Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 338/2016, Sobota 3 grudnia 2016 r., Franciszka i Ksawerego
Opublikowano
Region
Koniec pucharowej przygody Sokoła i Polonii
Dzisiaj (12 października br.) na boiskach w Przemyślu i Sieniawie rozegrane zostały półfinałowe mecze w ramach Pucharu Polski na szczeblu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu.
fot. Dominik Budzowski
Radość piłkarzy JKS 1909 Jarosław po strzeleniu pierwszej bramki na stadionie Polonii w Przemyślu.

W pierwszym spotkaniu na stadionie przy ulicy Sanockiej w Przemyślu IV-ligowa Polonia podejmowała III-ligowy JKS 1909. Jarosławianie, którzy znakomicie spisują się w II lidze bardzo poważnie podeszli do tej potyczki. Trener Mariusz Sawa desygnował do gry niemal wszystko, co ma najlepszego, z wyjątkiem bramkarza Rafała Strączka, który niedawno zadebiutował w reprezentacji Polski U-18 i nie zdążył na pojedynek pucharowy. Tyle, że – jak się później okazało – ta absencja wyszła JKS 1909 na zdrowie, bo z kapitalnej strony pokazał się rezerwowy bramkarz, sprowadzony z LKS Skołoszów, Damian Buczkowski.

Mecz rozgrywany był w fatalnych warunkach atmosferycznych, przy stale padającym deszczu i silnym wietrze. To determinowało poczynania obu zespołów. Prowadzenie dla gości strzałem głową uzyskał… wychowanek Polonii Marcin Sobol i kiedy wydawało się, że ten gol będzie rozstrzygający, w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po rzucie rożnym Mateusz Skała doprowadził do dogrywki. To była niejako zemsta losu za… niewykorzystany przez JKS 1909 w 82. Min rzut karny, który przestrzelił Bartłomiej Raba. W dogrywce bramki nie padły i o awansie do finału miała zdecydować seria „jedenastek”. Jej bohaterem okazał się wspomniany Damian Buczkowski, który obronił strzały M. Skały i Krystiana Kazka. III-ligowiec wygrał ostatecznie tę próbę nerwów 4:2 i awansował do finału okręgowego.

Nie mniej emocjonujący był drugi półfinał, w którym Sokół gościł w Sieniawie lidera IV ligi podkarpackiej Wólczankę Wólka Pełkińska. Mimo, że gospodarze bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę, to rywalem JKS 1909 w finale będzie Wólczanka. Trudno się dziwić, kiedy ma się w składzie snajper wyborowego jakim jest Krzysztof Pietluch. Jego hat-trick zdecydował.

Finał rozegrany zostanie wiosną przyszłego roku.

Polonia Przemyśl – JKS Jarosław 1:1 (0:1, 1:1), rzuty karne: 2:4
Bramki: 0:1 Sobol 45. min, 1:1 Skała 90. min.
Rzuty karne: 0:1 Kłusek, – Skała, 0:2 Kaganek, – Kazek, – Świech, 1:2 Trawka, 1:3 Sobol, 2:3 Kuźniar, 2:4 Sokołenko.
Polonia: Cisek – Skała, Kuźniar, Suchockyj, Wielgosz – Kalawski (82. Czajka, 119. Sedlaczek), Tarnawski (46. Jaroch), Kazek, Trawka, Wanat (76. Głuszko) – Gosa (57. Solarz).
JKS 1909: Buczkowski – Gliniak, Sobol, Sokołenko, Świech – Kaganek, Kłusek, Kycko (46. Daszyk), Rop (74. Bała), Surmiak (67. Pękala) – Hass (46. Raba).
Sędziował: Konrad Tomczyk (Jarosław). Żółte kartki: Trawka, Gosa, Jaroch oraz Sobol i Kaganek. Widzów: 300.

***

Sokół Sieniawa – Wólczanka Wólka Pełkińska 3:4 (2:1)
Bramki: Mateusz Jędryas, Dawid Czyrny, Serhij Sywyj – Krzysztof Pietluch 3, Kamil Hul.

1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Gość 31.183.196.117 13.10.2016

Jak to jest, że sędzia z Jarosławia jest arbitrem w meczu Polonia-JKS?

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium