Życie Podkarpackie nr 34/2019 Życie Podkarpackie nr 34/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 238/2019, Poniedziałek 26 sierpnia 2019 r., Marii i Zefiryny
Opublikowano
Jarosław, Lubaczów, Przemyśl, Przeworsk, Region
Europejskie puchary: polski futbol na aucie
Koniec przygody Piasta Gliwice z Ligą Mistrzów już na pierwszej rundzie eliminacyjnej tylko utwierdził wszystkich w przekonaniu, iż krajowa piłka nożna ma się nie najlepiej. Czy polskie kluby stać będzie kiedyś na regularną grę w europejskich pucharach?

Solidność i konsekwencja to za mało

Dzień 17 lipca 2019 roku miał pozostać w pamięci fanów gliwickiego Piasta na długie lata. To właśnie w ten środowy letni wieczór ich ulubieńcy mieli zapewnić sobie historyczny awans do kolejnej fazy eliminacji. Jeszcze 10 minut przed końcem spotkania wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że marzenie śląskich kibiców prawdopodobnie się ziści. Niestety rzeczywistość okazała się zupełnie inna Okazało się, iż solidność i monolit drużyny prowadzonej przez Waldemara Fornalika to za mało na ograne w europejskich pucharach białoruskie BATE, które pokonało mistrza Polski konsekwencją i wyrachowaniem.

Dzień ten owszem przeszedł do historii, jednak z zupełnie innego powodu. Piast wypisując się z dalszej walki o upragnioną Ligę Mistrzów, pobił niechlubny rekord krakowskiej Wisły, która to także odpadła już w pierwszej rundzie w 2009 roku. Zrobiła to jednak o pięć dni później, a więc 22 lipca.

Rozgrywki gorszego sortu

Na otarcie łez najlepszej aktualnie ekipie piłkarskiej w Polsce pozostała walka o jak najkorzystniejszy wynik w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy. Te „rozgrywki pocieszenia” od lat są niestety jedyną areną zmagań naszych rodzimych drużyn poza granicami kraju. Jak się okazuje dla niektórych to także są za wysokie progi, gdyż w kolejnej fazie zmagań nie ujrzymy niestety kompletu polskich drużyn. Po bardzo kiepskim meczu z wicemistrzem Słowacji Dunajską Stredą to właśnie Cracovia może w pełni skupić się na ligowych zmaganiach.

Ziarno niepewności wśród swoich sympatyków zasiali także piłkarze stołecznej Legii. Po kompromitującym bezbramkowym remisie w pierwszym spotkaniu w Gibraltarze, w rewanżu zdołali postawić przysłowiową „kropkę nad i”. Czy podobne problemy czekają ich w kolejnej fazie zmagań?

Po honorowy awans

Tym starszym z Was, którzy od wielu lat interesują się piłką nożną, łotewska Ryga kojarzy się zapewne z drużyną Skonto. Ekipa ta czterokrotnie mierzyła się w europejskich rozgrywkach z polskimi drużynami (kolejno z Lechem, Widzewem oraz dwukrotnie z Wisłą). Niestety przed trzema laty spotkał ich smutny los i zmuszeni byli ogłosić bankructwo.

Równie bogatą historię na boiskach Starego Kontynentu chciałaby zapisać inna ekipa ze stolicy Łotwy - FK Ryga. Rywal Piasta w drugiej serii spotkań to ekipa niezbyt doświadczona, lecz posiadająca w swych szeregach kilku ciekawych graczy. Formę defensorów drużyny ze Śląska będzie chciał zapewne sprawdzić były piłkarz m.in. Żalgirisu Wilno oraz Dinama Bukareszt - Kamil Biliński.

Na północ Europy po walkę o marzenia i zastrzyk gotówki udadzą się piłkarze Lechii Gdańsk oraz warszawskiej Legii. Gdańszczan czeka nieco trudniejsze zadanie, gdyż przyjdzie zmierzyć im się z ekipą Brondby IF. Drużyna w której z powodzeniem od ponad trzech lat występuje Kamil Wilczek, jawi się jako rywal, który może okazać się zaporą nie do przejścia. Nieco łatwiejszy starcie czeka 13-krotnych mistrzów Polski. Na ich drodze do trzeciej rundy eliminacyjnej stanie fińskie KuPS Kuopio, a więc zespół choć na pozór wydający się słabszym.

Niestety obecnie polski futbol mimo zapewnień prezesa PZPN o podążaniu w dobrą stronę, przeżywa stagnację. Ciężko stwierdzić czy jest to wina złego systemu szkolenia, czy może nie posiadamy w naszym kraju tak zdolnej młodzieży, jak chociażby Hiszpanie bądź Włosi. Z całym przeświadczeniem można jednak stwierdzić, iż sytuacja w której polskie drużyny drżą o awans podczas pojedynków z ekipami ze Słowacji czy też Gibraltaru, jest faktem trudnym do zaakceptowania. Aby zapał młodych adeptów piłki nożnej w naszym kraju nie zgasł, potrzebne są sukcesy. Czy z czasem się ich doczekamy? Przekonamy się być może za kilka tygodni.

Chcącym zarobić na spotkaniach polskich drużyn w eliminacjach Ligi Europy polecamy przed postawieniem zakładu sprawdzić ranking bukmacherów. Podobnie jak w piłce nożnej, bukmacherzy dzielą się na tych z “Ligi Mistrzów”, aspirujących z “Ligi Europy” i bardzo przeciętnych z “Ekstraklasy”.

nr 34/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium