Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Przemyśl, Jarosław, Region
Sokół wygrał w Wólce Pełkińskiej. „Mała” niespodzianka w Tuczempach. Pech Polonii
Dwa derbowe pojedynki i wizyta lidera tabeli w Przemyślu to najważniejsze wydarzenia 15. kolejki III-ligowych spotkań, które rozegrane zostały dzisiaj, 24 października br.
fot. Łukasz Delmanowicz
Paweł Sedlaczek (z prawej) udanie zastąpił na pozycji defensywnego pomocnika Łukasza Tabisza. Obok pomocnik Motoru Kamil Stachyra.

Faworytem derbów powiatu jarosławskiego pomiędzy Piastem Tuczempy a JKS 1909 Jarosław byli ci drudzy. Podopieczni Michała Szymczaka byli na fali, wygrywając cztery ostatnie mecze. Każda passa kiedyś się jednak kończy i to znane skądinąd powiedzenie dotknęło jarosławian. Piłkarze Marka Strawy po raz kolejny udowodnili, że przez nikim w tej lidze nie pękają. Urwali faworytowi dwa punkty, remisując 1:1 (1:1). Bramkę dla Piasta zdobył Waldemar Jaroch, dla JKS 1909 – Sebastian Dziedzic.
Faworytem derbów w Wólce Pełkińskiej pomiędzy miejscową Wólczanką Stal Systems a Sokołem Sieniawa na pewno nie byli ci drudzy. Mimo, że ekipa kierowana przez Marka Rybkiewicza w ostatnim czasie zgromadziła niewiele punktów, to jednak była gospodarzem tego spotkania. Okazało się jednak, że derby rządzą się swoimi prawami. Sokół odniósł drugie z rzędu zwycięstwo, pokonując rywala 1:0 (1:0). Autorem jedynego gola był Łukasz Bursztyka.
Do Przemyśla zawitał lider tabeli Motor Lublin. Polonia w tym meczu w żadnym wypadku nie zasługiwała na porażkę. Lider zawiódł, będąc jedną z gorszych drużyn, która gościła w tej rundzie na stadionie przy ulicy Sanockiej. Przemyślanie przystąpili do tego pojedynku bardzo osłabieni, bez trzech kluczowych piłkarzy – pauzujących za kartki Arkadiusza Gosy i Łukasza Tabisza oraz kontuzjowanego Rafała Mikulca. Mając zbyt mało ofensywnych atutów, założyli, że punkt będzie w sam raz, a jeśli się uda, to może coś więcej. Spotkanie było słabe. Beniaminek podjął zaciętą i co najważniejsze skuteczną walkę i z łatwością neutralizował ataki lublinian. Goście w ciągu 90 minut oddali jeden celny strzał! Stało się to już w 2. min, kiedy Piekarski znalazł się oko w oko z bramkarzem Polonii, ale popularny „Krzanu” wybił piłkę na korner. Więcej sytuacji „pachnących” bramką mieli gospodarze. W I połowie najlepszą miał w 21. min Bartłomiej Jaroch, który po zagraniu piłki w „uliczkę” przez Śwista o centymetry pomylił się w polu karnym, strzelając po długim słupku. W 55. i 65. min niewiele zabrakło Mateuszowi Wanatowi. W obu przypadkach zdecydował się na indywidulany pojedynek z obrońcą Motoru, oba wygrał, a jego strzały z linii pola karnego z najwyższym trudem parował Żukowski. W 85. min cały blok defensywny Polonii popełnił jeden, ale niewybaczalny błąd. Najpierw z prawego skrzydła pozwolili chytrze dośrodkować Michocie. Krzanowski pilnował bliższego słupka i nie dosięgnął piłki, lecącej tuż nad poprzeczką. Próbujący interweniować Sebastian Kocój był ostro naciskany przez jednego z napastników i z… kilkunastu centymetrów trafił do własnej siatki. Przemyślanie rzucili się do odrabiania strat i w pierwszej minucie doliczonego czasu gry byli bliscy wyrównania. Po rzucie wolnym Krystiana Kazka w polu karnym stworzyło się spore zamieszanie, piłkę na 11. metrze przejął Damian Barszczak i gdyby nie przypadkowa ocierka o nogę któregoś z lubelskich defensorów piłka wpadłaby do bramki.
Po meczu doszło do gorszących scen, których głównym prowokatorem był… trener Motoru Dominik Nowak. Facet zachowywał się skandalicznie, hańbiąc w sumie wychowawczą profesję trenera! Piłkarze obu zespołów mieli sobie coś do powiedzenia, a on zamiast „wygonić” swoich zawodników do szatni, dolewał oliwy do ognia. Nie lepiej zakończyli wizytę w Przemyślu jego podopieczni, którzy dewastowali szatnię w klubowym budynku. Wstyd!

Polonia Przemyśl – Motor Lublin 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Kocój 85. min (samobójcza).
Polonia: Krzanowski – Kocój, Suchockyj, Kuźniar, Barszczak – Sedlaczek – Jaroch, Kazek, Wanat, Kalawski – Świst (83. Tur).
Motor: Żukowski – Falisiewicz, Gieraga, Komor, Szywacz – Tymosiak – Stachyra (89. Kowalczyk), Piekarski (75. Drozd), Myśliwiecki, Prusinowski (75. Dykyj) – Wojczuk (52. Michota).
Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Żółte kartki: Sedlaczek, Barszczak, Krzanowski oraz Piekarski, Falisiewicz i Żukowski. Widzów: 1000.

3 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
kibic 31.183.245.113 24.10.2015

Ale czego się spodziewać po hołocie?

user
molik 82.160.231.24 24.10.2015

dlaczego komentarze nie są wyłączone/cisza wyborcz,nie?/:)

user
Motor 89.186.17.36 26.10.2015

jak te relacje są różne w różnych mediach

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium