Życie Podkarpackie nr 33/2019 Życie Podkarpackie nr 33/2019

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 231/2019, Poniedziałek 19 sierpnia 2019 r., Bolsława i Juliana
Opublikowano
Wigilijny karp na głodno
Karp w sosie słodko-kwaśnym, w sosie winnym, w staropolskim sosie szarym, z chrzanem, w białym winie, z szafranem, pieczony w soli, po żydowsku, po starzawsku, w galarecie, w migdałach. To zapewne tylko nieliczne propozycje z szerokiej palety kulinarnych przepisów na przyrządzenie tej ryby, goszczącej na polskich stołach głównie w dniu poprzedzającym Boże Narodzenie.

Nie można jednak wykluczyć, że w tym roku w niektórych domach na wigilijnym stole pojawi się nowa wersja dania z karpia. Będzie to… karp na głodno, podany w trosce o bardziej wybrednych uczestników wieczerzy.

Bo tak najkrócej można określić sposób, w jaki zasugerowała przyrządzić tę rybę pewna znana z telewizji restauratorka, która miała stwierdzić – jak cytowały ją potem media – że „karp jest bardzo zdrowy, kiedy się go głodzi. Karpia trzeba głodzić przez tydzień! Wtedy jest naprawdę czysty i zdrowy” – przekonywała w trakcie jednej z konferencji zapewne syta celebrytka, uchodząca za autorytet od gotowania.

Wypowiedź ta do głębi wzburzyła miłośników zwierząt, dla których tego rodzaju postępowanie jest takim samym barbarzyństwem, jak trzymanie ryb w małej ilości wody, czy przenoszenie żywych ze sklepu do domu w plastikowych torbach. Mało tego. Niektórzy smakosze przywołanej ryby zaczęli się zastanawiać, czy sporządzona według tego bądź innego przepisu, ale wcześniej głodzona, nie stanie ością w gardle wygłodniałym domownikom?

A co o tym kontrowersyjnym pomyśle sądzą same karpie, które i bez tego dodatkowego okrucieństwa nigdy nie miały powodu, by lubić grudniowe święta?

Tego próżno nasłuchiwać, wszak ryby głosu nie mają. Chyba, że w tę jedną wyjątkową noc zrobią wyjątek i wygarną całą prawdę. Taką, że niektórym łuski z oczu spadną.
2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
mk 91.193.208.124 03.01.2019

rozumiem ,ze artykuł napisany  pod dyktando tzw"zieleńców" . To  w czym w takim razie przenosić te wspomniane karpie do domu?  Może  zamówić mała cysternę , a póżniej i tak  wypuścić je na wolność. Nie , to jakaś lewacka ideologia.  Tylko patrzeć i  ustawowo  zabronią uboju nawet kurczaków. NIE KAŻDY CHCE I MOŻE BYĆ JAROSZEM  .

user
Ola 46.76.28.90 07.01.2019

Można jeść mięso, ale dla własnego zdrowia warto z tym nie przesadzać.

nr 33/2019
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium