Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
Szczypiorniacki buzzer beater Tomasza Biernata
Jeśli ktoś przed dwoma z rzędu, piekielnie trudnymi wyjazdowymi meczami szczypiornistów SRS Czuwaju w Ostrowie Wielkopolskim i Oławie powiedziałby, że podopieczni Piotr Kroczka przywiozą do domu trzy punkty, mógłby zostać obwołany niezłym fantastą. Ale to prawda! Po znakomitym, wygranym pojedynku w Wielkopolsce, przemyślanie po raz kolejny zaimponowali, rozgrywając dzisiejszego (19 listopada br.) wieczoru nie mniej fascynujący, heroiczny bój w Gaci, w którym sięgnęli po jeden niezwykle cenny punkt.
fot. Kamil Krukiewicz
Paweł Puszkarski (z piłką) był najskuteczniejszy zawodnikiem SRS Czuwaju w Oławie.

Początek zdecydowanie należał do gości, którzy w hali w miejscowości Gać (tam swoje pojedynki rozgrywa Moto-Jelcz) korzystali z większej kultury gry, szerszego wachlarza rozwiązań ofensywnych i znakomitej od początku postawy w bramce Pawła Sara. W 12. min było 2:6. Gospodarze braki w umiejętnościach nadrabiali brutalnością. Do tego stopnia, że w 22. min doprowadzili do remisu 9:9 po bramce Bartłomieja Koprowskiego. Ten sam zawodnik dał Moto-Jelczowi w 27. min pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu – 11:10. Z jednobramkową przewagą oławianie schodzili na przerwę. Pierwsze siedem minut II połowy nie zwiastowały niczego dobrego. Miejscowi rozkręcili się, a przemyślanie zaczęli popełniać niepotrzebne, proste straty. Moto-Jelcz  w 37. min objął prowadzenie 19:14. Na szczęście cztery trafienia z rzędu pozwoliły przemyślanom wrócić do gry. 41. min – 19:18. Jak ważną postacią w tym dniu dla SRS Czuwaju był T. Biernat pokazał fragment między 45. a 48. min, kiedy rozgrywający musiał usiąść na ławce kar. Gospodarze błyskawicznie odjechali na 25:21 w 50. min i wówczas nie wyglądało to już najlepiej. Ale SRS Czuwaj w tym sezonie to zespół z charakterem. Paweł Sar na moment całkowicie zamurował bramkę, Paweł Puszkarski rewelacyjnie biegał do kontry i po jego trzech bramkach, przedzielonych trafieniem T. Kulki w 56. min był remis 25:25. Gospodarze jednak za sprawą Jarosława Cepielika i Kamila Herudzińskiego na 100 sekund przed końcową syreną wygrywali 27:25. Wydawało się – mimo znakomitej walki – że przemyślanie pozostaną z pustymi rękoma. Bramkę na 27:26 zdobył popularny „Kubeł”, ale do końca pozostawało 30 sekund, a piłka była w posiadaniu gospodarzy. Po w miarę wypieszczonej akcji gospodarze jednak się pomylili. Czuwajowcy do doprowadzenia do remisu mieli kilka sekund…
Buzzer beater to pojęcie funkcjonujące w koszykówce. To celny rzut równo z syreną, kończącą spotkanie (lub kwartę), przesądzający o losach meczu. Często zdarza się, że buzzer beater to rzut z dalekiej odległości, nawet zza połowy boiska, co dodaje takim trafieniom smaku.
Piłkę na owe kilka sekund przed końcem spotkania otrzymał Tomasz Biernat. Poniewierany, turbowany przez rywali przez cały mecz, zemścił się kapitalnie. Zdecydował się na bardzo mocny rzut z dalszej odległości. Na tyle precyzyjny i chytry, że bramkarz Moto-Jelcza, ku rozpaczy kibiców i partnerów, musiał wyciągać piłkę z siatki. W tym momencie zabrzmiała końcowa syrena!

Moto-Jelcz Oława – SRS Czuwaj Przemyśl 27:27 (14:13)
Moto-Jelcz: Glabik, Muszak – Rutkowski 3, Paluch 3, Herudziński 4, Koprowski 1, Żubrowski 2, Kolanko 4, Dudkowski 3, Cepielik 2, Markiewicz 0, Wróblewski 1, Klinger 0, Werner 1, Wiewiórski 3.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Puszkarski 6, Biernat 4, Kubik 0, Bajwoluk 0, Nowak 4, Kulka 4, Kroczek 3, Trawnicki 2, Kubisztal 4.
Sędziowali: Mirosław Pazur (Ruda Śląska) i Grzegorz Schiwon (Zabrze). Kary:  Moto-Jelcz – 12 min; SRS Czuwaj – 8 min. Czerwona kartka: Paluch (58. – gradacja kar). Widzów: 150.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
ccc 94.14.150.117 21.11.2016

Tak sie zastanawiam czy zespol walczy o awans do Superligi?

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium