Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
Beniaminek z Zawadzkich rozstrzelał lidera w Przemyślu
Po trzech tygodniach zasiadania na fotelu lidera piłkarze ręczni SRS Czuwaju zostali dzisiejszego (29 października br.) wieczoru brutalnie strąceni z piedestału przez beniaminka z Zawadzkich. Rola przodownika rozgrywek odpłynęła chyba na dobre, bo – niestety – wróciły stare demony. Strata aż 39 bramek na własnym parkiecie jest niedopuszczalna...
fot. Łukasz Delmanowicz
Tuż przed końcem I połowy nieodpowiedzialnie zachował się Mateusz Nowak (z piłką). Faulowany sam zdecydował się wymierzyć agresywnemu rywalowi sprawiedliwość i uderzył go w twarz. Czerwona kartka była jak najbardziej zasłużona.
Przez długie fragmenty gry w hali POSiR wyglądało na to, że liderem i profesorem zarazem jest zespół ASPR Zawadzkie, a rzeczywisty lider próbuje gonić się z ferrari. Wyglądało tak, jakby pięściarz wagi ciężkiej rywalizował z nowicjuszem z wagi średniej. Ciosy wyprowadzane przez tego pierwszego były soczyste, bolały jak diabli. Drugi próbował doskoczyć do gardła herosa, ale ten tylko uśmiechał się z politowaniem, odganiając intruza jednym machnięciem ręki. Początek spotkania wcale jednak nie wskazywał na późniejszy dramat gospodarzy. Kanonadę strzelecką rozpoczął w 12. min Marceli Migała, do którego dołączyli bracia Całujkowie – Patryk i Łukasz. W trójkę zrobili sobie z bramki przemyślan strzelnicę, zdobywając 16 z 21 bramek ASPR-u w pierwszych 30 minutach. Przemyślanie stali jak wryci w obronie 6-0 i to była kompletnie niezrozumiała pod względem taktycznym decyzja, której konsekwencje w późniejszym czasie były fatalne w skutkach. Do 35. min kompletnie nic się nie zmieniło. W 33. min po bramce Ł. Całujka było już 15:24! Dopiero w tym momencie trener przemyślan zdecydował się na obronę 4-2, wyłączając z gry Migałę i P. Całujka. Dlaczego tak późno, nie wiadomo, ale okazało się, że przyjezdni także popełniają błędy. Rozpoczęła się szaleńcza pogoń przemyślan. W bramce znakomicie spisywał się Adrian Szczepaniec, trafiać zaczęli Tomasz Kulka i Mateusz Kroczek. W 46. min, to co wydawało się niemożliwe, zaczynało przybierać realne kształty. Gospodarze doprowadzili wynik do stanu 27:29, a sam na sam ze Sławomirem Donosewiczem pędził Paweł Puszkarski. Miejscowi mogli mieć gości na wyciągnięcie ręki. 46-letni bramkarz wygrał tę próbę nerwów i u gospodarzy coś się zacięło. Nie dawali sobie rady tym razem z wszędobylskim Pawłem Swatem. 49. min – 27:31. Potrafili jeszcze w 55. min zniwelować straty do stanu 31:33, ale na więcej zawodnicy z Opolszczyzny nie pozwolili.

SRS Czuwaj Przemyśl – ASPR Zawadzkie 34:39 (15:21)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski, Kijanka – Puszkarski 5, Lew 0, Biernat 0, Kubik 0, Bajwoluk 5, Nowak 4, Kulka 6, Kroczek 4, Trawnicki 0, Kubisztal 10.
ASPR Zawadzkie: Donosewicz, Puszkar – Kaczka 0, Hertel 2, Kubillas 2, Zagórowicz 2, Morzyk 0, Szlensog 0, Wacławczyk 2, P. Całujek 7, Ł. Całujek 4, Swat 6, Migała 12, Kąpa 2.
Sędziowali: Wojciech Bosak i Mirosław Hagdej (obaj z Sandomierza). Kary:  SRS Czuwaj – 12 min; ASPR Zawadzkie – 18 min. Czerwone kartki: Nowak (30. – faul), Biernat (53. – gradacja kar) oraz Ł. Całujek (44. – faul) i Kąpa (54. – gradacja kar). Widzów: 500.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium