Życie Podkarpackie nr 49/2016 Życie Podkarpackie nr 49/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 346/2016, Niedziela 11 grudnia 2016 r., Damazego i Waldemara
Opublikowano
Przemyśl
„Ciapaci” i „szoszoni”
Przemyska prokuratura wyjaśnia, czy reakcja mieszkańca Przemyśla w stosunku do jedenastoletniego czarnoskórego chłopaka miała charakter rasistowski. Pisałem o tym przed tygodniem. Ocenę tego incydentu zostawiam prokuraturze, ale przy okazji naszło mnie pytanie czy w Przemyślu występuje rasizm? Należałoby zacząć od definicji, która głosi, że rasizm to pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy. Przyznam, że stosując taką miarę, nie spotkałem się w Przemyślu z przypadkami rasizmu w czystym wydaniu.

No może były jeden albo dwa w ciągu kilkunastu ostatnich lat. Nie zaliczam do nich sytuacji, kiedy nabuzowany tłum kiboli, wracając z meczu, ryczy „Polska dla Polaków”. Pamiętam, jak kiedyś na każdego zza wschodniej granicy mówiło się „szoszon”, a dzisiaj to już są handlowi partnerzy. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy tacy cacy. Kiedy słyszę, jak ludzie wrzucają kilka narodowości do jednego worka pod nazwą „ciapaci”, to zapala mi się czerwona lampka. Z codziennych obserwacji i badań socjologicznych wynika, że obcych częściej u nas spotyka niechęć i ksenofobia niż rasizm. Dotyczy to zwłaszcza ludzi o azjatyckim lub afrykańskim pochodzeniu, ale także rodzimych Romów. Chciałbym wierzyć, że to tylko echa zaścianka, w którym długo żyliśmy, a nie początki rasizmu.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 49/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium