Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
SRS Czuwaj nie dał szans „miedziowym”
Przemyślanie dzisiejszego (26 listopada br.) wieczoru rozegrali jeden z najlepszych pojedynków w tym sezonie w defensywie, więc bez żadnej przesady rzec można, że końcowy wynik jest nieco mylący. Przewaga bardzo uważnie i pewnie grających podopiecznych Piotra Kroczka w niemal każdym elemencie szczypiorniackiego rzemiosła była aż nadto widoczna.
fot. Kamil Krukiewicz
W I połowie zarówno Paweł Sar w bramce, jak i jego koledzy w defensywie spisywali się wybornie. Już bardzo dawno nie stracili przez 30 minut tylko siedmiu bramek.

Goście zagrali na tyle, na ile pozwolił im przeciwnik. A że przemyślanie od samego początku byli niezwykle aktywni, skoncentrowani i uważni w defensywie, zespół Piotra Będzikowskiego nie miał nic do powiedzenia. Pierwszą bramkę zdobył dopiero w 9. min za sprawą Bartosza Skiby przy stanie 3:0. Zaporą nie do przebrnięcia przez nich był w bramce SRS Czuwaju Paweł Sar. Popularny „Serek” bronił niemal wszystko, w wielu sytuacjach popisując się wyjątkowym refleksem. W 19. min goście doszli na 6:4 i prawdę powiedziawszy to było wszystko, co tego dnia mieli do zaoferowania. Do szewskiej pasji Piotra Będzikowskiego doprowadzały sytuacje, w których jego zawodnicy zawodzili w ofensywie. Ze strony gospodarzy brakowało może większego zagrożenia z drugiej linii, ale i na to znaleźli sposób. Ogrywali do bólu Macieja Kubisztala, który zdobył w I połowie więcej niż połowę bramek całego zespołu. To po jego dwóch trafieniach z rzędu w 27. min SRS Czuwaju wygrywał już 12:5. Bardzo dawno temu przemyślanie nie stracili tak mało bramek przez 30 minut.
Przed II odsłoną najważniejszym pytaniem było, czy podopieczni Piotra Kroczka zachowają odpowiednią koncentrację. Wcale jej nie ubyło, chęci szlifowania przewagi także. Przyjezdni, którzy wyglądali jak zbity pies, w żadnym momencie nie ujrzeli światełka w tunelu. Od 38. min gospodarze przyspieszyli, zagrali agresywniej w odbiorze i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 43. min po dwóch kontrach Pawła Puszkarskiego czuwajowcy osiągnęli już 10-bramkową przewagę – 24:14. Do 52. min nic z niej nie ubyło, bo tym razem znakomicie między słupkami zaczął spisywać się Łukasz Orłowski, który obronił m.in. dwa rzuty karne. We wspomnianej 52. min było 29:19, ale losy spotkania zostały znacznie wcześniej rozstrzygnięte. Prawdziwe rozprężenie w szeregach gospodarzy przyszło w ostatnich trzech minutach. W 57. min rzut karny na 31:22 wykorzystał młodzian Mateusz Trawnicki, ale potem goście trafili trzykrotnie i w minimalnym stopniu uratowali twarz.

SRS Czuwaj Przemyśl – Siódemka Miedź Legnica 32:25 (13:7)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Lew 0, Puszkarski 4, Biernat 5, Stołowski 2, Kubik 0, Bajwoluk 1, Nowak 3, Kulka 3, Kroczek 5, Trawnicki 1, Kubisztal 8.
Siódemka Miedź: Mazur, Kaczmarek, Stachurski – Majewski 3, Lasak 4, Skiba 6, Antosik 0, Cegłowski 3, Piwko 5, Kuta 2, Wita 0, Piróg 2.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość). Kary: SRS Czuwaj – 6 min; Siódemka Miedź – 8 min.  Widzów: 400.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium