Życie Podkarpackie nr 38/2017 Życie Podkarpackie nr 38/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 266/2017, Sobota 23 września 2017 r., Tekli i Bogusława
Opublikowano
Przemyśl
To nie miało prawa się wydarzyć! Zwycięski horror przemyślan
Na 43 sekundy przed końcową syreną przemyślanie przegrywali 29:30 a Mateusz Kroczek nie wykorzystał rzutu karnego. Nikt nie miał prawa wierzyć, że losy tego pojedynku mogą się odwrócić. A jednak! W hali POSiR stał się prawdziwy cud, bo wierzyli w niego do końca zawodnicy SRS Czuwaju. Dwukrotnie ukradli piłkę rywalom i na 7 sekund przed końcem Tomasz Kulka zapewnił gospodarzom ogromnie ciężko wywalczony, wręcz wyrwany z otchłani piekieł, komplet punktów.
fot. Kamil Krukiewicz
Mateusz Nowak (z piłką) wreszcie wrócił na parkiet po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją.

Teoretycznie przed dzisiejszym (4 marca br.) spotkaniem SRS Czuwaju z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w Przemyślu sprawa wyglądała bardzo klarownie. Faworytem i to zdecydowanym byli gospodarze, którzy plasowali się w tabeli dziewięć miejsc wyżej niż przeciwnik, mający na koncie 12 punktów więcej niż przeciwnik i nie mający w zwyczaju tracić punkty na własnym parkiecie. Praktyka jednak bardzo szybko rozłożyła teorię na łopatki, bo w tej lidze nie ma łatwych meczów. Od początku meczu w poczynaniach przemyślan brakowało ognia. Gospodarze wydawali się nieco ospali, jakby mniej zaangażowani, nie pieszczący piłki podczas swoich akcji, co bardzo często przynosi profity. Na za wiele pozwalali 12. ekipie I-ligowej tabeli. W I połowie goście ani razu nie cieszyli się z przewagi, ale nie pozwolili także na znaczniejszy bramkowy odjazd faworytowi. Inauguracyjne trafienia zaliczył Maciej Kubisztal, w 3. min było 2:2. Goście jeszcze trzy razy w tej odsłonie potrafili doprowadzić od równowagi. W 13. min przemyślanie prowadzili najwyżej w pierwszych 30 minutach. Na 10:7 trafił Paweł Stołowski, a gdyby za moment rzut karny wykorzystał Paweł Puszkarski, byłoby jeszcze okazalej. Nie udało się, podobnie jak jeszcze dwa razy jego partnerom z linii 7 m. W końcówce I połowy goście wyczuli swoją szansę, korzystając z trochę ślamazarnej postawy miejscowych. Ostatecznie na przerwę czuwajowcy schodzili z minimalnym prowadzeniem.
W II połowie obraz gry nie uległ zmianie, bo kiedy raz pozwoli się rywalowi na zbyt wielkie harce, trudno potem tę tendencję odwrócić. Podopieczni Tomasza Radowieckiego poczynali sobie bardzo śmiało, nieprzewidywalnie, a ich największą siłą było rozłożenie ofensywnych akcentów na wielu graczy. Były jednak momenty, kiedy wydawało się, że przemyślanie przełamią opór przeciwnika. W 39. min wygrywali 22:19, w 42. min – 23:20, mając kilka szans na odskoczenie od KSZO. Ale zamiast tego popełniali głupie straty, które z miejsca wykorzystywał oponent i zmniejszał do minimum straty. W 47. min doprowadził do remisu 24:24 i kto wie jak dalej potoczyłyby się losy tego pojedynku, gdyby w bramce SRS Czuwaju kilkoma kapitalnymi interwencjami nie popisał się Adrian Szczepaniec, broniąc m.in. dwa rzuty karne! Nie zapobiegł jednak faktowi, że w 54. min, po bramce Króla, goście po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie 27:28. Sytuacja stawała się nieciekawa, bo po minach przemyślan było widać, że gra kompletnie im się nie klei, a zbliżała się decydująca rozgrywka. W 57. min Jeżyna doprowadził do remisu 29:29, a miejscowym przyszło grać w podwójnym osłabieniu. W 59. min trafił Ukrainiec Kożeniewskyj i KSZO było znowu na plusie – 29:30. Kiedy na 43 sekundy przed końcową syreną Mateusz Kroczek nie wykorzystał rzutu karnego i piłka należała do gości, tylko wyjątkowy fantasta mógł wierzyć, iż w przemyskiej hali nie dojdzie do sporego kalibru niespodzianki. Na szczęście takimi byli czuwajowcy. Postawili wszystko na jedną kartę. Popularny „Młody” błyskawicznie zrehabilitował się za pudło z 7 m, ukradł piłkę gościom i na 21 s przed końcem doprowadził do remisu 30:30. Goście fatalnie rozegrali ostatnią akcję. Zgubili piłkę, Paweł Stołowski uruchomił długim podaniem biegnącego do kontry Tomasza Kulkę, który na 7 s przed końcem trafił do siatki i sprawił, że niemożliwe stało się realne!

SRS Czuwaj Przemyśl – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:30 (16:15)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 4, Biernat 3, Stołowski 4, Kubik 0, Nowak 4, Bajwoluk 0, Kulka 3, Kroczek 6, Trawnicki 0, Kubisztal 7.
KSZO: Piątkowski, Karol Kieloch, Szewczyk – Kożeniewskyj 4, Jeżyna 4, Cukierski 2, Piwnik 0, Król 2, Czuwara 0, Goliszewski 2, Afanasjev 4, Kamil Kieloch 5, Kwiatowski 4, Antolak 2, Rutkowski 1.
Sędziowali: Jakub Pach i Piotr Węgrzyn (obaj z Bochni). Kary: SRS Czuwaj – 10 min; KSZO – 12 min. Czerwone kartki: Antolak (48. – gradacja kar) i Kożeniewskyj (60. – brutalny faul). Widzów: 400.

5 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
ghjdj 31.11.129.39 05.03.2017
sędziowie przypilnowali w ostatniej akcji...
user
XXI wiek 217.96.208.254 05.03.2017

Wybrałem się pierwszy raz w sezonie i nie żałuję. Emocje super !

Kiedy nowa hala ! Już w Birczy, Sieniawie a nawet w Medyce jest lepiej.

Pamiętam z przed 35 lat "biletującego" pana Tkaczyka.

Trzeba skończyć z tym dziadostwem.

Szacunek dla zawodników i działaczy !



user
Harcerz 83.238.69.170 22:38:02 05-03-2017

Hale też można kupić...

user
Można 83.31.179.235 17.03.2017
Umowa podpisana. Powstanie kolejna nowoczesna sala sportowa Prawie 2 mln zł będzie kosztować budowa nowoczesnej sali sportowej i wyposażenie pracowni matematyczno-przyrodniczej przy Gimnazjum w Huwnikach. 13 marca br. w siedzibie Urzędu Gminy Fredropol podpisana została stosowana umowa w tej sprawie.
user
ghjdjg 83.24.211.33 21.03.2017
Trenowali z mistrzami 15 marca br. w hali widowiskowo-sportowej w Birczy dzieci z Uczniowskiego Klubu Sportowego Żaki ćwiczyły z byłym reprezentantem Polski w piłce ręcznej Arturem Siódmiakiem. Nie była to jednak pierwsza gwiazda polskiego sportu, która w br. odwiedziła Birczę.
nr 38/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium