Życie Podkarpackie nr 48/2016 Życie Podkarpackie nr 48/2016

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 340/2016, Poniedziałek 5 grudnia 2016 r., Kryspina i Saby
Opublikowano
Zbrodnia w afekcie
W psychiatrii stan silnego wzburzenia (zwany niekiedy afektem fizjologicznym) to niezwykły stan psychiczny, cechujący się tak silnym natężeniem emocji, że procesy emocjonalne zyskują przewagę nad intelektem. Wtedy sprawca działa pod dominującym wpływem emocji, przy wyraźnym ograniczeniu kontrolującej funkcji intelektu. Sorry za ten naukowy wstęp, ale ułatwi to zrozumienie i ocenę dzisiejszego kryminałku.

Klaudia i Bartosz (imiona zmienione) ślub zaplanowali na grudzień. Narzeczeństwem byli od miesiąca, a znali się niecałe cztery miesiące. Ludzie w wiosce mówili, że dobrali się jak w korcu maku. Młodzi, piękni, będzie z nich dobra para. Bartek świata poza nią nie widział. Codziennie po robocie szybko jadł obiad, przebierał się, wsiadał w brykę i pędził do niej. Klaudia na jesieni miała ważny egzamin i do wszystkiego podchodziła bardziej racjonalnie. Pewnego dnia przedpołudniem Klaudia zadzwoniła do Bartka i poprosiła, żeby przyjechał do niej dopiero wieczorem, bo ma gości i będzie zajęta. Akurat tego dnia Bartek nie miał za wiele do roboty. Szef zostawił go w firmie samego, polecając, by strzegł dobytku. Może gdyby miał huk pracy, wszystko potoczyłoby się inaczej, a tak Bartek z nudów zaczął rozmyślać. Nie dawał mu spokoju telefon od ukochanej i zaczął się bić z myślami, czy aby nie wyskoczyć, żeby sprawdzić, jacy to goście do niej przyjechali. Trochę się wahał, bo był raczej sumiennym pracownikiem, ale ciekawość wzięła górę. Pomyślał – w godzinę obrócę tam i z powrotem, po czym wskoczył w auto i docisnął gaz do dechy.

 Miał już niecały kilometr do domu Klaudii, kiedy kątem oka zobaczył ją w bocznej uliczce prowadzącej do rzeczki. Szła objęta z jakimś mężczyzną. Wtedy u Bartka procesy emocjonalne wzięły górę nad intelektem. Zawrócił w miejscu z piskiem opon i wjechał w uliczkę, aż się zakurzyło, na co Klaudia i mężczyzna odwrócili się. Bartek zahamował gwałtownie tuż przed nimi, wyskoczył z auta i jednym ciosem powalił mężczyznę na ziemię. Następnie warknął coś do oszołomionej Klaudii i odjechał. Trzy godziny później od policjantów, którzy po niego przyjechali, dowiedział się, że złamał szczękę bratu Klaudii, który wraz z żoną przyjechał z Anglii, żeby odwiedzić rodzinę.

W tej sytuacji ślub został odwołany, a sąd rozstrzygnie, czy działanie w afekcie będzie okolicznością łagodzącą.

0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 48/2016
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium
Sonda
Prezenty z okazji mikołajek lub pod choinkę...
  • Kupuję on-line
  • Wynajduję w małych sklepikach lub centrach handlowych
  • Stawiam na bony podarunkowe
  • Sam tworzę