Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
SRS Czuwaj nie wykorzystał szansy. Kulała defensywa
Chcąc liczyć się w walce o ścisłą czołówkę I ligi, piłkarze ręczni SRS Czuwaju takie mecze, jak ten dzisiejszy (23 października br.) w Kielcach, powinni wygrywać. Gdyby tak się stało, zostaliby samodzielnym liderem tabeli. Niestety, szansy nie wykorzystali, a główną przyczyną minimalnej porażki była słaba gra w obronie.
fot. Kamil Krukiewicz
Wobec słabszego występu w Kielcach Konrada Bajwoluka, obecność na parkiecie wciąż kontuzjowanego Pawła Stołowskiego (rzuca) byłaby nieoceniona...

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po dwóch bramkach Czarnogórca Branko Vujovicia objęli prowadzenie 2:0. Co prawda w 5. min Mateusz Kroczek doprowadził do remisu 3:3, ale do 21. min przemyślanom nie udawało się przełamać młodych kielczan. Pięciokrotnie potrafili doprowadzić do remisu, ale dopiero we wspominanej minucie i trafieniu Tomasza Biernata wyszli po raz pierwszy na prowadzenie 12:13. Na sekundy przed końcem I połowy wzrosło do dwóch bramek (15:17), ale ostatnie słowo należało do miejscowych i na przerwę przemyślanie schodzili z minimalnym prowadzeniem. Wydawało się jednak, że w II odsłonie uda im się większym doświadczeniem i parkietowym ograniem odskoczyć na tyle, aby nie doprowadzać do nerwowej końcówki. Niestety, wykluczyła to słaba gra w obronie i bardzo słaba postawa przemyskich bramkarzy. Do siatki wpadało wszystko, czy to w sytuacjach sam na sam (co jeszcze zrozumiałe), czy przy rozpaczliwych wręcz rzutach kielczan, którzy nie wiedzieli, co zrobić z piłką… Dwu- lub jednobramkową przewagę podopieczni Piotra Kroczka utrzymywali do 38. min. Było wówczas 22:23 po trafieniu Macieja Kubisztala. Potem jednak nastąpił chyba najgorszy okres gry lidera. Goście stracili sześć bramek z rzędu i w 46. min przegrywali 28:23. Po czasie wziętym przez P. Kroczka przemyślanie rzucili się do odrabiania strat. Wreszcie trzymali fason w obronie, mimo że bywało, iż musieli sobie radzić w trójkę. Doprowadzili wynik do stanu 29:27 w 54. min i ponownie zabrakło im postawienia kropki nad „i”. Chwilę później znowu mieli co odrabiać, bo kielczanie uciekli na 31:27. Riposta była szybka. Bramki Mateusza Nowaka, T. Biernata i Pawła Puszkarskiego zniwelowały straty do jednej bramki (31:30). Ale ponownie pozwolili miejscowym odskoczyć. W 59. min wydawało się, że jest po sprawie. Gospodarze wygrywali 33:30. Finalny zryw przemyślan i trafienia Nowaka i Kubisztala nic już nie dały.

Vive II Tauron Kielce – SRS Czuwaj Przemyśl 33:32 (16:17)
Vive II Tauron: Baran, Markowski, Drozd – Dufaj 0, Bulski 3, Vujović 9, Kogutowicz 1, Grabowski 7, Bernacki 4, Siedlarz 5, Bis 3, Ciołak 0, Bysiak 0, Grdeń 1, Filipowicz 0.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Puszkarski 2, Biernat 8, Kubik 0, Bajwoluk 0, Nowak 7, Kulka 6, Kroczek 5, Trawnicki 0, Kubisztal 4.
Sędziowali: Paweł Podsiadło i Adam Świostek (obaj z Radomia). Kary: Vive Tauron II – 18 min; SRS Czuwaj – 20 min. Czerwone kartki: Bulski (60. – gradacja kar) oraz Bajwoluk (45. – gradacja kar) i Kulka (59. – niesportowe zachowanie). Widzów: 100.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
xxx 94.10.248.73 24.10.2016

Nie ma tragedii bo nie gramy o najwyzszy cel.

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium