Życie Podkarpackie nr 6/2020	Życie Podkarpackie nr 6/2020

Życie Podkarpackie - informacje z regionu Przemyśla, Jarosławia, Lubaczowa, Przeworska

Życie.pl, nr 48/2020, Poniedziałek 17 lutego 2020 r., Donata i Łukasza
Opublikowano
Nieudany podryw
Zdarzyło się to w galerii handlowej, jednej z wielu, jakie na naszym terenie powstają jak grzyby po deszczu. 31 października ubiegłego roku trzydziestodwuletni Marian (imię zmienione) wczesnym popołudniem poszedł do galerii.

Nie planował żadnych zakupów, ale miał godzinę luzu i chciał się rozejrzeć. Kiedy tak snuł się, w tłumie kupujących zauważył dwie dziewczyny siedzące na ławeczce. Faktycznie trudno było ich nie zauważyć. Obie nie miały chyba więcej niż 16 lat, ekstrawagancko ubrane, usta pomalowane na czarno, na głowie dredy. Marianowi przypomniało się, że parę lat temu słyszał o tak zwanych galeriankach, czyli młodych dziewczynach, które przesiadują w galeriach, szukając sponsorów. Będąc pewnym, że ma do czynienia z takimi właśnie, przysiadł się i zaproponował, że postawi im kawę albo jakiegoś innego hot-doga. Dziewczyny zachichotały, co utwierdziło Mariana, że dobrze trafił, więc dorzucił: – Nie martwcie się, mam kasę i możemy się zabawić. Reakcją na jego propozycję był wybuch śmiechu, tak głośny, że zwrócił uwagę innych klientów.Niezrażony tym, próbował objąć jedną z dziewczyn i wtedy pojawił się młody chłopak z czerwoną fryzurą a la Wiśniewski i zwracając się do Mariana per „pedofilu”, kazał mu spadać. Powiedział to na tyle głośno, że kilka osób przystanęło i zaczęło się im przyglądać. Wtedy pojawił się ochroniarz, który usłyszawszy, że mężczyzna molestuje młode dziewczyny, ku uciesze gapiów wyprowadził Mariana na zewnątrz.

Takiego dyshonoru nie można było darować, więc Marian zapalił papierosa i postanowił poczekać na gówniarzy, żeby dać im porządną nauczkę za wstyd, którego się najadł. Piętnaście minut później kolorowa trójka opuściła galerię. Wtedy Marian zaatakował. Najpierw popchnął jedną z dziewczyn tak, że upadła i rzucił się z pięściami na chłopaka. Wywiązała się szamotanina, którą na szczęście zauważył ochroniarz i nim podjął interwencję, sięgnął po telefon, żeby wezwać policję. Patrol pojawił się błyskawicznie i cała czwórka wylądowała na komendzie. Tam wyjaśniło się, że młodzi, których Marian nazwał rozwydrzonymi ćpunami, są uczniami jednej ze szkół średnich, a poprzebierali się tak z okazji Halloween. Teraz nieudany podryw i napaść na nieletnich oceni sąd.
jot podpis
0 Komentarzy
user
skomentuj
Komentujesz jako:
nr 6/2020
E-wydanie
elektroniczna wersja
"Życia Podkarpackiego"
w formacie PDF
przeglądaj
Przejdź na wersję Premium
dostęp do pełnych wersji artykułów
e-wydanie
prenumerata wydania papierowego
sprawdź wersję Premium