Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 341/2016, Wtorek 6 grudnia 2016 r., Mikołaja i Emiliana
Opublikowano
Przemyśl
Zamknijcie sale, zaorajcie boiska
Kiedy pod koniec zeszłego roku usłyszałem tę informację, zachowałem się jak niewierny Tomasz. Pomyślałem, że nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. Kiedy kilkanaście dni temu przeczytałem projekt miejskiego budżetu na 2015 rok, uwierzyłem. Projekt zakłada przeznaczenie 350 tys. zł na sport dzieci i młodzieży. Prawie 150 tys. zł mniej niż w 2014 roku, kiedy kwota 495 tys. zł była tą z gatunku haniebnych, „obrażających” przemyską młodzież, chcącą bawić się w sport na różnym szczeblu i w różnych dyscyplinach, ich nauczycieli czy trenerów.

Nawet nie chce mi się przytaczać kwot, jakie inne miasta przeznaczają na ten cel. Nie chce mi się cytować słów imć Zamoyskiego sprzed ponad 400 lat o chowaniu młodzieży i wpływie na Rzeczypospolite czy frazesów typu „w zdrowym ciele, zdrowy duch”.  W mieście działa kilkadziesiąt uczniowskich klubów sportowych. W innych miastach idą na to miliony złotych, 60-tysięczne miasto stać na żenujące 350 tys. zł na zdrowy, bo sportowy, tryb życia przyszłego pokolenia. Jak to się ma do wzrostu o ok. 2 mln zł (w porównaniu z 2014 r.) kosztów utrzymania urzędu miejskiego (ponad 22 mln zł w 2015 r.) i absurdalnej wręcz dotacji na utrzymanie obiektów POSiR-u w wysokości przekraczającej 2 mln zł?

Zastanawiam się, jaki klucz obierzecie, panie prezydencie, panie i panowie radni, dzieląc ten grosz. Które dzieci, waszym zdaniem, będą gorsze, a które lepsze? Które, zamiast na salę gimnastyczną czy boisko sportowe, będą musiały – chcąc nie chcąc – zasiąść przed komputerem lub wałęsać się po mieście w poszukiwaniu zajęcia? Nie ma żadnego racjonalnego sposobu na jakikolwiek sprawiedliwy podział tej kwoty.

Na hali POSiR przy ulicy Mickiewicza cały czas wisi wielki baner, a na nim napis „Przemyśl – sportowe miasto”. Wolne żarty, a raczej kpiny, panie prezydencie, panie i panowie radni. Zastanawiam się, w czym przemyskie dzieci są gorsze od dzieci z innych miast Podkarpacia czy Polski? Od razu odpowiem: w niczym! Są nawet lepsze, biorąc pod uwagę warunki, w jakich przychodzi im uprawiać sport! Ćwiczą, trenują, reprezentując miasto na różnej maści i rangi zawodach z ogromnym zaangażowaniem, sercem, wolą walki i ambicją. Gdzie poszanowanie dla ich nauczycieli, trenerów, którzy często za darmo poświęcają swój wolny czas, aby zająć się także waszymi dziećmi, ucząc ich zdrowych zachowań? W tych kilku tysiącach złotych przekazanych na cały rok? Jeden wyjazd na zawody dla kilkunastoosobowej grupy młodych sportowców to wydatek rzędu kilku setek złotych, a czasami znacznie więcej.

Proponuję nie przekazywać tych 350 tys. zł na sport dzieci i młodzieży. Bo to wstyd. Zamknijcie sale gimnastyczne, zaorajcie boiska. Będziecie mieli spokój. Przeznaczcie te pieniądze na inne zadania. Może na przykład uda się za nie wybudować jakiś kolejny pomnik w Przemyślu!

nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę