Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 343/2016, Czwartek 8 grudnia 2016 r., Marii i Wirgiliusza
Opublikowano
Podkarpackie żurawie
Niedawno minęła połowa kadencji władz miasta i Rady Miejskiej w Przemyślu. Myślałem nad sporządzeniem podsumowania działalności i jednych, i drugich. Czego dokonali, co zrealizowali z przedwyborczych obietnic. Przepraszam, ale nie sporządzę, bo nie ma o czym pisać.

Nie licząc incydentalnych ruchów ze strony bardzo wąskiej grupy radnych, którzy (co cenne) reagują na lokalne zapotrzebowania grup mieszkańców i o których informujemy, nie byłoby się nad czym rozwodzić. Ostatnia sesja (24 listopada br.) ostatecznie rozwiała moje dylematy. Kabaretowa wręcz dyskusja nad nazwaniem zakola placu Berka Joselewicza, wyłożonego kostką brukową, skwerem Wyszehradzkim była najlepszym podsumowaniem półmetka kadencji.

Pytam: ile miejsc pracy udało się przez 24 miesiące rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia dla Przemyśla (ugrupowanie popierające prezydenta Chomę) w nadsańskim mieście stworzyć? Ilu inwestorów w tym czasie udało się przekonać do zainwestowania poważnych pieniędzy w mieście? Ile poważnych inwestycji powstało? Odpowiadam: powstały pomniki lub projekty kolejnych, skwery, place, multum petycji i rezolucji. Do tego wiele opuszczonych lokali handlowych, bo drobni przedsiębiorcy zwijają interesy, nie widząc żadnej przyszłości. Na początku kadencji słyszałem o tym, że Przemyśl ma równać do Rzeszowa. W Rzeszowie na każdym kroku widać pracujące żurawie. To znak, że na okrągło coś się dzieje. W Przemyślu także widać żurawie. Tyle, że na firmamencie, odlatujące do ciepłych krajów. Na piękny nadsański gród nie chcą nawet patrzeć.

2 Komentarze
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
gość 178.183.239.80 30.11.2016

Szanowny Panie Redaktorze.

Jak zwykle celnie, dobitnie i z kulturą.

Przyjemnie jest czytać Pańskie felietony- zawsze czekam.

Czytelniczka

user
Witold W. 185.25.123.200 02.12.2016

Co Pan, Panie redaktorze wypisuje. Przecież w naszym przemyskim UM dobrze wiemy, że wszystko u nas w mieście idzie w dobrym kierunku a z Ferenca, to sobie tylko forujemy, że komuch, że jeździ po mieście i niekompetentnych urzędników zwalnia. Natomiast nasz pan prezio jedynie prosi nas, swoich podwładnych byśmy ewentualnie coś tam zrobili -  pełna kultura, nie to co ten cham z Rzeszowa.

nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium