Życie Podkarpackie nr 46/2017 Życie Podkarpackie nr 46/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 322/2017, Sobota 18 listopada 2017 r., Anieli i Romana
Opublikowano
Jarosław
JKS 1909 Jarosław z okręgowym Pucharem Polski
Na stadionie w Wólce Pełkińskiej dzisiejszego (17 maja br.) popołudnia rozegrany został finałowy mecz Pucharu Polski na szczeblu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu.
fot. Dominik Budzowski
Zdobywcy Pucharu Polski na szczeblu jarosławskiego OZPN – III-ligowy JKS 1909 Jarosław w towarzystwie prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Mieczysława Golby (w środku).

Do finału awansowały dwie obecnie najwyżej klasyfikowane na piłkarskiej mapie okręgu jarosławskiego ekipy – III-ligowy JKS 1909 Jarosław oraz zdecydowany lider IV ligi podkarpackiej Wólczanka Stal Systems Wólka Pełkińska. Nie było w tym spotkaniu wyraźnego faworyta, bo choć JKS 1900 gra szczebel wyżej, to za Wólczanką Stalą Systems mógł przemawiać atut własnego boiska, na którym w dotychczasowych pojedynkach mistrzowskich stracili tylko dwa punkty w remisowej potyczce z Polonią Przemyśl.

Jak było do przewidzenia, spotkanie miało wyrównany charakter, ale górę wzięło większe doświadczenie i ogranie jarosławian. Podopieczni Mariusza Sawy lepiej taktycznie rozwiązali to spotkanie i zasłużenie sięgnęli po puchar, który wręczył im prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej w Rzeszowie, senator Mieczysław Golba.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem JKS 1909 2:1 (1:0). Bohaterem JKS 1909 był Bartłomiej Raba, autor dwóch bramek. Pierwszą zdobył w doliczonym czasie gry I połowy po pięknym strzale z ponad 20 m. Bramka do „szatni” nieco zdezorientowała gospodarzy, którzy mieli słaby początek II połowy. A to przy tak cwanym rywalu zazwyczaj kończy się źle. W 54. min po faulu w polu karnym sędzia główny Konrad Tomczyk przyznał gościom rzut karny, który popularny „Loczek” zamienił na drugą bramkę. Od 60. min III-ligowcom przyszło grać w dziesięciu, bo drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za trochę niepotrzebny faul ujrzał kapitan zespołu Bartłomiej Gliniak. Po tym fakcie gospodarze egzekwowali rzut wolny z bocznego sektora boiska, z ponad 30 m od bramki Marcina Borowca. Mateusz Kocur uderzył ładnie, a co ważniejsze skutecznie, lobując golkipera JKS 1909. Mimo ataków podopiecznych Grzegorza Sitka wynik nie uległ już zmianie, bo III-ligowiec bardzo mądrze się bronił.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 46/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium