Życie Podkarpackie nr 46/2017 Życie Podkarpackie nr 46/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 325/2017, Wtorek 21 listopada 2017 r., Janusza i Konrada
Opublikowano
Przemyśl
Super zakończenie znakomitej rundy piłkarzy ręcznych SRS Czuwaju
Pewnym zwycięstwem nad bardzo niewygodnym rywalem, jakim jest ekipa z Końskich zakończyli dzisiaj (10 grudnia br.) I rundę I-ligowych zmagań piłkarze ręczni SRS Czuwaju Przemyśl. Rundę w ich wykonaniu znakomitą, po której podopieczni Piotra Kroczka plasują się na najniższym stopniu podium.
fot. Kamil Krukiewicz
Mateusz Nowak (rzuca) swoimi pięcioma trafieniami dołożył cegiełkę do wygranej SRS Czuwaju z KSSPR-em Końskie.

Pojedynki pomiędzy ekipami z Przemyśla i Końskich zawsze dostarczały wielkich emocji. Gospodarze doskonale o tym wiedzieli, ale jak powie po meczu trener Piotr Kroczek, to od kilku lat była potyczka, w której jego zawodnicy mieli więcej spokoju, kontrolując przebieg parkietowych wydarzeń. Ale sami na to zapracowali. Potrafili przez 45 minut trzymać nieobliczalnego przeciwnika na smyczy i na palcach jednej ręki można policzyć momenty, w których ekipa prowadzona przez Michała Przybylskiego próbowała poluźnić mocny uścisk.
Wyrównana walka trwała przez pierwszy kwadrans. Goście w tym czasie dwukrotnie prowadzili (12. min – 5:6, 14. min – 6:7). Kiedy w 15. min kolejną znakomitą interwencją popisał się popularny „Serek”, uruchamiając przy okazji w kontrze Pawła Puszkarskiego, który trafił na 9:8, zaczęła uwidaczniać się przewaga miejscowych. Bezbłędny z linii 7 m był Maciej Kubisztal i to po jego kolejnym celnym rzucie karnym w 26. min przemyślanie uciekli na 15:12. W 28. min było jeszcze lepiej, kiedy trafił Mateusz Kroczek – 17:13. Z 4-bramkową przewagą gospodarze moli zejść do szatni, ale po upływie regulaminowego czasu gry po raz pierwszy karnego nie wykorzystał popularny „Kubeł”.
II połowę przemyślanie rozpoczęli od swojej firmowej akcji, z wrzutką ze skrzydła do Pawła Stołowskiego, który frunąc nad defensywą gości, wpakował piłkę do pustej bramki. To był dobry omen. W 36. min do kontry pomknął Paweł Kubik, trafił i przewaga SRS Czuwaju wynosiła 5 trafień – 22:17. To było o tyle istotne, że taką przewagę (plus, minus jedna bramka) udawało się forsować do 48. min. Najwyżej przemyślanie wygrywali w 43. min, kiedy trafił Konrad Bajwoluk i było 27:21. Goście próbowali różnych rozwiązań, rotacja w składzie była dość spora, ale efekty były znikome. Do wspomnianej 48. min. Przez dwie minuty miejscowi przeżywali spory kryzys, co nie mogło ujść uwadze rywala. Popełnili w tym czasie niemal tyle samo błędów, co przez resztę meczu. W 50. min goście zbliżyli się na 28:26, lecz wówczas sprawy w swoje ręce wziął Tomasz Biernat. Raz za razem odpalał na bramkę, przy okazji nieźle obsługując kolegów. To po jego kapitalnym trafieniu w 56. min było „pozamiatane”. Wynik brzmiał 33:28 i żaden kataklizm nie mógł już wyrwać czuwajowcom jak najbardziej zasłużonego, ósmego w I rundzie, zwycięstwa.

SRS Czuwaj Przemyśl – KSSPR Końskie 35:31 (17:14)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Lew 0, Puszkarski 5, Biernat 5, Stołowski 4, Kubik 1, Bajwoluk 3, Nowak 5, Kulka 1, Kroczek 2, Trawnicki 0, Kubisztal 9.
KSSPR Końskie: Wnuk, Szot – Jakubowski 0, Sękowski 0, Słonicki 1, Walewski 2, Maleszak 0, Pilarski 0, Jamioł 5, Kupis 0, Matyjasik 1, Napierała 9, Mastalerz 2, Gasin 3, Rutkowski 7, Smołuch 1.
Sędziowały: Weronika Bujak i Paulina Ryczek (obie z Kraśnika). Kary: SRS Czuwaj – 8 min; KSPSR Końskie – 6 min. Widzów: 400.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 46/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium