Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
Rehabilitacja SRS Czuwaju w wielkim stylu!
Dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach znakomicie wpłynęła na szczypiornistów SRS Czuwaju. Gdzie jak gdzie, ale wygrać w Ostrowie Wielkopolskim jest sporym wyczynem. Po kapitalnym boju przemyślanie dzisiejszego (12 listopada br.) wieczoru dokonali tej sztuki, prowadząc z faworyzowaną Ostrovią od początku do końca. Ten spektakularny triumf – po porażce na własnym parkiecie z ASPR Zawadzkie – to rehabilitacja w wielkim stylu.
fot. Kamil Krukiewicz
Maciej Kubisztal (z piłką) przeżywa drugą młodość. Można rzec także: jest jak wino – im starszy, tym lepszy. Do wyboru...

Jak trudno jest sięgnąć po wygraną w Ostrowie Wielkopolskim świadczy fakt, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy udało się to tylko dwóm ekipom. W tym sezonie nikomu. Do dzisiaj. Czuwajowcy wciąż jeszcze nie zagrali w optymalnym zestawieniu personalnym. Wciąż brakuje w zespole Pawła Stołowskiego i Sebastiana Piechnika. Mimo to zaskoczyli gospodarzy od pierwszych minut spotkania.  Dość powiedzieć, że miejscowi jeden jedyny raz w tym meczu remisowali w… 2. min, kiedy na inauguracyjne trafienie Konrada Bajwoluka odpowiedział Jakub Tomczak. Trzy bramki Macieja Kubisztala i trafienie Mateusza Kroczka dało w 8. min odskok na 2:5. Ostrowianie w miarę wyrównaną walkę w I połowie toczyli do 12. min, kiedy celnym rzutem popisał się Damian Krzywda i tablica wyświetliła wynik 7:8. Potem miejscowi nie mieli już kompletnie nic do powiedzenia. Zwłaszcza między wspomnianą 12. a 17. min, kiedy przemyślanie rzucili pięć bramek, nie tracąc żadnej. Wygrywali już 7:13. Do końca pierwszych 30 minut rządzili na parkiecie.
W 38. min, po bramce Tomasza Biernata było wciąż w miarę bezpiecznie (jeśli w piłce ręcznej o bezpiecznej przewadze w ogóle można mówić) – 18:23. Szturm Ostrovii nastąpił później. W 41. min miejscowi niemal zniwelowali straty – 22:23. Kilka kolejnych minut było najważniejszych dla tej potyczki. Pytanie brzmiało, czy przemyślanie pękną czy odeprą atak. Odparli! W 48. min, potrafieniu popularnego „Puchy” było 24:27. Gra bramka za bramkę była na rękę przemyślanom, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu, aby tę tendencję odwrócić. Na 100 s przed końcem po raz 10. trafił Krzywda i zrobiło się ledwie 30:31. Odpowiedział mu popularny „Kubeł” (30:32). Do końca pozostawała ponad minuta. Na 31:32 trafił Tomczak, a przemyślanie nie wykorzystali posiadania piłki. Ostatnia akcja meczu była więc do dyspozycji podopiecznych K. Przybylskiego. Rozgrywali ją długo. Na 5 s przed końcową syreną piłkę na skrzydło dostał najskuteczniejszy tego dnia Damian Krzywda, ale tym razem przegrał pojedynek „oko w oko” z Pawłem Sarem i bardzo cenna wygrana SRS Czuwaju stała się faktem.

Ostrovia Ostrów Wielkopolski – SRS Czuwaj Przemyśl 31:32 (15:19)
Ostrovia: Piskorski, Foterek – Klara 0, Stempniak 0, Wesołek 2, Wojciechowski 0, Staniek 2, Tomczak 8, Olszyna 0, Kuśmierczyk 5, Gajek 1, Krzywda 10, Wojkowski 3.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Puszkarski 5, Biernat 4, Kubik 0, Bajwoluk 4, Nowak 2, Kulka 6, Kroczek 3, Trawnicki 0, Kubisztal 8.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (obaj z Kielc). Kary:  Ostrovia – 12 min; SRS Czuwaj – 20 min. Czerwona kartka: Nowak (41. – gradacja kar). Widzów: 250.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
kibic z Przemyśla 83.31.128.11 12.11.2016

A pięknym meczu w III lidze siatkówki mężczyzn gdzie Żagiel Radymno pokonał Spartakusa Adamówka ani słowa. Zycie nieładnie


nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium