkanie z outsiderem tabeli na jego terenie wcale do łatwych nie należało. Kolejny w tym roku, kapitalny mecz rozegrał lewoskrzydłowy przemyślan Paweł Puszkarski, który zdobył aż 13 bramek!
fot. Kamil Krukiewicz
Przemyscy piłkarze ręczni po raz szósty na siedem ostatnich mistrzowskich meczów mogli zaśpiewać „Mój jest ten kawałek podłogi...”. To zawsze finał kolejnej wygranej.
Dowodzeni przez dwóch bardzo doświadczonych, byłych zawodników Gwardii Opole Bogumiła Barana i Pawła Prokopa miejscowi w I połowie ustawili przemyślanom bardzo wysoko poprzeczkę. Co prawda w uzyskaniu korzystnego dla nich rezultatu po 30 minutach przyczynili się sami czuwajowcy, popełniając za dużo niepotrzebnych strat, ale fakt jest faktem. Goście zagrali na tyle, na ile pozwolił im rywal. Zupełnie niewidoczna była różnica aż jedenastu lokat, dzieląca oba zespoły.

Inauguracyjne trafienie było dziełem grającego przez lata w Olimpie Tomasza Biernata. Do 24. min toczyła się bardzo wyrównana gra, w której żadnej z drużyn nie udawało się narzucić swoich warunków gry i odskoczyć od przeciwnika.  Częściej na prowadzeniu byli przemyślanie, najwyżej prowadząc właśnie we wspomnianej 24. min. Po bramce Pawła Puszkarskiego było 9:11. Końcówka I połowy to był jednak mały dramat gości. Kompletnie stanęli, przez 6 minut trafiając ledwie raz (Mateusz Kroczek). Gospodarze z kolei dziurawili bramkę znakomicie spisującego się Pawła Sara raz za razem, bo koledzy spali w defensywie. Dodatkowo na ławkę kar powędrowali Paweł Stołowski i Mateusz Nowak. Efekt był straszny. Grodkowianie wygrywali po I połowie 15:12.

 W 33. min po trafieniu P. Prokopa było już 18:14 i był to sygnał dla przemyślan, że jeśli się nie pozbierają i nie podejmą walki, zwłaszcza w obronie, to wyjadą z Grodkowa z pustymi rękoma. Pozbierali się, pokazując wreszcie swoją ogromną siłę w ofensywie. Po rewelacyjnej serii czterech bramek z rzędu popularnego „Puchy” w 40. min mieli rywala na wyciągnięcie ręki – 20:19. Podkręcenie tempa gry, urozmaicone akcje, szukanie najlepszych okazji do pokonania bramkarza rywala, znakomita gra Pawła Sara, który wreszcie miał wsparcie w partnerach sprawiły, że z gospodarzy powoli uchodziło powietrze. Na odpieranie coraz śmielszych i agresywniejszych ataków czuwajowców wystarczyło im sił do 47. min. Za sprawą B. Barana potrafili wówczas doprowadzić do ostatniego w tym spotkaniu remisu – 24:24. W 50. min M. Kroczek wyprowadził swój zespół na dwie bramki przewagi (25:27). Końcówka to już popis Pawła Puszkarskiego. Lewoskrzydłowy SRS Czuwaju zdobył cztery bramki, przedzielone trafieniem M. Nowaka. W 58. min było 28:31 i sprawa została rozstrzygnięta.

Olimp Grodków – SRS Czuwaj Przemyśl 29:32 (15:12)
Olimp: Młoczyński, Madaliński – Maciejewski 2, Kolanko 9, Klimków 0, Chmiel 3, Baran 4, Starczewski 0, Gradowski 2, Żubrowski 1, Bujak 0, Ogorzelec 0, Piech 2, Świerczyński 0, Turyniewicz 1, Prokop 5.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Lew 0, Puszkarski 13, Biernat 6, Stołowski 0, Kubik 0, Bajwoluk 1, Nowak 2, Kulka 0, Kroczek 7, Kubisztal 3.
Sędziowali: Michał Fabryczny (Mysłowice) i Jakub Rawicki (Katowice). Kary: Olimp – 18 min; SRS Czuwaj – 20 min. Czerwone kartki: Żubrowski (30. – faul) oraz Bajwoluk (47. – gradacja kar). Widzów: 300.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
bbb 90.206.116.111 13.03.2017

Brawo Panowie!!!!!!

nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium