Życie Podkarpackie nr 31/2020 Życie Podkarpackie nr 31/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 218/2020, Środa 5 sierpnia 2020 r., Marii i Stanisławy
Opublikowano
Gdzie dwóch się bije...
W 1932 roku nieopodal Sieniawy kapitan Stanisław B., daleki kuzyn księcia Koniecpolskiego, zastrzelił z rewolweru porucznika Maurycego R. Wszystko odbyło się zgodnie z wydanym trzynaście lat wcześniej kodeksem Boziewicza, który – choć nie był sankcjonowany prawem – obowiązywał w pewnych kręgach.

Ponoć poszło o pannę, którą na jakimś balu obraził nieszczęsny Michał. Obaj panowie w towarzystwie sekundantów spotkali się o świcie w lasku. Padły dwa strzały, z których jeden był śmiertelny. Niestety kroniki z tamtych czasów nie odnotowały, czy sprawca zabójstwa poniósł jakąś karę, ani jaki był dalszy los panny, której honor został okupiony krwią.

Dla niektórych to już prehistoria, ale okazuje się, że podobnie pojmowane pojęcie honoru dotrwało do dzisiejszych czasów. Za przykład może posłużyć historia, która wydarzyła się w ubiegłym roku na jednym z osiedli.

Tak wyszło, że dwaj osiemnastolatkowie, Paweł i Sebastian, upatrzyli sobie jedną dziewczynę. Ona jakoś nie mogła się zdecydować i spotykała się raz z jednym, raz z drugim, a chłopaków zżerała zazdrość. Wymyślali różne sposoby, żeby tylko pozbyć się rywala. Były  więc szkalujące wpisy na Facebooku i obraźliwe bazgroły na murach garaży  oraz inne tego typu złośliwości. Koledzy kibicowali tej love story i podśmiechiwali się z obu, co tylko podkręcało atmosferę konfliktu. Któregoś dnia na osiedlu gruchnęła wieść, że Paweł i Sebastian będą się bić. Do spotkania miało dojść za garażami, w miejscu ulubionym przez osiedlową młodzież. 

W umówionym dniu, oprócz rywali, zebrało się tam kilkunastu chłopaków żądnych mocnych wrażeń. Z miejsca znaleźli się samozwańczy sekundanci, którzy mieli zadbać, żeby w pojedynku nie używano kastetów, batonów czy innych narzędzi stosowanych w kibolskich ustawkach. Obaj bohaterowie zrzucili koszulki i najpierw odstawili „taniec kogutów”, po czym zaczęła się wymiana ciosów. Najpierw trochę na oślep, potem coraz celniejszych i skuteczniejszych. Obaj już krwawili, ale bili się dalej. Nie wiadomo, czym by się to skończyło, gdyby nie pojawili się policjanci, których ktoś wezwał. Paweł z Sebastianem trafili na pogotowie, gdzie pozakładano im szwy, a reszta towarzystwa została spisana. Skończyło się na niewielkich karach za udział w bójce i uszkodzeniu ciała. Natomiast, jak wieść gminna niesie, dziewczyna, o którą się bili, chodzi już z kimś innym.
jot podpis
1 Komentarz
user
skomentuj
Komentujesz jako:
user
Thomas 190.73.24.125 14.07.2020

Dla mnie biedny polski prezydent SEO jest bardzo mądry i myślę, że jest idealnym człowiekiem do pracy dla Polski! Nauczył się tutaj: https://www.seoplanner.com/#  

nr 31/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium