Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 342/2016, Środa 7 grudnia 2016 r., Marcina i Ambrożego
Opublikowano
Przeworsk, Tryńcza, GORZYCE
Zagrali dla 5-letniego Dawidka
Klub sportowy Góral Tryńcza zorganizował trzecią już edycję meczu charytatywnego. Tym razem sportowcy zagrali dla 5-letniego Dawida z Gorzyc. Matka chłopca opowiedziała nam o walce, którą podjęła, by ratować syna.
fot. zbiory rodzinne
W 5. tygodniu życia u Dawida rozpoznano nieuleczalną chorobę serca.
fot. zbiory rodzinne

Dawid Jakubiec pochodzi z Gorzyc. W 5. tygodniu życia rozpoznano u niego nieuleczalną chorobę serca – kardiomiopatię przerostowo-gąbczastą restrykcyjną. W styczniu 2011 roku pierwszy raz padło słowo „przeszczep”.
– Ogromny szok, łzy i rozpacz. W tym czasie zaczęła się wielka walka o każdy dzień życia. Wtedy nie dawano nam zbyt wielkich nadziei. Lekarze w Rzeszowie dawali Dawidowi pół roku życia z tym schorowanym serduszkiem. Jak się okazało, bardzo się mylili. Kardiomiopatia to choroba mięśnia sercowego, dlatego nie da się jej korygować operacyjnie. U Dawida stwierdzono również refluks żołądka. Ponad pół roku był karmiony sondą. I znów problemy, ponieważ nawet specjalnego mleka nie można było dostać w zwykłym sklepie. Brat studiował w Lublinie i przywoził niezbędny pokarm dla małego. Dawid kilkukrotnie przebywał na oddziałach szpitalnych. Przez pierwsze dwa lata szpital był naszym drugim domem. Dawid łapał wszystkie infekcje, które były w powietrzu. Chorował również na krztusiec. Wydawałoby się, że to zapomniana choroba, a jednak jego dopadła. W maju 2015 r. lekarz z Rzeszowa stwierdził, że Dawid jest w świetnej formie, choć miesiąc wcześniej otrzymaliśmy całkiem inną opinię. Zapaliło mi się czerwone światełko, dlaczego, sama nie wiem – opowiada pani Anna, mama Dawidka.

Dawid potrzebował serca na wczoraj

– Każdy mówił, że powinnam się cieszyć, że jest lepiej, ale to nie dawało mi spokoju. Widziałam, że objawy, takie jak zmęczenie czy nadmierne pocenie, bardzo się u syna nasiliły. Nie czekając, skonsultowałam się z profesorem Szydłowskim. W maju 2015 roku stwierdził u Dawida nadciśnienie płucne, czego nigdy nie dopatrzył się lekarz z Rzeszowa, mimo że badał go co miesiąc. Od maja wszystko toczyło się bardzo szybko. Profesor powiedział, że Dawid potrzebował serca na wczoraj. W czerwcu przy pobycie na oddziale kardiologicznym w Centrum Chorób Serca w Zabrzu niestety diagnoza się potwierdziła. Nadciśnienie zdyskwalifikowało Dawida do przeszczepu serca. Wtedy zapytałam zabrzańskich lekarzy: co dalej? Odpowiedzieli, żebym się cieszyła, dopóki syn jest wydolny.

– Przestanie być wydolny, to się będziecie żegnać – powiedzieli. To był szok, miałam związane ręce, ale nie zaprzestałam walki. Nie mogłam pozwolić  na to, żeby pięcioletnia walka o życie i zdrowie tak tragicznie się zakończyła. Na własną rękę szukałam informacji. Skoro Polska odmawia leczenia tylko dlatego, że nie potrafi tego zrobić, trzeba szukać pomocy za granicą. Wtedy przeczytałam o szpitalu w Hannoverze, który specjalizuje się w takich przeszczepach. Miałam jeden dzień do zastanowienia: zbierać pieniądze, czy wyjechać do Niemiec? Przeszczep płuco-serca kosztuje 200 tys. euro. Kwota kosmiczna, dlatego zdecydowałam, że wyjadę w ciemno z dzieckiem do Hannoveru. Znalazłam pracę, mimo że nie znam języka. Dostaliśmy niemieckie ubezpieczenie i leczenie Dawida jest refundowane w Niemczech. Jest ciężko, ale czego się nie robi, żeby ratować dziecko. W tym momencie najbardziej potrzebujemy modlitwy i trzymania za nas mocno kciuków – mówi Anna Jakubiec.

Swoim wyznaniem mama Dawida chciała pokazać innym rodzicom, że niemożliwe staje się możliwe i że każdy powinien dostać szansę walki o życie.

fot. UG Tryńcza
Mieszkańcy gminy okazali wielkie serca. Podczas meczu dla Dawidka udało się uzbierać ponad 10 tys. zł.

Mecz charytatywny zorganizowany przez Górali

17 stycznia w hali widowiskowo-sportowej w Tryńczy rozegrany został mecz pomiędzy występującym w II lidze futsalu Góralem Tryńczą a grającą w II lidze piłki nożnej Siarką Tarnobrzeg. W przerwie spotkania odbyły się licytacje gadżetów, m.in. koszulek klubów piłkarskich, szalików i kalendarzy. Wystąpiła grupa mażoretek „Finezja” i zespół taneczny z Gniewczyny, całość uświetniła Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Tryńczy. Podczas meczu trwała również zbiórka do puszek. W sumie udało się zebrać rekordową kwotę 10 tys. 325 zł 8 gr. Pieniądze zostały przekazane na ręce cioci Dawidka.

Góral Tryńcza Futsal-Team – Siarka Tarnobrzeg 5:6 (0:1)

Bramki Górala: Dawid Pigan x 4, Daniel Luch

Góral Tryńcza: Robert Kurosz – Mateusz Podstolak, Ryszard Jędruch, Dawid Pigan, Dawid Czyrny oraz Krzysztof Pietluch (kpt), Mazur Dominik, Mateusz Duży, Krzysiek Karwacki, Rafał Jagodziński, Daniel Luch, Kuba Słysz, Adam Słysz, Adrian Przewrocki, Kacper Antosz, Rafał Michalik, Wojtek Gurak, Bartek Słysz, Arek Chmura, Max Myłek, Przemek Czado, Dawid Olejarka, Bartłomiej Słysz, trener: Robert Kurosz, kierownik: Krystian Pietrycha.

fot. UG Tryńcza
artykuł premium
Przeczytałeś tylko fragment tekstu.
Chcesz mieć dostęp do pełnej treści tego i wszystkich
innych artykułów na Życie.pl?
Przejdź na wersję Premium
już od 5,99 zł miesięcznie
Masz już wykupiony dostęp? zaloguj się
Co otrzymasz w wersji Premium?
Dostęp do pełnych wersji wszystkich artykułów
Dostęp do e-wydań
Dostęp do ogłoszeń drobnych z gazety Życie Podkarpackie
Rabaty przy prenumeracie
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium