Życie Podkarpackie nr 08/2017 Życie Podkarpackie nr 08/2017

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 53/2017, Środa 22 lutego 2017 r., Marty i Małgorzaty
Opublikowano
Pospolite ruszenie
Była mniej więcej połowa XV wieku. Szlachta polska miała się stawić pod broń, by chronić państwo przez Krzyżakami w wojnie trzynastoletniej. Wyszło tak sobie, by nie powiedzieć fatalnie. Pospolite ruszenie nie spisało się tak, jakby marzyli sobie możnowładcy. Przez kolejne lata i wieki szlachta średnio kwapiła się przelewać krew za ojczyznę. Za to uwielbiała hulanki, swawole, polowania, pitny miód, palenie lulek, podszczypywanie dziewek itp. A biedna Rzeczypospolita targana była konfliktami, rzucana z rąk do rąk przez zachłannych, wrogo nastawionych sąsiadów.

Jest 2015 rok. Kiedy obserwuję to, co się dzieje w Polsce, nasuwa mi się na myśl owo pospolite ruszenie. Najpierw ruszyli lekarze, bo im wciąż mało pieniędzy. Dostali zielone światło od możnowładców. Na drugi ogień poszli górnicy. Także im mało. Były redaktor naczelny miesięcznika Playboy Marcin Meller rzekł niedawno, że cyt.: „panom górnikom w dupach się już poprzewracało”. Po górnikach ruszyli rolnicy. Wielu jadących na Warszawę traktorami kupionymi za pieniądze z Unii Europejskiej zatrzymała policja, bo ponoć byli na bani. Znaczy pijani, choć policja potem to dementowała. Także im jest mało... Kto następny? Już pospolite ruszenie formują kolejarze. Tą samą drogą niebawem mogą ruszyć: hutnicy, budowlańcy, nauczyciele, artyści, pielęgniarki, cukiernicy, kwiaciarki czy listonosze. Mogą nawet policjanci czy wojskowi. Pytanie tylko, dlaczego możnowładcy mają robić im dobrze także za moje pieniądze? 

Sonda
Czy zwracasz uwagę na oznaczenia na opakowaniach?
  • Nie mam na to czasu
  • Nie, bo nie rozumiem znaczenia symboli
  • Staram się zrozumieć informacje z opakowania, ale nie zawsze wiem, co oznaczają
  • Zwracam uwagę na symbole i potrafię je odczytać
nr 08/2017
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium