Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Świadek dostaje w zadek
Jest takie powiedzenie, że świadek zawsze dostaje w zadek. Może niezbyt eleganckie, ale jakże prawdziwe i trafne. Przecież cokolwiek świadek by nie powiedział, nawet najprawdziwszą prawdę, czyli to, co widział albo słyszał, to i tak zawsze narazi się którejś ze stron, albo podpadnie wszystkim, z wysokim sądem włącznie. Taka właśnie historia przytrafiła się Wiktorowi S.

Na wiosnę jego serdeczny przyjaciel wdał się w awanturę zakończoną niewielką szarpaniną. Działo się to w miejscu publicznym, bo pod sklepem, na oczach wielu ludzi. Draka trwała niecałe pięć minut. Oponenci nawet po mordzie sobie nie dali i rozeszli się, wykrzykując różne obelgi i groźby. Ludzie, uznając, że to żadne wydarzenie, nawet ze sklepu nie wyszli. Trzy dni później mężczyzna, z którym kłócił się przyjaciel Wiktora, stwierdził, że w nocy, w samochodzie zaparkowanym pięćdziesiąt metrów od domu ktoś porżnął opony i nieźle uszkodził karoserię. Podejrzewając, że z zemsty zrobił to przyjaciel Wiktora, zawiadomił policję. Jeszcze tego samego dnia do Wiktora przyjechał przyjaciel i powiedział, że boi się, bo na pewno go w to wrobią, ale dobrze by było, gdyby Wiktor zaświadczył, że tej nocy był u niego i na przykład oglądali filmy. Wiktor na początku trochę się wahał, ale kiedy przyjaciel obiecał mu tysiaka za przysługę, zgodził się. Składając zeznania w charakterze świadka, ze szczegółami opowiedział, jak to oglądali filmy, a kiedy już zrobiło się późno, przenocował przyjaciela, który wyszedł od niego dopiero przed południem, więc nie mógł mieć nic wspólnego ze zniszczeniem auta. 

Ponieważ sprawca demolki nie zostawił żadnych śladów, które mogłyby posłużyć za twarde dowody, zeznania Wiktora mogły pomóc przyjacielowi. Jednak wszystko potoczyło się inaczej. Policjanci nie odpuszczali i znaleźli kogoś, kto owej nocy widział kumpla Wiktora w pobliżu domu poszkodowanego. Wiktor znowu dostał wezwanie na policję i tam dowiedział się, że paragraf 1 artykułu 233 kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat dla tego, kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę.
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę